Menu rozwijane

16 września 2025

Polska jest od czterech lat w czasie wojny hybrydowej; atakowane są nasze granice. Jesteśmy pod presją migracyjną. Atakowana jest nasza przestrzeń Morza Bałtyckiego, teraz i powietrzna. Więc Rafale wysłane do Polski pokazują, że Sojusz Północnoatlantycki jest gotowy reagować – powiedział Prezydent Karol Nawrocki w wywiadzie dla francuskiej stacji LCI. Rozmowę przeprowadzono w Paryżu, przy okazji spotkania z Prezydentem Emmanuelem Macronem. Do stolicy Francji Karol Nawrocki udał się prosto z rozmów politycznych w Berlinie.

Może Cię zainteresować Wizyta Prezydenta RP we Francji [PL/EN] Prezydent RP z wizytą w Niemczech [PL/EN]

– My w Sojuszu Północnoatlantyckim, my kraje europejskie, musimy być razem, musimy współtworzyć siłę. 10 września był także lekcją sojuszniczego odpowiadania na zaczepki Władimira Putina – podkreślał Prezydent, przekazując jednocześnie podziękowania Francuzom za gesty okazywane po wydarzeniach z nocy 10 września, kiedy polską przestrzeń powietrzną wielokrotnie naruszyły rosyjskie drony.

Może Cię zainteresować Rada Bezpieczeństwa Narodowego [PL/EN] Narada w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego Rozmowa telefoniczna Prezydenta RP z Prezydentem USA

My dzisiaj budujemy potencjał odstraszania. My – i Polska, i Francja, i inne kraje Unii Europejskiej oraz NATO – musimy się zbroić, dążyć do 5 procent PKB, jak ustalono to na szczycie w Hadze. Robimy to po to, by wojny nie było. By budować potencjał odstraszania – zaznaczył. 

Prezydent wskazał, że Polska jest dumna ze swoich sił zbrojnych, z gotowości polskich żołnierzy do obrony granic, a także ceni współpracę sojuszniczą. – Mocny bilateralny sojusz ze Stanami Zjednoczonymi daje nam poczucie, że Stany Zjednoczone rozumieją potrzeby krajów Europy Środkowej, ale to nie zwalnia nas, krajów europejskich, z odpowiedzialności za rozbudowę naszych przemysłów zbrojeniowych i budowania takich formatów, które dają nam w Europie poczucie bezpieczeństwa – akcentował. Jak wyjaśnił, „o to też z całą pewnością chodzi Prezydentowi Trumpowi, który mówi, że Europa powinna brać odpowiedzialność za bezpieczeństwo”. – Myślę, że te polityki się spotykają – dodał Prezydent.

001_Prezydent_Karol_Nawrocki_wizyta_Francja_wywiad_kanal_LCI_20250916_MWB11115.jpg [1.37 MB]

Wskazał, że Donald Trump jest Prezydentem „najsilniejszego państwa w Sojuszu Północnoatlantyckim” i jedyną osobą, która jest w stanie podjąć negocjacje z Putinem, dlatego „powinniśmy go wspierać”.

Pytany o zmiany światopoglądowe w Europie, Prezydent wskazał, że ma nadzieję na stworzenie konserwatywnej Europy. – Co widzę pod tym hasłem? Europę, która nie będzie powtarzać błędów w odniesieniu do Zielonego Ładu, z zakresu polityki migracyjnej; Europę, która jest Europą ojczyzn – a więc spójny organizm ekonomiczny, gospodarczy, graniczny, ale jednak z różnorodnością, tożsamością, dziedzictwem różnych krajów. Takie były początki Europy – wyjaśnił. Jego zdaniem w wielu sprawach państwa Europy Zachodniej dostrzegają przyczyny, które doprowadziły do obecnego kryzysu. – Polska i kraje Europy Środkowej są w tej szczęśliwej sytuacji, że nie muszą popełniać tych błędów – mówił.

Prezydent Nawrocki został również poproszony o komentarz do umowy Unii Europejskiej z państwami Mercosur. – Jestem za polskimi rolnikami. Umowa Mercosur nie jest dobra dla polskiego rolnictwa, nie jest też dobra dla francuskich farmerów. Znam cały balans pomiędzy firmami a rolnikami – mówił, podkreślając, że jest przeciwny temu kontraktowi.

Wskazał, że ta umowa „w pewnym sensie uzależnia Europę od dostaw z Ameryki Południowej” i wyjaśnił, że w obecnej sytuacji nierozsądne jest uzależnianie się od dostaw żywności z innych regionów świata. – Zwłaszcza, że jesteśmy w tym niekonsekwentni, bo wiele pestycydów, nawozów, które wykorzystywane są w Ameryce Południowej, pochodzi z Białorusi i Rosji. Jak wprowadzać kolejne sankcje, jednocześnie dotując Białoruś i Rosję przez umowę z Mercosur? – stwierdził.

Prezydent odniósł się również do wizyty w Berlinie, którą złożył tego samego dnia. Jednym z tematów rozmów poruszanych w stolicy Niemiec były reparacje, jakich Polska domaga się od swojego zachodniego sąsiada. Zaznaczył, że jedyny raport, jaki funkcjonuje – trzytomowy raport, który jest efektem badań czterdziestu naukowców, ekonomistów, historyków, mówi o stratach w wysokości 6,2 bln zł. – Wiem, że to jest ogromna suma, natomiast biorąc pod uwagę nasze dobre relacje, które budujemy, jest to suma, o której powinniśmy zacząć rozmawiać, nie stawiając sobie konkretnych dat jej wypłaty – podkreślił, argumentując, że dzisiaj tego potrzebują i Polska, i Niemcy dla budowania „wspólnej odpowiedzialności gospodarczej, wojskowej, militarnej”.