Menu rozwijane

23 października 2025

W programie „Bez pardonu” na antenie telewizji wPolsce24 Szef KPRP Zbigniew Bogucki powiedział, że zarzuty wobec byłego ministra sprawiedliwości Michała Wosia dowodzą temu, że „mamy do czynienia nie z wymiarem sprawiedliwości, tylko z wymiarem niesprawiedliwości”. – Chodzi tylko o represje – dodał.

W czasie rozmowy wyjaśnił, że zarzut polega na tym, że minister Woś przekazał publiczne pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości na zakup oprogramowania dla Centralnego Biura Antykorupcyjnego, które ma chronić bezpieczeństwo państwa. – I zarzut polega na tym, że nie mógł tych środków przekazać dlatego, że CBA jest finansowane tylko i wyłącznie – uwaga– z budżetu państwa – zaznaczył.

Wyjaśnił przy tym, że podążając za tą argumentacją, inne służby, jak Polska Policja, czy Straż Pożarna, nie mogłyby dokonywać zakupów na przykład ze środków pozyskanych z Unii Europejskiej.

Dopytywany, czy takie działania mogą obniżyć skuteczność ochrony polskiego państwa, jeśli praca służb staje się przedmiotem rozgrywek politycznych, Zbigniew Bogucki stwierdził, że „jest to ewidentne antypaństwowe podkopywanie podwalin bezpieczeństwa państwa”. Zaznaczył również, że służby wymagają ciszy, pewnej kontynuacji, współdziałania.

Natomiast jeżeli służby mają służyć – a dzisiaj służą – do rozgrywek politycznych, nie tylko w tej sprawie, ale w wielu innych, to mamy do czynienia nie ze służbami, które mają nas chronić przed różnego rodzaju trudnościami, niebezpieczeństwami często zewnętrznymi, tylko mają być na użytek wewnętrznej walki politycznej – powiedział.

Zaznaczył, że były minister sprawiedliwości Michał Woś przedstawił wystarczającą argumentację w tej sprawie, która – zdaniem Zbigniewa Boguckiego – jest „wyjątkowo czysta”.

Pytany o sprawę Władysława Frasyniuka oskarżonego przez sąd o znieważanie polskich żołnierzy broniących wschodniej granicy stwierdził, że została wymierzona dość łagodna kara. – Tutaj nie ma żadnej refleksji, żadnej skruchy, żadnych przeprosin – mówił minister dodając, że słowa pana Frasyniuka znieważały polskich funkcjonariuszy i godziły w ich dobre imię.

Zbigniew Bogucki zaznaczył również, że dziś nasze bezpieczeństwo zawdzięczamy polskim żołnierzom, którzy wytrwale strzegą naszych granic. – Mówi to Polak – człowiek, który obserwuje, co dzieje się na tej granicy i mówi to w stosunku do żołnierzy, funkcjonariuszy Straży Granicznej i innych służb mundurowych, którzy bronią jego bezpieczeństwa – podkreślił.

Dodał, że część polityków partii rządzącej „wycofała się ze swoich stanowisk” i podejmują działania w kierunku uszczelnienia polskich granic. – Oni nie przyznają się do błędu. To jest ta taktyka, że trzeba po prostu iść w zaparte – to robi pan Frasyniuk, to robią różnymi decyzjami dzisiaj rządzący – ocenił minister.

Zauważył także, że takie wypowiedzi działają w sposób antypolski, zaś pan Frasyniuk doskonale wie, że „to co dzieje się na wschodniej granicy to scenariusz rozpisany przez Putina w Moskwie, realizowany przez Łukaszenkę na Białorusi”.

Zdaniem Zbigniewa Boguckiego takie słowa są po prostu są skandaliczne. – Myślę, że w głowach, w umysłach, sercach tych ludzi [broniących polskich granic] i ich rodzin powstanie rzeczywista, najlepsza ocena i najlepszy osąd tego człowieka – podsumował minister.