Menu rozwijane

18 maja 2026

Podczas briefingu prasowego w Rzymie minister Marcin Przydacz przybliżył program dwudniowej wizyty Prezydenta wraz z Małżonką w Republice Włoskiej oraz odpowiedział na pytania dziennikarzy.

Minister Marcin Przydacz zaznaczył, że amerykańska obecność w ramach NATO w Polsce i na wschodniej flance jest kwestią kluczową.

– Ta obecność, budowana od szczytu NATO w Warszawie w 2016 roku, wzmacnia nasze bezpieczeństwo. Słyszymy głosy płynące z Pentagonu, ale nie są to głosy na poziomie politycznym. Pan Prezydent Karol Nawrocki nie tak dawno rozmawiał z Prezydentem Trumpem i ustalenia z tamtej rozmowy pozostają w mocy – podkreślił.

Dodał, iż Prezydent pozostaje w kontakcie z Ministerstwem Obrony Narodowej, a także odbył spotkanie z ministrem Władysławem Kosiniakiem–Kamyszem oraz generałem Wiesławem Kukułą. – Rząd absolutnie może liczyć na wsparcie Prezydenta – zaznaczył.

W jego opinii działania amerykańskie wynikają z negatywnej narracji prowadzonej przez ostatnie miesiące, w tym „nieprzemyślane wypowiedzi”.

– Dają asumpt tym w USA, którzy chcieliby ograniczenia wojsk w Europie, bo skoro Europa nie wykazuje proaktywnej postawy, to uznają, że wojska nie są tam potrzebne – powiedział.

Zwrócił się do Premiera Donalda Tuska oraz Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, by „powstrzymali się od fałszywych, antyamerykańskich narracji”, wyjaśniając, iż obecnie kluczowe zadanie stoi przed MON, które powinno bardziej aktywnie uczestniczyć w dyskusji.

Liczymy, że ten chaos komunikacyjny zostanie wyjaśniony na poziomie MON; jeśli nie, Prezydent zaangażuje się jeszcze intensywniej – dodał.

Podkreślił, iż obecnie mamy do czynienia nie tylko z chaosem informacyjnym, ale także z niekonsekwencją wewnętrzną w USA.

– Premier zapewne opierał się na informacjach z MON, mówiąc, że nic złego się nie wydarzy. Rząd twierdzi, że sam prowadzi politykę zagraniczną, ale w sytuacji problemu zaczyna krytykować opozycję i Prezydenta. Dzięki dobrym relacjom Prezydenta z Białym Domem udało się wiele uzyskać i nie wykluczamy dalszych działań, jeśli okażą się konieczne. Zachęcamy rząd do przykrócenia antyamerykańskiej narracji, bo jest ona działaniem nieodpowiedzialnym – podsumował.

Jednocześnie potwierdził, że Prezydent pozostaje w bezpośredniej relacji z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego oraz Ministerstwem Obrony Narodowej, przyznając, że dialog z wicepremierem Kosiniakiem–Kamyszem jest „nieco bardziej produktywny niż z innymi ministrami Donalda Tuska”.

Dodał, że już wcześniej Kancelaria Prezydenta wskazywała na psującą się atmosferę w Pentagonie w kontekście wywiadu Premiera dla „Financial Times”.

Podważanie gwarancji i krytyka Amerykanów nie umknęły uwadze urzędników w Pentagonie – zakończył.

Minister Marcin Przydacz pytany o stanowisko Prezydenta w sprawie Telewizji Republika zaznaczył, że sytuacja jest niedopuszczalna i zagrażająca demokracji.

– To sytuacja niedopuszczalna, gdy największa telewizja informacyjna ulega takim działaniom służb podległych rządowi, który ta telewizja krytykuje. To skandal i próba mitygowania działalności redakcji oraz zagrożenie wolności słowa. Minister Kierwiński powinien to wytłumaczyć i przyjąć odpowiedzialność polityczną – podkreślił.

Wyjaśnił, że sytuacja jest efektem atmosfery tworzonej wokół niezależnych mediów, „gdzie nie nazywa się pracowników Republiki dziennikarzami”.

Panu Prezydentowi, jako strażnikowi Konstytucji, bardzo się to nie podoba. Jeżeli rząd nie rozumie wolności słowa, to nie rozumie zasad demokracji i rządów prawa – podsumował.

Może Cię zainteresować Spotkanie z Prezydentem i Premier Republiki Włoskiej