Marcin Wikło: Jak tak naprawdę wyglądają dziś relacje z Donaldem Trumpem? Tak dużo miłych słów padło publicznie, ale jeszcze wczoraj Pan Minister Sikorski mówił, że pewne sprawy co do obecności na przykład wojsk nie są dogadane, nie są pewne, a tym chyba należałoby mierzyć wielkość sojuszy.
Prezydent RP Karol Nawrocki: Myślę, że atmosfera dzisiejszego spotkania pokazuje, że relacje są na bardzo dobrym poziomie, bo Pan Prezydent Trump potwierdził, dał gwarancję bezpieczeństwa. Oczywiście ta dyskusja od lutego toczy się w kwaterach sił amerykańskich, trwa analiza. Ale dzisiaj słyszeliśmy, że nie ma planów zmian w odniesieniu do żołnierzy w Polsce. Samym zaproszeniem Prezydenta Polski Pan Prezydent Trump – i też doniosłością tego spotkania, tej wizyty, tym pięknym gestem z samolotami F–35 – pokazał, że Polska jest szczególnym partnerem dla Stanów Zjednoczonych. Długo dzisiaj rozmawialiśmy z Panem Prezydentem Trumpem o wielu kwestiach, o wielu sprawach, ale ta deklaracja Pana Prezydenta dająca gwarancję bezpieczeństwa myślę, że cieszy wszystkich Polaków. W rozmowach poświęciliśmy dużo czasu także projektom, które – mam nadzieję – niebawem przyniosą jeszcze te efekty, o których do tej pory nie rozmawialiśmy.
Panie Prezydencie, do tej pory mówiło się, że sukcesem będzie, jeżeli Amerykanie nie zmniejszą swojej obecności – czyli jesteśmy krok dalej?
Jesteśmy bardzo ambitnym narodem, chcielibyśmy zwiększyć obecność wojsk amerykańskich w Polsce. Moment jest oczywiście bardzo trudny, zobaczymy, jak to się skończy. Ale dzisiaj rozmowy – i te otwarte, i te zamknięte – odbywały się raczej w kierunku poszerzenia obecności w jakiejś w dłuższej perspektywie czasowej i poważnych projektów. Wierzę, że to się stanie.
A od czego zaczną się rozmowy Pana Ministra Hegsetha z Panem Ministrem Cenckiewiczem?
One będą wprost realizacją tego, o czym dzisiaj dyskutowaliśmy, a więc stworzenia przestrzeni dla wojsk amerykańskich do stałej obecności w Polsce, ale także stworzenia jeszcze większych możliwości inwestycyjnych i współpracy gospodarczej. Dzisiaj zapadła decyzja, natomiast jej realizacja to będą kolejne miesiące, może kolejne lata. Wiemy, jak wygląda architektura bezpieczeństwa międzynarodowego, więc musimy włożyć jeszcze wiele wysiłku. Ale uważam, że to spotkanie, ta wizyta skończyła się dużym sukcesem.
Wracamy w jakimś sensie do pomysłu Ford Trump, czyli stałej obecności amerykańskich wojsk w Polsce?
Myślę, że można tak powiedzieć, że wracamy do tego pomysłu, który był bardzo dobrym pomysłem. Nie został z wielu przyczyn zrealizowany, ale widać, że dźwięczy on gdzieś w sercu i Prezydenta Trumpa, i Prezydenta Polski, bo po prostu dla Polski będzie dobry.
Pan Prezydent Trump zaprosił Pana na szczyt G20. Tam jest nasze miejsce – wśród 20 najlepiej rozwijających się gospodarek świata?
Formalnie jesteśmy 20. gospodarką świata dzięki polskim przedsiębiorcom – wielu przedsiębiorców po roku 1989 budowało polski kapitał – także dzięki ludziom pracy. My jesteśmy bardzo dobrze rozwijającą się gospodarką, niezależnie od okoliczności politycznych.
Niektóre rządy w tym nie pomagały, inne przeszkadzały, inne pomagały. Niezależnie od tego dzięki ludziom pracy w Polsce jesteśmy rozwijającą się gospodarką i mamy w sensie formalnym 20. miejsce wśród gospodarek na świecie. To jest ważne, chociaż G20 nie jest wprost odbiciem 20 najsilniejszych gospodarek. Ja te rozmowy rozpocząłem już od premiera Kanady; wiem, że także Wicepremier Sikorski upominał się, jak rozumiem, o moją obecność na szczycie G20 wczoraj podczas spotkania z Markiem Rubio. I dzisiaj ja potwierdziłem z Panem Prezydentem Trumpem obecność na szczycie G20. Takie zaproszenie trafiło. To jest chyba zaszczyt, to na pewno jest zaszczyt dla Polski.
Na ile Pan zdecydował się zrealizować instrukcje MSZ–etu wysłane przez Radosława Sikorskiego. Bo tam była mowa, żeby nie rozmawiać o atomie, a tymczasem słyszymy, że gospodarka była ważną częścią tej agendy spotkań.
Wspomnieliśmy oczywiście o Westinghouse, dyskutowaliśmy o atomie, bardziej rozmawialiśmy o gazie. To były tak ogólne instrukcje, Panie Redaktorze, że pomimo że się z nimi zapoznałem, to nie wyznaczały one jednak agendy naszego spotkania.
