To nie jest Unia Europejska naszych marzeń; ciężko jest z tym polemizować. UE, do której wchodziliśmy była wspólnotą wolnych narodów, które blisko ze sobą współpracują, opartą na chrześcijańskich fundamentach – mówił zastępca szefa KPRP Adam Andruszkiewicz w programie Polski Punkt Widzenia w telewizji Trwam.
Minister był pytany o wykład Prezydenta RP na Uniwersytecie Karola w Pradze.
– Unia miała w swoim założeniu odwoływać się do wartości europejskich – ocenił Adam Andruszkiewicz. – A to co dzieje się na naszych oczach z Unią Europejską to odchodzenie od korzeni, od fundamentu cywilizacji europejskiej, łacińskiej i zastępowanie go nie wiadomo czym, mieszaniną tęczowo–zieloną albo tęczowo–czerwoną – mówił. – Nihilizm, kosmopolityzm, niszczenie państw narodowych, niszczenie wolności narodów zjednoczonych w ramach tego projektu i coraz większe zawłaszczanie przez centralę w Brukseli kompetencji państw – wskazał.
Prezydent mówił na Uniwersytecie Karola o tym, że Polska ma prawo domagać się innej Europy niż obecnie – podkreślił minister.
Pytany o nowelizację ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, wskazał, że rządzący chcą przyznać szefowi Urzędu Komunikacji Elektronicznej czyli urzędnikowi z wyboru politycznego możliwość wybierania, jakie treści powinny być w internecie. – To nie do końca jest koncepcja, która nam się podoba – dodał. Wskazał, że rządząca większość ma jeszcze czas na poprawki do tych przepisów.
Minister został też zapytany o orzeczenie TSUE zakładające, że państwo członkowskie ma obowiązek uznać małżeństwo pary tej samej płci zawarte legalnie w innym kraju Unii, nawet jeśli prawo tego państwa nie uznaje tego typu związków.
– Niestety istnieje bardzo duże zagrożenie, że to jest taki niebezpieczny precedens, który będzie dążył do tego, żeby Polakom narzucić tęczowe małżeństwa, co zniszczy całkowicie rodzinę – ocenił Adam Andruszkiewicz. Wskazał, że to jest także próba obejścia polskiej ustawy zasadniczej.
– Prezydent Karol Nawrocki stoi jasno na stanowisku, że najwyższą wykładnią polskiego prawa jest Konstytucja i do niej będzie się odnosił – podkreślił wiceszef KPRP.