– To jasny sygnał dla naszych sojuszników, że ten projekt jest dla nas ważny, że jesteśmy tam obecni nawet w formie obserwatora – mówił Szef KPRP Zbigniew Bogucki w rozmowie z Tomaszem Terlikowskim odnosząc się do inauguracyjnego posiedzenia Rady Pokoju.
Przypomnijmy, że wczoraj w Waszyngtonie szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz, decyzją Prezydenta Karol Nawrockiego reprezentował Polskę w czasie pierwszego spotkania tego gremium.
Prezydent traktuje te sprawy bardzo poważnie dlatego, że światowa architektura polityczna, bezpieczeństwa zmienia się dynamicznie, jak nigdy dotąd. I albo będziemy przy tym stole albo będziemy czekać gdzieś na zapleczu i dowiadywać się, przystawiać ucho do drzwi, co tam zadecydowali ci najważniejsi na świecie – podkreślił.
Jak dodał, Prezydent Karol Nawrocki pozostaje w stałym kontakcie z Donaldem Trumpem i amerykańską administracją.
Zbigniew Bogucki zwrócił uwagę, że według zapisów polskiej konstytucji dołączenie do organizacji międzynarodowej wymaga tzw. „dużej ratyfikacji”. – Jeżeli Polska chciałaby przystąpić musiałaby przejść pełen proces ratyfikacyjny, który rozpoczyna, inicjuje rząd a Prezydent kończy podpisem – wyjaśnił. Przekazał również, że nadal nie ma stanowiska polskiego rządu w sprawie ewentualnego przystąpienia do tego formatu. – To nie stawia w dobrej pozycji Pana Prezydenta – stwierdził.
Zaznaczył, że w czasie rozmów Prezydentów Polski i Stanów Zjednoczonych w Białym Domu padły ważne zapewnienia ze strony Donalda Trumpa o gwarancjach bezpieczeństwa w wymiarze sojuszniczym oraz deklaracja o rozszerzeniu komponentu żołnierzy amerykańskich w Polsce. W czasie wizyty w Waszyngtonie polski przywódca otrzymał również zaproszenie na grudniowy szczyt G20.
Może Cię zainteresować Biały Dom. Rozmowy Prezydentów Polski i USA [PL/EN] Davos. Spotkanie Prezydentów Polski i Stanów Zjednoczonych [PL/EN]