Menu rozwijane

06 maja 2026

Szef KPRP Zbigniew Bogucki przekazał podczas briefingu, że dziś do Sejmu został skierowany prezydencki projekt ustawy o rynku kryptoaktywów. – To projekt kompromisowy po to, żeby zakończyć ten chocholi taniec rządu Donalda Tuska – mówił minister, dodając, że Prezydentowi Karolowi Nawrockiemu zależy na „skutecznej, rozsądnej, zgodnej z konstytucją regulacji tego rynku”.

Minister wyjaśnił, że prezydencka inicjatywa opiera się na trzech filarach: ochronie konsumentów i inwestorów, skutecznym nadzorze państwa oraz zabezpieczeniu konstytucyjnych praw przedsiębiorców, którzy działają w na rynku kryptoaktywów.

– To wyjście naprzeciw rządowi. Rządowi, w którym premier Donald Tusk chce iść totalnie na ścianę, mówiąc, że jest to ostatnia szansa. Może niech skorzysta z tej szansy, którą proponuje Prezydent. Ten projekt jest w dużej mierze oparty na projekcie rządowym – i to jest ta wyciągnięta ręka Prezydenta – mówił szef KPRP.

003_Konferencja prasowa Ministra Boguckiego_06-05-2026_MB2_0694.jpg.JPG [941.51 KB]

Przypomniał, że w toku prac nad ustawami regulującymi rynek kryptowalut Prezydent Karol Nawrocki odbywał konsultacje z klubami parlamentarnymi – Polska 2050, Konfederacja oraz Prawo i Sprawiedliwość.

– Z trzech poprawek zaproponowanych przez Polskę 2050 tylko jedna została pozytywnie przegłosowana, dwie pozostałe zostały odrzucone. Spośród kilkunastu poprawek zaproponowanych po konsultacjach tych klubów – przede wszystkim klubu Prawo i Sprawiedliwość z Panem Prezydentem – wszystkie, bez dyskusji na komisji senackiej zostały wyrzucone do kosza – wyjaśnił Zbigniew Bogucki.

Jak dodał, to pokazuje, po której stronie jest próba rozwiązania tego problemu. – Gdyby strona rządowa i koalicja rządowa chciała współdziałać w tym zakresie, to dawno byłoby już po sprawie, nie rozmawialibyśmy o tych kwestiach, nie byłoby tego spektaklu, który próbuje kontynuować premier Tusk – ocenił minister.

– Nie ma niestety dobrej woli po stronie rządu. Być może teraz rząd się obudzi – zaznaczył.

Może Cię zainteresować Szef KPRP o braku działań rządu w sprawie rynku kryptoaktywów Min. Bogucki: Kwestia kryptowalut jest tematem zastępczym

Podczas briefingu minister podkreślał, że prezydencka inicjatywa ustawodawcza to propozycja oparta na projekcie rządowym. – Prezydent wychodzi w sposób bardzo koncyliacyjny, mówi o pewnych poprawkach, które powinny być wprowadzone do tej ustawy, [żeby można było] ją jak najszybciej przyjąć – stwierdził.

Wskazał, że wśród proponowanych rozwiązań jest m.in precyzyjne ostrzeżenie i blokady tylko dla podmiotów bez licencji. – To jest ta ścieżka, która przewidziana była także w projekcie rządowym. Natomiast jeżeli mamy podmioty licencjonowane, tam musi pojawić się obligatoryjnie konkretne ostrzeżenie – maksymalnie trzy miesiące blokady tylko za zgodą sądu – wyjaśnił Zbigniew Bogucki. 

Jak dodał, ważna jest w tej sprawie „prewencja i świadome ryzyko zamiast ślepych blokad”, zaś rząd premiera Donalda Tuska chciał się pozbyć problemu poprzez wypchnięcie tego rynku poza granice kraju. – Polacy inwestowaliby, ale nie mieliby ochrony państwa polskiego – zauważył, dodając, że jest to droga zmierzająca do ucieczki rządu przed odpowiedzialnością. 

– Jeżeli jest brak licencji, są wątpliwości urzędu, [następuje] całkowita blokada strony internetowej. Natomiast opcja B – i to jest ta propozycja także prezydencka – jeżeli podmiot ma licencję, ale są jakieś informacje ze służb, z KNF–u, z innych źródeł, wiarygodne informacje, że mogą być problemy, jeżeli chodzi o funkcjonowanie tego podmiotu, to trafia na publiczną listę ostrzeżeń. I wymóg dla opcji B [jest taki], że państwo wymusza wyświetlenie dużego komunikatu ostrzegawczego na stronie giełdy – podkreślił minister. 

Zaznaczył, że jeśli podmiot nie zamieści takiego ostrzeżenia, wtedy nastąpi blokada. – To uczciwe rozwiązanie, bo obywatel od razu widzi, że coś nie jest w porządku i może zachować ostrożność zanim wpłaci środki – wyjaśnił szef KPRP, dodając, że w projekcie rządowym była mowa o blokowaniu w momencie, gdy te środki i tak już zostałyby wpłacone. 

– W centrum projektu Prezydenta Nawrockiego jest obywatel, czyli ten człowiek, który korzysta z rynku kryptoaktywów, nie przedsiębiorcy, nie państwo, tylko Polacy. To oni mają być w centrum działania każdej władzy, także rządu i parlamentu – zauważył.

Zbigniew Bogucki przekonywał, że obywatele muszę mieć wiedzę, gdzie inwestują i pełną świadomość, że może być to działanie o charakterze ryzykownym i „wtedy już podejmują decyzję w oparciu o pełne informacje, a nie o domysły”.