Menu rozwijane

03 września 2026

Minister Rafał Leśkiewicz ocenił, że rządzący powinni uchwalić projekt ustawy o kryptoaktywach skierowany do Sejmu przez Prezydenta RP Karola Nawrockiego, bo to jest najlepsze rozwiązanie, jakie zostało zaproponowane. Rzecznik Prezydenta RP był gościem porannego programu w telewizji Republika.

Minister podkreślił, że w sprawie afery Zondacrypto Prezydent nie ma sobie nic do zarzucenia.

To rządzący mają sobie wiele do zarzucenia, bo przez 2 i pół roku nie zrobili nic, by uregulować rynek kryptowalut, a dodatkowo, by zadbać o to, żeby nadzór finansowy i służby specjalne objęły kontrolą chociażby Zondacrypto – powiedział.

Rafał Leśkiewicz zauważył, że przez 2 i pół roku rządzący nie zrobili nic, by zadbać o pieniądze Polaków inwestujących w rynki kryptowalut. Przypomniał, że od 2023 roku, od 13 grudnia rządzi Donald Tusk, jego ministrowie nadzorują służby specjalne, wymiar sprawiedliwości. – Co się okazuje? Dwukrotnie umarzane jest śledztwo w sprawie Zondacrypto i nic się nie dzieje. Nic się nie dzieje, jeżeli chodzi o uregulowanie tego rynku – dodał.

Wskazał też, że „wykonawczo to oni sprawowali nadzór nad służbami, nad resortem sprawiedliwości, nadzorem finansowym”. – Nie poradzili sobie, jak z wieloma innymi sprawami – ocenił.

Minister przypomniał też, że w 2024 i w 2025 roku członkowie rządu Donalda Tuska występowali na wielu konferencjach m.in. naukowych, które były sponsorowane przez Zondacrypto.

Może Cię zainteresować Prezydencki projekt ustawy o kryptoaktywach Prezydent zawetował trzy ustawy Szef KPRP o wecie ustawy o kryptoaktywach: Prezydent jest strażnikiem Konstytucji Weto do ustawy o rynku kryptoaktywów Szef KPRP o braku działań rządu w sprawie rynku kryptoaktywów

Rafał Leśkiewicz pytany o kwestię powstania w Polsce stałej bazy wojsk amerykańskich odpowiedział, że „piłeczka jest po stronie rządu”. – Rząd niewiele na razie robi, jeżeli chodzi o szczegóły ustaleń o charakterze operacyjnym, takim wykonawczym – wskazał.

Naszym zdaniem te rozmowy nie są prowadzone w taki sposób, w jaki powinny, bo bardzo mało w tej chwili wiemy – dodał.

Zauważył, że Prezydent zrobił wszystko, co miał do zrobienia w tej sprawie. – Wypracował ścieżkę kontaktu z przedstawicielami administracji amerykańskiej. Przede wszystkim uzgodnił obecność wojsk amerykańskich w Polsce z Prezydentem Donaldem Trumpem – zaznaczył.

Minister był też pytany o doniesienia amerykańskich mediów, że Prezydent Donald Trump chciałby stałego włączenia Polski do grona G20

Pan Prezydent uzyskał takie zapewnienie 3 września zeszłego roku, że Polska powinna być w grupie G20, czego potwierdzeniem było zaproszenie na tegoroczny szczyt w grudniu w Miami. Natomiast rząd nam wcale w tym nie pomaga – podkreślił.

Zwrócił uwagę, że jeżeli spojrzymy na projekt budżetu na rok 2027, to widzimy deficyt o 10 miliardów większy od tego, który był zaplanowany na rok 2026. – Ten deficyt rośnie. Dług publiczny też rośnie – mówił, dodając, że rządzący nie potrafią zadbać o polskie finanse publiczne i rozwój polskiej gospodarki.

Może Cię zainteresować Udział ministra Przydacza w II spotkaniu Szerpów G20 w Waszyngtonie „Polska: G20” Polska w G20. Eksperci Instytutu Sobieskiego w Belwederze Biały Dom. Rozmowy Prezydentów Polski i USA [PL/EN]

Rafał Leśkiewicz odnosząc się do kandydatury Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego mówił, że „kluczowe pytanie jest takie: czy pan Maciej Berek spełnia ustawowe warunki, kryteria do tego, żeby być sędzią Trybunału Konstytucyjnego?”. – Zachęcam wszystkich do tego, by sięgnąć do przepisów ustawy, która wskazuje wprost, jakie musi posiadać kompetencje, jakie doświadczenie zawodowe każdy, kto jest kandydatem na sędziego Trybunału Konstytucyjnego – powiedział.

Minister przypomniał, że Prezydent Rzeczypospolitej w myśl art. 126 konstytucji, stojąc na straży konstytucji, funkcjonuje w ramach konstytucji i przepisów ustaw i to jest kluczowa rola Prezydenta.

Zwrócił uwagę, że wątpliwości dotyczące kandydatury Macieja Berka wyrażają przedstawiciele różnych środowisk. – Są wątpliwości zgłaszane przez różne osoby, w tym byłych prezesów Trybunału Konstytucyjnego, przez organizacje pozarządowe zajmujące się ochroną prawa – mówił. – Tu mówią wyraźnie: coś tu się nie spina, coś tu się nie zgadza, panie premierze, to jest krok za daleko. Więc bez wątpienia, jest to krok za daleko – dodał.

Kandydatura do niedawna członka rządu, człowieka, który odpowiadał za koordynację prac legislacyjnych, człowieka, który odpowiadał za niepublikowanie orzeczeń, wyroków Trybunału Konstytucyjnego – żeby teraz ten człowiek trafiał do Trybunału Konstytucyjnego? – powiedział Rafał Leśkiewicz.