Ta ustawa nigdy nie wejdzie w życie, bo Pan Prezydent jej nie podpisze z bardzo prostego powodu – w sposób oczywisty godzi w artykuł 180 konstytucji, czyli nieusuwalność sędziów – mówił na antenie radiowej Trójki Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.
W ten sposób odniósł się do tzw. „ustawy praworządnościowej” zaprezentowanej na początku października przez ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka.
– Ten artykuł [180 konstytucji] ma trzy bardzo proste słowa i dobrze, żeby pan minister Żurek wreszcie je zrozumiał: sędziowie są nieusuwalni, a jeżeli próbuje usuwać, wyrzucać sędziów, segregować ich na kolory, to jest to najgorsze wspomnienie najgorszych czasów – wyjaśnił.
Dodał, że ustawa jest pewnego rodzaju plagiatem na byłym już ministrze Adamie Bodnarze i nie ma ona nic wspólnego z praworządnością.
Zdaniem Zbigniewa Boguckiego „próba zniesienia zasady nieusuwalności sędziów jest bezpośrednim atakiem na niezawisłość sędziowską, niezależność sądów”. – Jeżeli do tego dołożymy to skandaliczne rozporządzenie, gdzie minister Żurek chce politycznie palcem wskazywać, kto w danej sprawie będzie sądził, to pokazuje to obraz państwa jakie szykuje nam Donald Tusk z ministrem, w którym sędziowie będą na życzenie, na smyczy władzy wykonawczej – podkreślił.
Przypomniał również, że Prezydent Karol Nawrocki wystosował apel do wszystkich sędziów, żeby „stosowali się do konstytucji i ustaw, a nie jakiś rozporządzeń czy czegoś, co nigdy nie wejdzie w życie”.
W dalszej części rozmowy minister dopytywany był o możliwą decyzję Prezydenta RP w sprawie ustawy o statusie osoby najbliższej. Dwa tygodnie temu przedstawiciele koalicji rządzącej zaprezentowali główne założenia tego projektu. – Po dwóch latach poznajemy założenia podobno tak ważnego projektu dla tego rządu. Przecież to jest kpina z własnych wyborców przez te środowiska, które tworzą koalicję, bo gdyby byli gotowi, to po prostu przedłożyliby gotową ustawę – mówił Zbigniew Bogucki.
Dodał, że na razie słyszeliśmy tylko zapowiedzi. – Do czego ma się odnosić Prezydent Nawrocki? – pytał minister.
Zwrócił uwagę, że Prezydent RP jest w tej sprawie konsekwentny – podobnie, jak w czasie kampanii wyborczej tak również teraz „dostrzega możliwość ułatwienia bieżących spraw życia codziennego osobom, które pozostają w jakiś bliskich relacjach ze sobą”. – Natomiast nie mogą te rozwiązania godzić w instytucję małżeństwa, która zgodnie z polską konstytucją (…) jest pod ochroną Rzeczypospolitej, czyli to małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny – wskazał.
Może Cię zainteresować Wniosek do TK i zawiadomienie do prokuratury ws. rozporządzenia Ministra SprawiedliwościW wieczornym programie „Gość Wydarzeń” w Polsat News szef Kancelarii Prezydenta RP był pytany o wniosek Prezydenta do Trybunału Konstytucyjnego oraz jego zawiadomienie do prokuratury.
Minister ocenił, że to „skandaliczne, bezprawne rozporządzenie, którego celem jest tylko i wyłącznie wskazywanie sędziów, którzy powinni być losowani”.
Każdy z nas chciałby, żeby sprawa została osądzona w sposób niezależny, żeby sędziowie zostali wylosowani, tak jak dotychczas – wskazał szef KPRP.
– Jeżeli będzie skład trzyosobowy i tylko jeden sędzia będzie losowany, a dwaj będą wskazywani palcem przez prezesa, który jest wskazywany przez ministra sprawiedliwości, czyli Prokuratora Generalnego, czyli Żurka, albo przez przewodniczącego wydziału. Czy to jest uczciwe? – dodał.
Zwrócił uwagę, że to, co robi minister Żurek „jest pogłębianiem chaosu bezprawia, który wprowadza ten rząd”.
W opinii ministra, „można dopracowywać algorytm losowania, ale minister Żurek nie chce tego robić, tylko chce wyznaczać z palca politycznego sędziów, którzy będą wydawać takie wyroki, jakie będą podobać się władzy”.