– Ceny paliwa należy obniżyć; Prezydent jest przeciw drożyźnie – wskazywał minister Rafał Leśkiewicz w programie „Polski Punkt Widzenia” w telewizji Trwam. Ocenił jednocześnie, że przedstawione przez rząd rozwiązania zmierzające do obniżki cen paliw są spóźnione.
– Premier mógł to zrobić miesiąc temu, w momencie, kiedy ten kryzys się rozpoczął – mówił minister, odnosząc się do pilnych inicjatyw rządu mających wpłynąć na obniżenie cen paliw.
Teraz jest już bardzo późno; Polacy już przez kilka tygodni płacili bardzo wysokie ceny za paliwo – podkreślił.
Rzecznik Prezydenta RP zauważył, że rolnicy rozpoczęli już prace polowe, przygotowując się do wiosny i do dzisiaj płacą bardzo wysokie rachunki za paliwo.
Premier przespał ten okres. Teraz, w ostatniej chwili, kiedy ceny dochodzą już 9 zł za litr oleju napędowego i 8 zł za litr benzyny, pan premier w takim ekstraordynaryjnym tempie przygotowuje ustawy i przedstawia je parlamentowi – mówił.
Minister wskazał także, że w piątek Prezydent udaje się do Stanów Zjednoczonych. Zapowiedział jednocześnie, że niezależnie od wizyty Karola Nawrockiego w USA, w momencie wpływu ustaw do Kancelarii Prezydenta od razu zajmą się nimi eksperci i prawnicy głowy państwa.
– Oczywiście, że ceny paliwa należy obniżyć. To jest jasne. Jeżeli te rozwiązania będą dotyczyły wyłącznie obniżki cen paliw, a więc akcyzy i VAT, to chyba decyzja jest raczej oczywista w takich sprawach – zapowiedział.
– Prezydent jest przeciw drożyźnie – zaznaczył. – Natomiast – dodał – jak w każdym przypadku ustawy przygotowywanej przez rząd trzeba podchodzić ze szczególną ostrożnością. – Bo rządzący bardzo często i bardzo chętnie do dobrych ustaw wrzucają złe przepisy, dodatkowe przepisy, które powodują, że Prezydent czasami korzysta z prawa weta – powiedział.
– Mam nadzieję, że w tym przypadku tak nie będzie – dodał.
Minister był pytany o możliwy termin złożenia ślubowania wobec Prezydenta przez sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Rafał Leśkiewicz przypomniał, że przez półtora roku rządzący nie wybierali sędziów do TK, mimo że pojawiały się kolejne wakaty. Jak wskazał, art. 194 ust. 1 konstytucji stanowi, że sędziego TK powołuje się na 9–letnią kadencję z chwilą opróżnienia stanowiska przez sędziego, któremu ta kadencja się kończy. – Więc powinno być jeden do jednego: jeden sędzia kończy swoją kadencję, jego następca jest wybierany przez Sejm i pojawia się w Trybunale – mówił, dodając, że teraz pakietowo wybrano sześciu sędziów.
– Obecnie analizujemy wszystkie aspekty formalno–prawne dotyczące wyboru sędziów TK – przekazał. – Oczywisty jest fakt, że ci sędziowie zostali wybrani; pytanie, czy zostali wybrani w formule i w oparciu o tryb, który ma umocowanie prawne, czy też nie; czy doszło do prawidłowego wyboru, czy do wadliwego wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego – mówił.
Nie kwestionujemy samego faktu wyboru, on się dokonał. Natomiast musimy rozstrzygnąć w tej chwili, czy te osoby zostały wybrane w sposób prawidłowy – zaznaczył Rafał Leśkiewicz.