W radiu Wnet Szef KPRP Zbigniew Bogucki powiedział, że Kancelaria Prezydenta jest otwarta na konstruktywne rozmowy ze stroną rządową. Dopytywany o dzisiejsze spotkanie Prezydenta RP z premierem Donaldem Tuskiem stwierdził, że zaszła „pewna zmiana postawy ze strony rządu, że zamiast opowiadania o tym, że się dzwoni, to ten kontakt nastąpił”. – To dobrze, bo dwa najważniejsze ośrodki władzy wykonawczej powinny ze sobą dyskutować – ocenił.
Minister przekazał, że tematem spotkania będzie przede wszystkim bezpieczeństwo i sprawy międzynarodowe, ale nie wykluczone, że w toku rozmów agenda zostanie rozszerzona o inne kwestie. – Spotkanie odbędzie się w godzinach okołopołudniowych – dodał.
Dopytywany o kontakty na linii Prezydent RP–premier, Zbigniew Bogucki wyjaśnił, że dotychczas doszło do dwóch takich spotkań. – Pierwsze odbyło się na prośbę Pana premiera, gdy Pan Prezydent rozmawiał podczas telekonferencji z liderami państw, w tym z Prezydentem Stanów Zjednoczonych (…) i spotkanie było następnego dnia, więc tutaj nie ma żadnego problemu po stronie Prezydenta. A następne to było nieformalne spotkanie po uroczystościach na Westerplatte – przypomniał minister.
Może Cię zainteresować Szef KPRP: Prezydent RP daje rządzącym narzędzia do powstrzymania umowy Mercosur Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej powołał Radę Rolnictwa i Obszarów Wiejskich– Oczywiście mogłoby być tych spotkań więcej – ocenił, dodając, że dotychczas szef rządu nie widział takiej potrzeby.
W rozmowie minister odniósł się również do rozpatrywanego wczoraj na Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi prezydenckiego projektu ustawy „Ochrona polskiej wsi”. – Sejmowi zajęło ponad 150 dni to, żeby się pochylić na tą ustawą i [Sejm] robi to dzień przed wielkim protestem rolników – zauważył.
Szef KPRP przypomniał, że prezydencki projekt zawiera dwa ważne zapisy – przedłużenie zakazu wyprzedaży polskiej ziemi w obce ręce o 10 lat do 2036 roku oraz zmienia preambułę ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego w celu zobowiązania władzy publicznej do ochrony przed efektami umowy UE–Mercosur.
– Mówiłem w imieniu Pana Prezydenta, że jeżeli jakieś zapisy preambuły, na które wskazywali przedstawiciele koalicji nie podobają się, to jesteśmy w stanie na ten temat dyskutować. I to jest ta zasadnicza różnica, że my mówimy: mamy swój projekt, ale dyskutujmy nad nim. A oni mówią tak: waszych projektów właściwie w ogóle nie będzie, a nasze projekty Prezydent ma podpisywać – wyjaśnił Zbigniew Bogucki.