Minister Adam Andruszkiewicz był gościem porannej rozmowy w TV Republika. W trakcie wywiadu odniósł się m.in. do kwestii Rady Pokoju, relacji ze Stanami Zjednoczonymi, ustawy dotyczącej programu SAFE oraz weta Prezydenta RP do ustawy o KRS
Pytany o udział Polski w Radzie Pokoju, minister podkreślił, że Polska ma obecnie status obserwatora.
– Jako Polska jesteśmy dziś obserwatorem, stąd wybór takiej rangi, obecność ministra Marcina Przydacza – mówił. – Najważniejszy jest sygnał polityczny – jako Kancelaria Prezydenta, na tyle, na ile możemy, zaproszenie od naszego sojusznika przyjmujemy i jesteśmy obecni – zaznaczył.
Dodał, że rząd Donalda Tuska robi wszystko, żeby „bombardować” relacje Polski ze Stanami Zjednoczonymi i żeby Polska nie rozpoczęła procedury przystąpienia do Rady Pokoju.
Wskazał, że Prezydent Karol Nawrocki ma bardzo dobre relacje z prezydentem USA Donaldem Trumpem. – Od USA w dużej mierze zależy nasze bezpieczeństwo. W Polsce obecnych jest około 10 tys. żołnierzy amerykańskich. To najsilniejszy kraj świata, który może nas obronić przed zakusami rosyjskimi – wyjaśnił.
Minister podkreślił, że obaj Prezydenci miesiąc temu rozmawiali osobiście. Jak przekazał, w Waszyngtonie nie został przewidziany format rozmów jeden na jeden z prezydentem Donaldem Trumpem.
– Dla nas to też ważne, że jeśli Prezydent Karol Nawrocki bierze udział w formatach międzynarodowych z Prezydentem Donaldem Trumpem, to zawsze chcemy mieć tę możliwość, żeby panowie rozmawiali osobiście – wyjaśnił. Dodał, że uczestnictwo w formatach międzynarodowych, które są kreowane przez Stany Zjednoczone – jako głównego dawcę bezpieczeństwa w naszym regionie, jest w naszym interesie.
Minister Adam Andruszkiewicz pytany o weto Prezydenta w sprawie ustawy dotyczącej KRS, podkreślił, że, jak wynika z Konstytucji RP, w kontekście podpisywania ustaw Karol Nawrocki ma finalny głos.
Pytany o komentarz do zapowiadanego przez ministra Waldemara Żurka „planu B” odpowiedział: – Jeśli Prezydent mówi, że nie podpisze ustawy rażąco naruszającej konstytucję, to Waldemar Żurek ma obowiązek się do tej decyzji dostosować i działać w ramach obowiązującego prawa – zaznaczył. Dodał, że każde działanie pozaprawne będzie przez Kancelarię Prezydenta rozliczane.
Może Cię zainteresować Prezydent RP podpisał dwie ustawy, dwie zawetował Min. Przydacz: Obecność na Radzie Pokoju była w interesie PolskiAdam Andruszkiewicz odnosząc się do programu SAFE podkreślił, że ostateczna decyzja będzie należała do Głowy Państwa. – Prezydent Karol Nawrocki będzie podejmował decyzję osobiście, bez względu na to, co sądzi Donald Tusk czy media – zaznaczył. Wskazał, że w ustawie nie uwzględniono poprawek proponowanych przez Kancelarię Prezydenta, w tym zapisu gwarantującego, że 90 proc. środków trafi na polski rynek i do polskich producentów.
Minister pytany o odrzuconą propozycję dotyczącą utworzenia komitetu kontrolującego program SAFE odpowiedział: – To bardzo ciekawe, zwłaszcza, że na czele komitetu kontrolującego miałby stać Minister Obrony Narodowej. Nie jest przecież z naszego środowiska politycznego – dodał.
– Mowa nie o milionach, a o miliardach złotych – będą to zobowiązanie spłacać nasze dzieci i wnuki jeszcze. Zatem ciężko jest uwierzyć w czyste intencje obozu rządzącego, który obawia się dodatkowych mechanizmów kontrolnych – zaznaczył, jednocześnie nawiązując do zakupów sprzętu wojskowego za rządów Prawa i Sprawiedliwości.
– Jako obóz patriotyczny rozpoczęliśmy wielką modernizację polskiego wojska, rekordową w historii, ale na naszych zasadach. Do dziś nie ma wątpliwości, jeśli chodzi o wydatkowanie tych środków – wyjaśnił.
____________________________________
Adam Andruszkiewicz był także gościem popołudniowej rozmowy w Polskim Radiu 24. Pytany o spekulacje i wcześniejsze komunikaty Jarosława Kaczyńskiego, prezesa Prawa i Sprawiedliwości w odniesieniu do kandydatów na stanowisko przyszłego premiera, minister wskazał, że nazwisko Zbigniewa Boguckiego pojawia się w przestrzeni publicznej.
– Byłby świetnym kandydatem, ale nie wiem jakie decyzje zapadną między Prezydentem a ministrem Zbigniewem Boguckim – podkreślił. – Nie ma się czemu dziwić, że to nazwisko jest na giełdzie nazwisk, na to zaszczytne stanowisko premiera – dodał.
Odnosząc się do sporów politycznych, zaznaczył, że przyszły lider będzie musiał skupić się na pracy dla obywateli i łagodzeniu podziałów. – Myślę, że ktokolwiek będzie kandydatem na premiera z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, będzie się musiał wznieść ponad podziałami. Polacy oczekują, żeby politycy pracowali na ich rzecz – podsumował.