W odpowiedzi na pytania dziennikarzy Prezydent Karol Nawrocki poruszył m.in. temat wezwania na przesłuchanie, kwestii Trybunału Konstytucyjnego czy „zamrażarki sejmowej”.
Wezwanie na przesłuchanie i prokuratorskie śledztwo w tle
Briefing prasowy rozpoczął się od kwestii wezwania Prezydenta RP na przesłuchanie w charakterze świadka. Dziennikarze dopytywali o szczegóły techniczne oraz o nastawienie głowy państwa do działań śledczych.
Sprawa ma związek z prowadzonym od 21 kwietnia śledztwem prokuratury dotyczącym niedopuszczenia do orzekania legalnie wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Postępowanie wszczęto w związku z zawiadomieniem ws. dwóch sędziów Trybunału Konstytucyjnego o działanie na szkodę wymiaru sprawiedliwości oraz czterech sędziów TK wybranych przez Sejm RP w dniu 13 marca 2026 roku, którzy nie zostali dopuszczeni do orzekania.
Prezydent Karol Nawrocki odniósł się do działań prokuratury stwierdzając, że chyba „będzie bił rekordy w byciu przesłuchiwanym przez prokuraturę”. Jednocześnie zadeklarował, że podda się przesłuchaniu i zaprasza śledczych, jednak nie wskazał na razie konkretnego terminu ze względu na liczne zobowiązania państwowe i międzynarodowe. Prezydent podkreślił, że jako obywatel szanuje prawo, przypominając zarazem swoje niedawne, ponad dwugodzinne przesłuchanie w innej sprawie, które zakończyło się pełnym umorzeniem. Działania te ocenił jako obciążające dla obecnej władzy:
– Myślę drodzy państwo, że Prezydent ma dużo więcej bardzo ważnych zagadnień w Polsce i na arenie międzynarodowej niż odpowiadanie na – no, pewne jednak – urojenia ministra sprawiedliwości w tym kontekście. Ale oczywiście zaproszę panią prokurator czy pana prokuratora na przesłuchanie i usłyszy ode mnie, że wszystkie decyzje podejmuję osobiście.
Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego i nominacje sędziowskie
Dziennikarze dopytywali Prezydenta o jego potencjalną decyzję dotyczącą przyjęcia ślubowania od ministra Macieja Berka, którego kandydaturę do Trybunału Konstytucyjnego pozytywnie zaopiniowała sejmowa komisja sprawiedliwości. Pojawiły się również pytania o status czterech sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy nie zostali zaprzysiężeni przez głowę państwa, oraz o to, czy Prezydent zamierza w tej sprawie zmienić zdanie pod wpływem trwającego postępowania prokuratorskiego.
Prezydent Nawrocki jednoznacznie skrytykował próby dalszego upolityczniania Trybunału Konstytucyjnego przez obecny rząd, wskazując na zagrożenia płynące z nominowania czynnych polityków, blisko związanych z premierem Donaldem Tuskiem. W odniesieniu do czterech sędziów, którzy nie złożyli przed nim przysięgi, Prezydent wykluczył jakąkolwiek zmianę stanowiska, argumentując to brakiem podstawowych kwalifikacji i elementarnej wiedzy prawniczej kandydatów, którzy wzięli udział w procedurze z pominięciem głowy państwa.
– Myślę, że ostatnią rzeczą, której potrzebuje dziś Trybunał Konstytucyjny, jest kolejny polityk w TK. Szczególnie polityk, który jest bardzo bliskim współpracownikiem pana premiera Donalda Tuska. Po pierwsze, premier Donald Tusk i jego rząd odpowiada za niepublikowanie wyroków tego Trybunału Konstytucyjnego i zdecydował o tym, że Trybunał Konstytucyjny ma funkcjonować bez środków finansowych. Trybunał Konstytucyjny staje się kolejnym łupem partii politycznych. Ja nie po to zostawałem Prezydentem Polski, [przypomnę, byłem kandydatem obywatelskim, niezwiązanym z żadną partią polityczną, ale popieranym przez Prawo i Sprawiedliwość], żeby sytuację w Trybunale Konstytucyjnym naprawić, a nie zapychać go kolejnymi politykami – powiedział Prezydent RP.
