Minister Andruszkiewicz w rozmowie z telewizją wPolsce24 poruszył kluczowe kwestie związane z polityką obronną państwa, transparentnością działań rządu oraz bieżącą sytuacją polityczną i wewnętrznym bezpieczeństwem kraju.
Brak konsultacji rządu z Prezydentem RP w sprawie przekazania systemów Patriot
Minister stanowczo zdementował doniesienia wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka–Kamysza, jakoby Prezydent RP Karol Nawrocki był informowany o decyzji dotyczącej przekazania Ukrainie polskich systemów rakietowych Patriot. Podkreślił, że tak kluczowe decyzje dotyczące najnowocześniejszego uzbrojenia Wojska Polskiego powinny być konsultowane ze Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, co w tym przypadku nie miało miejsca.
Absolutnie takich informacji Pan Prezydent Karol Nawrocki nie miał od ministra obrony narodowej. Zatem nie rozumiem, po co pan Kosiniak–Kamysz brnie w kłamstwa, bo to nie przystoi po prostu. Jeśli rząd podjął takie decyzje, to niech je teraz weźmie na klatę, także w kontekście społecznym, a nie próbuje się nimi dzielić z panem Prezydentem – powiedział minister.
Strategia wsparcia Ukrainy i ochrona własnych zasobów obronnych
W kontekście dyskusji nad zakresem pomocy wojskowej dla Ukrainy, minister Andruszkiewicz przypomniał fundamentalne różnice między sytuacją geopolityczną z początku konfliktu w 2022 roku a obecnym stanem operacyjnym. Zwrócił uwagę na konieczność priorytetowego traktowania bezpieczeństwa własnych obywateli i granic Rzeczypospolitej Polskiej.
Próby zrównywania pomocy Ukrainie z roku 2022, kiedy naprawdę (…) ruska armia szła na Kijów (...) i wtedy dlatego rząd podjął decyzję, żeby stary posowiecki sprzęt Ukraińcom przekazać, żeby w ten sposób pomóc oddalić rosyjską armię od naszej granicy. Natomiast dzisiaj jest inna sytuacja, front się ustabilizował – zaznaczył.
Potrzeba dialogu na prawicy i odpowiedzialność za losy Rzeczypospolitej
Odnosząc się do bieżących sporów publicznych i wzajemnej krytyki na polskiej scenie politycznej, minister zaapelował o tonowanie nastrojów. Podkreślił, że nadrzędnym celem polityków powinno być współdziałanie na rzecz interesu narodowego i odsunięcie od władzy gabinetu Donalda Tuska.
To jest absolutnie niepotrzebna retoryka. Staramy się w Kancelarii Prezydenta tonować nastroje po prawej stronie sceny politycznej, dlatego że mam nadzieję, że w przyszłym roku uda nam się skonstruować rząd, który będzie rządem patriotycznym. I chyba warto, żeby dzisiaj ta relacja była na tyle w porządku pomiędzy różnymi formacjami, żeby potem można było po prostu usiąść przy stole i rozmawiać. (...) Tu naprawdę idzie o Polskę.
Minister kontynuował:
Obowiązkiem naszym jako polityków prawicy jest to, żeby odsunąć ten fatalny rząd od władzy i żeby móc się porozumieć na końcu. To już nie chodzi o nas, nie chodzi o nasze prywatne życie, tylko chodzi o Rzeczpospolitą.
Relacje instytucjonalne i krytyka postawy szefa MON
Minister odniósł się również do zauważalnej zmiany retoryki ze strony lidera Polskiego Stronnictwa Ludowego i kierownictwa Ministerstwa Obrony Narodowej wobec Głowy Państwa. Zapewnił jednocześnie, że Prezydent RP niezmiennie kieruje się dobrem państwa, potrafiąc wznieść się ponad bieżące spory partyjne.
Jestem zaskoczony tą zmianą retoryki, dlatego że zawsze i sam PSL starał się pokazywać, że jest formacją, która stawia na dialog, na trochę lepsze stosunki niż Koalicja Obywatelska. (...) Atakowanie Prezydenta Polski dzisiaj publicznie, jeszcze kłamstwami, naprawdę nie jest w porządku i to nie jest droga, która będzie umożliwiała nam dobrą potem współpracę w najważniejszym dla wszystkich Polaków aspekcie, a mianowicie kwestii bezpieczeństwa państwa – podsumował minister.
Kryzys w obszarze bezpieczeństwa wewnętrznego i administracji samorządowej
Na zakończenie rozmowy minister Andruszkiewicz odniósł się do narastających problemów w sferze porządku wewnętrznego kraju, wskazując na uchybienia w działaniach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz na sytuację w stolicy. Skrytykował zaangażowanie prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego w bieżącą politykę partyjną kosztem spraw lokalnych.
Widzimy, że mamy duży bałagan. (...) Rafał Trzaskowski przegrał wybory prezydenckie z kretesem, została mu Warszawa, więc będzie się tego stołka trzymał za wszelką cenę. Każdy, kto mieszka w Warszawie, wie, że naprawdę tutaj jest dużo do zrobienia, a on się tym nie zajmuje. Zajmuje się głównie polityką krajową, partyjną. Z całym szacunkiem, musi się zająć tym, żeby śmieci na ulicach Warszawy nie leżały, a nie oceniać pana Prezydenta Polski. – podsumował minister Andruszkiewicz.