– W sprawach dobrych dla Polaków, na które Polacy czekają, oczywiście – jestem gotowy do tego i będę siedział przy jednym stole z Premierem polskiego rządu, wobec którego jestem bardzo krytyczny. Z Premierem, który według mojej opinii nie służy dobrze Polsce – powiedział Karol Nawrocki w rozmowie dla wPolsce24, która odbyła się po wygranych wyborach prezydenckich, pytany o przyszłą współpracę z rządem.
Odnosząc się do spotkania z Prezydentem Donaldem Trumpem, które miało miejsce w trakcie kampanii w wyborczej, Prezydent Karol Nawrocki zaznaczył, że jego celem nie było uzyskanie poparcia politycznego. – Nie jechałem do Białego Domu po to, aby uzyskać poparcie w kampanii wyborczej. Jechałem przede wszystkim, żeby załatwić sprawę chipów [wycofanie restrykcji na eksport zaawansowanych chipów do większości państw na świecie – w tym do Polski] i godnego miejsca Polski w tej konstelacji – powiedział.
Prezydent RP skomentował również plany dotyczące przyszłych relacji między Polską i Ukrainą. – Będę dbał o to, abyśmy realizowali swoją agendę państwową przy geopolitycznym i strategicznym wsparciu Ukrainy. Nie wyobrażam sobie tego, aby nasze postulaty wobec Ukrainy nie były realizowane, te odnoszące się choćby do rozpoczęcia ekshumacji na Wołyniu czy ta nierówna konkurencja zagrażająca polskim rolnikom – akcentował.
– Ukraińcy którzy są w Polsce mogli doświadczyć otwartości polek, Polaków, naszych serc i naszych domów. […] Ci, którzy pracują, wzmacniają polską gospodarkę i PKB mogą czuć, że właściwie nic się nie zmieni. Natomiast (...) uznaję że Polacy, którzy od pokoleń budują potencjał państwa, mają prawo do tego, żeby czuć się w swoim domu gospodarzem – podkreślił.
Zapytany o to, co jego zdaniem przesądziło o wygranej w wyborach prezydenckich, odpowiedział, że głównie była to kwestia społecznego poparcia. – Oczywiście, bez politycznego poparcia Prawa i Sprawiedliwości cały ten projekt nie mógłby się zrealizować, to jest jednak siła największej opozycyjnej partii w polskim parlamencie. W sposób zdecydowany pomogło również poparcie „Solidarności” i wielu komitetów, komitetu obywatelskiego, wielu ludzi dobrej woli – dodał Prezydent RP.
Nie dałoby się wygrać tych wyborów bez tego, co stało się w Polsce na przełomie tych sześciu miesięcy i tego, że Polacy chcieli, aby Prezydent sprawił, że to oni są gospodarzami w swojej ojczyźnie. Bez tego obywatelskiego zrywu to by się nie udało – ocenił.
W kontekście przyszłego kierownictwa Kancelarii Prezydenta RP Karol Nawrocki przekazał, że rzecznikiem prasowym zostanie dr Rafał Leśkiewicz, z którym jednocześnie blisko współpracował w Instytucie Pamięci Narodowej. – […] Kancelaria będzie zachowywała balans doświadczonych polityków z jednej strony, a z drugiej moich bliskich współpracowników, którzy przychodzą spoza świata politycznego – dr Rafał Leśkiewicz jest tego najlepszym przykładem – podkreślił.
Karol Nawrocki odpowiedział również na pytanie dotyczące jego pierwszych postulatów wobec rządu. – Z całą pewnością chcę uporządkować sytuację w polityce międzynarodowej. Doświadczałem tego jako prezes Instytutu Pamięci Narodowej. Musimy mieć ambasadorów na całym świecie, aby świadczyli o tym, jakim państwem jest Polska – powiedział.
– Także troska o finanse publiczne, na pewno będę mobilizował rząd i pytał w trosce o los Polaków, gdzie są środki finansowe, których potrzebujemy w polskich gminach i powiatach oraz do rozwoju. Polski stan finansów publicznych niepokoi wielu Polaków – dodał.
Pytany o pierwszą zagraniczną wizytę jako Prezydent RP, Karol Nawrocki przekazał, że – tak jak mówił w trakcie kampanii wyborczej – liczy na to, że będzie to Waszyngton. Jako swoją pierwszą inicjatywę ustawodawczą zapowiedział „podniesienie obywatelskiego projektu o Centralnym Porcie Komunikacyjnym”.