Walka z tzw. „zamrażarką sejmową” i spór z marszałkiem Czarzastym
Media przytoczyły wypowiedzi wicemarszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, który zaprzecza istnieniu zjawiska „zamrażarki sejmowej”, twierdząc, że w Sejmie zalegają jedynie trzy projekty, a sam Prezydent jest celowo wprowadzany w błąd przez swoich współpracowników.
Prezydent Nawrocki odrzucił to twierdzenie marszałka Czarzastego, zarzucając mu intencjonalne mijanie się z prawdą. Wykazał, że w Sejmie od ponad 300 dni bez biegu leżą kluczowe, prezydenckie inicjatywy ustawodawcze – w tym projekty niegenerujące kosztów budżetowych oraz kluczowe tarcze socjalne i podatkowe chroniące polskie rodziny.
– Chciałbym powiedzieć, że pan marszałek jest wprowadzany w błąd, ale obawiam się, że pan marszałek niestety intencjonalnie mija się z prawdą w tej kwestii. Ustawa, którą nazywa bublem i którą uznaje w swoich wypowiedziach publicznych za odrzuconą przez Sejm, to choćby ustawa „Tani prąd – 33%”, a ona znajduje się w procesie opinii. Pan marszałek nie rozumie sytuacji, w której nadanie biegu sprawie wielu ustaw, które leżą w polskim Sejmie ponad 300 dni, nie oznacza to, że nad tymi ustawami toczą się prace. Są przecież ustawy, które nie wymagają żadnych nakładów finansowych, a są moimi propozycjami ustawowymi. To choćby ustawa o działaczach opozycji, o Dniu Działacza Opozycji Antykomunistycznej czy ustawy odnoszące się do kwestii zakazu symboli UPA w Polsce – zapewnił Prezydent.
Afera Zonda Krypto i kwestia regulacji kryptowalut
Prezydent dobitnie zaznaczył, że pełna odpowiedzialność za brak reakcji państwa i organów ścigania na działalność Zonda Krypto spoczywa na rządzie Donalda Tuska. Aby dowieść swoich słów, głowa państwa przedstawiła szczegółowe dane o oficjalnej współpracy ministrów obecnego rządu z podmiotami powiązanymi z tą giełdą. Prezydent podkreślił, że jego weto wobec ustawy o kryptoaktywach wynikało z dbałości o ochronę uczciwych przedsiębiorców i startupów przed nadmierną, niekontrolowaną władzą urzędniczą.
– Ta tendencja oddawania całej władzy urzędom, wyłączania stron internetowych, blokowania bez możliwości odwołania się do sądu po prostu krzywdzi wielu uczciwych przedsiębiorców i wielu uczciwych ludzi. Dlatego w mojej inicjatywie ustawodawczej zaproponowałem takie rozwiązania, które są rozsądne, dobre, pomagają użytkownikom i przedsiębiorcom – dodał.
Obronność kraju i kontrowersje wokół programu „SAFE”
Media pytały Prezydenta o zasadność zawetowania ustawy powołującej program „SAFE”, wskazując, że wojsko i armia rzekomo popierały ten projekt kredytowy, a opozycja zarzuca głowie państwa działanie na szkodę bezpieczeństwa kraju. Prezydent Nawrocki zdecydowanie odrzucił te oskarżenia, wskazując, że program „SAFE” opiera się na niekorzystnym mechanizmie kredytowym, który ogranicza bezpośredni wpływ państwa na rozwój sił zbrojnych. Przypomniał również, że nowoczesny sprzęt prezentowany podczas defilad wojskowych został zakupiony z budżetu państwa w okresie jego stabilizacji finansowej, a nie ze środków kredytowych. Dodatkowo Prezydent przypomniał o swojej autorskiej alternatywie – programie POLSKI SAFE 0%, który zyskał uznanie nawet w kręgach koalicji rządzącej (PSL).