Ja oczywiście zamierzam korzystać ze współpracy z Ministerstwem Spraw Zagranicznych. Zresztą korzystałem przy wielu wizytach na poziomie ministra Przydacza, który jest odpowiednikiem Pana Ministra Sikorskiego, czy także na poziomie urzędniczym te spotkania się odbywają. Ale jednak ton, w którym Minister Spraw Zagranicznych chce pouczać Prezydenta...
Co Pan Prezydent ma mówić, a czego nie mówić…
To jest niegrzeczne, to jest niepotrzebne, to jest nieładne. Myślę, że Pan Minister Sikorski mógłby się uczyć kultury współpracy z prezydentem od swoich kolegów z rządu.
À propos nieładnych rzeczy – nie przywitał Pana też kierownik placówki w Waszyngtonie na lotnisku.
Myślę, że poradzę sobie z tym emocjonalnie, Panie Redaktorze.
Pan Prezydent Trump był poirytowany, gdy zapytano go o rozmowy z Władimirem Putinem. Na jakim etapie rozmów pokojowych jesteśmy? Czy można powiedzieć, że pokój na Ukrainie jest bliżej? Jak Polska widzi swoją rolę w tym procesie pokojowym?
Oczywiście widzimy w sposób zasadniczy swoją rolę we wszystkim, co odbywa się blisko naszych granic. Ja też podzieliłem się swoją wizją zupełnego braku zaufania do Władimira Putina i prawdą o tym, kim jest Federacja Rosyjska – jest państwem agresywnym, jest państwem neoimperialnym. Noszę w sobie głębokie przekonanie, że Federacja Rosyjska nie zatrzyma się niezależnie od pokoju, jaki zostanie zawarty, ale tego pokoju potrzebuje dzisiaj świat. A Prezydent Donald Trump jest jedynym liderem na świecie, który może podjąć się negocjacji z Władimirem Putinem. Powinniśmy go w tym procesie wspierać.
Co Pan pomyślał, widząc to wspólne zdjęcie Donalda Trumpa i Pana z napisem „You Will Win”? To taki prezent… trochę przypomnienie tego gestu wsparcia z kampanii wyborczej.
Tak, to zdjęcie do mnie trafiło zresztą. Pan Prezydent Trump mi je podarował. Pomyślałem sobie, że mieliśmy to samo przekonanie podczas naszego ostatniego spotkania – że wygram wybory prezydenckie – i żaden z nas się nie mylił.
Myśli Pan, że to jest jakaś większa sympatia Pana Prezydenta Trumpa, dlatego że postawił na kogoś, kto wygrał, kto spełnił jego oczekiwania? Myślę, że jakieś ego Pana Prezydenta Trumpa musiało trochę zagrać.
Przede wszystkim spełniłem oczekiwania Polek i Polaków, którzy na mnie głosowali. Ale myślę, że tak, że Prezydent Trump ma osobistą satysfakcję z tego, że postawił na kandydata, który w tak nieoczekiwany sposób, będąc jednak underdogiem wyborów prezydenckich, wygrał te wybory. Pan Prezydent jest dobrze zorientowany w toku kampanii wyborczej w Polsce, widział tu walkę, śledzi też to, co dzieje się w Polsce, i nie ukrywa swojej sympatii. Którą ja odwzajemniam.
Ten gest, czyli F–16 dla śp. Pana Majora Macieja Krakowiana, który zginął w Radomiu, wynikał z tego, że Amerykanie szczególnie cenią sobie mundur, flagę, ten etos rycerski, żołnierski? Skąd ten pomysł się wziął? Czy Pan Prezydent wie?
Na pewno cenią sobie żołnierzy. Dla Amerykanów życie każdego żołnierza jest bardzo ważne. Tak samo jak dla mnie jako dla Zwierzchnika Sił Zbrojnych i dla nas jako dla wspólnoty narodowej. To był bardzo miły gest, szczególnie że te F–35 trafią do Polski w styczniu i będę miał okazję je odbierać, realizując niejako to, co stało się jeszcze za rządów Zjednoczonej Prawicy. Cieszę się, że jest kontynuowane przez ministra Kosiniaka–Kamysza w kontekście F–35 i tych dostaw. Ten gest, ten symbol miał dwa wymiary. A może nawet trzy: i szacunku do polskiego pilota, i głębokiej wiedzy w Stanach Zjednoczonych dotyczącej tego, co się dzieje w Polsce, ale też, że jednak nasza współpraca w kontekście zbrojeniowym, militarnym, wojskowym jest bardzo ważna.
Bardzo dziękuję za rozmowę, Panie Prezydencie. Pan Prezydent Karol Nawrocki, gość telewizji wPolsce24, tuż po bardzo ważnych spotkaniach w Waszyngtonie, przede wszystkim w Białym Domu z Panem Prezydentem Donaldem Trumpem. Bardzo dziękujemy.
Dziękuję, Panie Redaktorze, dziękuję Państwu.
Może Cię zainteresować Biały Dom. Rozmowy Prezydentów Polski i USA [PL/EN] Prezydent dla wPolsce24: Można powiedzieć, że wracamy do projektu Fort Trump Min. Leśkiewicz: Wizyta Prezydenta w USA była przełomowa