Zwołana przez Prezydenta Karola Nawrockiego Rada Bezpieczeństwa Narodowego była głównym tematem rozmowy Zbigniewa Boguckiego w Telewizji Republika. W programie „Pierwsza Rozmowa Dnia” Szef Kancelarii Prezydenta RP wyjaśniał, dlaczego jednym z punktów obrad ma być temat wschodnich kontaktów towarzysko – biznesowych Włodzimierza Czarzastego.
Z jednej strony mamy przeszłość, marszałek Czarzasty wstępuje do komunistycznej partii PZPR w najbardziej podłym okresie, po stanie wojennym. Wtedy nikt nie wierzył w komunizm, tylko koniunkturaliści, ludzie, którzy widzieli w tym swój uzysk, wstępowali do PZPR. Później Marszałek działa z Ordynacką, następnie mamy aferę Rywina – przypomniał minister Bogucki.
– Kiedy PiS budowało mur na granicy z Białorusią, mówił o tym, że to może być zagrożenie w kontekście budowania przyszłych relacji Polski z Białorusią i Rosją. W tej chwili próbuje wywołać i wywołuje wielkie zamieszanie, problemy w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi, to nie jest działanie w interesie Polski, a to jest Marszałek, druga osoba w państwie – ocenił.
Szef Kancelarii Prezydenta RP przekonywał, że chodzi o ustalenie faktów i bezpieczeństwo państwa polskiego, a nie o kwestie personalne Włodzimierza Czarzastego. Pytał też o kompetencje Marszałka.
– Zasadnicze pytanie, za co brał pieniądze Pan Marszałek, kiedy był członkiem komisji ds. służb specjalnych, skoro nie mógł w niej w pełni uczestniczyć? – zastanawiał się minister.
– Na RBN rządzi Prezydent RP, tworzy agendę, zadaje pytania i oczekuje odpowiedzi. To nie jest format przepytywania Prezydenta. Marszałkowi się pomyliły miejsca, to nie jest Sejm, to jest Rada Bezpieczeństwa Narodowego prowadzona pod przewodnictwem i zwołana z decyzji Prezydenta. To Prezydent w imieniu Polaków i w dbałości o polskie bezpieczeństwo będzie chciał uzyskać odpowiedzi od Pana Marszałka, od premiera, od służb. Taka jest hierarchia – poinformował.
Szef Kancelarii Prezydenta odniósł się także do słów Toma Rose’a, ambasadora Stanów Zjednoczonych w Polsce, które padły w odpowiedzi na krytyczny stosunek Włodzimierza Czarzastego wobec Prezydenta USA.
– Nie możemy oceniać wypowiedzi Ambasadora bez kontekstu, dlaczego tak powiedział. A powiedział tak, dlatego, że Marszałek zachował się w sposób niedyplomatyczny. (…) W polityce międzynarodowej, czasami niepotrzebny jest pośpiech. Potrzebna jest konsekwencja, determinacja, bardzo często spokój. Mam wrażenie, że tego właśnie brakuje Marszałkowi, który porusza się jak słoń w składzie porcelany, a jest drugą osobą w państwie – wyjaśnił.
Pytany, czy Polska powinna przystąpić do Rady Pokoju, jak proponował Prezydentowi Karolowi Nawrockiemu Donald Trump, przyznał, że od dłuższego czasu nie ma stanowiska rządu w tej sprawie.
Mówimy o dużej ratyfikacji w przypadku przystąpienia do dużej organizacji międzynarodowej i rząd musi wykazać się inicjatywą, rozpocząć proces, który kończy prezydent. Prezydent Karol Nawrocki oczekuje stanowiska rządu i niewątpliwie widzi ten projekt, jako coś niezwykle ważnego w bardzo dynamicznie zmieniającej się architekturze – powiedział.
– Ja uważam, że Polska powinna być przy najważniejszych stołach, gdzie podejmowane są decyzje dotyczące świata, naszego regionu, bezpieczeństwa, przyszłości. Jest pytanie: co na to odpowie Donald Tusk i jego rząd. Jeżeli odpowie „nie”, to mamy sytuację, w której, z punktu widzenia konstytucyjnego, nie można tego procesu przeprowadzić. Pytanie, czy to jest odpowiedzialne? – zastanawiał się Zbigniew Bogucki.
Minister zauważył, że program SAFE jest pożyczką, którą Polska będzie musiała spłacać najdłużej w historii i są liczne pytania, na które rząd nie odpowiada.
– Prezydent zwołał RBN, żeby zadać kluczowe pytania. Prezydent chce uzyskać odpowiedzi. Gdyby tę wiedzę miał, to nie byłoby tego punktu dziś na Radzie – dodał.
Minister odniósł się także do zapowiedzi Włodzimierza Czarzastego, który powiedział, że jeśli Prezydent nie podpisze noweli ustawy o KRS w ciągu dwóch najbliższych dni, to Marszałek rozpocznie procedurę wyboru sędziów – członków KRS na podstawie obecnego prawa.
Nikt nie będzie stawiał ultimatum, ani w kraju, ani za granicą Prezydentowi Rzeczypospolitej, bo ma najsilniejszy mandat społeczny i jest głową państwa. Prezydent podejmie decyzję w ustawowym terminie. Ta ustawa jest fatalna, dzieli sędziów i próbuje „zabetonować” nadzwyczajną kastę i jest pochodną stanowiska jednego środowiska, Stowarzyszenia Iustitia, które nie ma nic wspólnego z prawem. Ta ustawa przywróci stan, w którym sędziowie wybierają sędziów, fatalna ustawa – przekonywał.
Minister dodał, że już w kampanii wyborczej Karol Nawrocki mówił, że nie ma dzielenia sędziów na tych „neo” i „paleo”, bo jest to anarchizacja państwa. – Tego samego zdania była większość Polaków i tego powinni słuchać rządzący – podsumował.
Może Cię zainteresować Rada Bezpieczeństwa Narodowego zwołana na 11 lutego Min. Bogucki w TVN24: Pan Prezydent prowadzi politykę polskich interesów