Moja alternatywa, czyli POLSKI SAFE 0%, była na tyle dobra, że Polskie Stronnictwo Ludowe ustawę prezydencką potraktowało jako swoją i złożyło w polskim Sejmie. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że skoro stronnictwo ministra Obrony Narodowej ubiega się o to, aby wprowadzić POLSKI SAFE 0%, to był on realną alternatywą – ocenił Prezydent Nawrocki.
Współpraca międzynarodowa i relacje z Donaldem Trumpem
Prezydent Nawrocki z zadowoleniem ocenił stabilne relacje z Donaldem Trumpem:
– Te stałe relacje z Prezydentem Donaldem Trumpem, które przyniosły już tyle wymiernych efektów w zakresie polskich żołnierzy, naprawdę otwartych drzwi i rozłożonego dywanu – można powiedzieć – do stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce – powiedział.
Nawiązując do planowanej wizyty w związku ze szczytem G20 w Nowym Jorku, Prezydent Nawrocki powiedział, że relacje z Donaldem Trumpem w grudniu zostaną z całą pewnością odświeżone, ponieważ współpraca między Polską a Stanami Zjednoczonymi jest bardzo regularna.
Stan finansów publicznych i rekordowy deficyt w budżecie na 2027 rok
Media pytały o prezydencką ocenę projektu budżetu państwa na kolejny rok podatkowy, w tym o rządowe propozycje podwyższenia podatków (CIT–u, daniny solidarnościowej czy wprowadzenia nowego progu podatkowego 24%).
Prezydent Nawrocki wyraził głęboki niepokój stanem finansów publicznych wskazując na rekordowy, historyczny deficyt budżetowy w wysokości 282 miliardów złotych.
Jeśli chodzi o projekt budżetu na przyszły rok, to najbardziej niepokojące jest to, że deficyt znów ma być większy o 11 miliardów złotych niż w zeszłym roku. Ten deficyt – 282 miliardy złotych – jest niepokojący. Przy takim stanie finansów publicznych, za które odpowiada minister Domański, nie możemy spodziewać się, że budżet jest w dobrym stanie i w dobrych rękach – podkreślił.
Zwrócił uwagę, że rządowe korekty podatkowe są pozorne i dotkną negatywnie miliony Polaków, podczas gdy rząd odrzuca merytoryczny dialog z Kancelarią Prezydenta na temat systemowych reform.
– Te propozycje podatkowe, jak państwo wiecie, odnoszą się jedynie do 3 milionów obywateli, czyli 22 miliony podatników pozostaje zupełnie poza tymi rozstrzygnięciami. Cieszy oczywiście, że największe nakłady finansowe idą na wojsko polskie, duże też idą na służbę zdrowia, ale przy takim stanie finansów publicznych, niepokoi skala obiektywna stanu finansowego – dodał Prezydent.
Sukces spotkania z młodzieżą w Juracie i rzekoma konkurencja z Kampusem Polska
Prezydent Nawrocki ocenił wydarzenie w Juracie jako gigantyczny sukces organizacyjny i merytoryczny. Podkreślił jego całkowicie apolityczny charakter, skupiony wyłącznie wokół spraw Polski, co odróżniało je od wybitnie partyjnego profilu Kampusu Polska. Zadeklarował również chęć organizacji kolejnych edycji tego formatu.
– Tak, oczywiście będą takie spotkania. To było doskonałe wydarzenie. Spędziłem sporo czasu z młodzieżą – interesujące rozmowy. Warunki bezpieczeństwa w Juracie pokazywały, że 800 osób to już jest naprawdę wyporność tego ośrodka, który przypominam, po raz pierwszy w III Rzeczypospolitej został otwarty dla gości z zewnątrz. Więc sukcesem było samo zorganizowanie tego wydarzenia. To, jak państwo wiecie, nie było wydarzenie polityczne. Rzadko pojawiały się wątki polityczne, bardzo rzadko w pytaniach młodzieży do mnie, a było poświęcone Polsce. To nie była próba żadnej rywalizacji z Kampusem Polska. Zresztą tamto wydarzenie miało wymiar czysto polityczny, powiedziałbym nawet partyjny. Nasze wydarzenie było zupełnie inne – podsumował Prezydent Karol Nawrocki.