W „Polskim punkcie widzenia” w Telewizji Trwam szef KPRP Zbigniew Bogucki odniósł się do sytuacji w polskiej służbie zdrowia w świetle pojawiających się informacji o przyjmowaniu bez kolejki polityków Koalicji Obywatelskiej na Szpitalny Oddział Ratunkowy w jednym z warszawskich szpitali. – To pokazuje jak w soczewce działanie tej ekipy – stwierdził minister.
Z ujawnionych informacji wynika, że młody radny Koalicji Obywatelskiej i lekarz Dawid Kacprzyk, będący koordynatorem SOR Warszawskiego Szpitala Południowego stworzył specjalną ścieżkę przyjmowania na wizyty – bez kolejki – polityków koalicji rządzącej. Ponadto w ubiegłym roku z tytułu praktyki lekarskiej uzyskał dochód ponad 1,5 mln zł.
– Gdyby wybory prezydenckie w zeszłym roku wygrał Rafał Trzaskowski, to cała Polska wyglądałaby jak Szpital Południowy, to znaczy saloniki VIP dla kumpli premiera Tuska, prezydenta Trzaskowskiego, pana Kierwińskiego i całej tej ekipy. A dla reszty Polaków kolejki na SOR–ach, kolejki do lekarzy – mówił Zbigniew Bogucki.
Zdaniem szefa KPRP ta sprawa pokazuje oderwanie koalicji rządzącej od realnych problemów Polaków. Pytany, o komentarz do słów szefa rządu, który mówił, że to problem systemowy i musimy wspólnie wziąć za niego odpowiedzialność, naprawić go minister odparł, że ten problem nie dotyczy wszystkich.
– Donald Tusk mówi o tym, że ten problem ma wiele twarzy. Nie, on ma jedną twarz. Twarz premiera Donalda Tuska, twarz tej ekipy, bo to oni rządzą od blisko trzech lat. To oni rządzą w Warszawie, to pod ich zarządem Ministerstwo Zdrowia, Narodowy Fundusz Zdrowia, ich działacz robił to wszystko. I to jest ich odpowiedzialność – podkreślił.
Zbigniew Bogucki zwrócił uwagę, że premier Donald Tusk próbuje podzielić się odpowiedzialnością twierdząc, że w tej sprawie powinniśmy mówić ponad podziałami. – Ponad podziałami powinniśmy ich rozliczyć, a nie działać w tej sprawie – dodał.
Może Cię zainteresować Prezydent RP: Prezydent Ukrainy dostarczył wiele tlenu rosyjskiej propagandzie Szczyt Zdrowotny w Pałacu PrezydenckimW dalszej części rozmowy poruszony został temat ewentualnego odebrania Orderu Orła Białego Prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu. To pokłosie nadania przez ukraińskiego przywódcę jednej z jednostek armii imienia Bohaterów UPA.
– Pan Prezydent bardzo jasno powiedział, że jest rzeczą niedopuszczalną, żeby nazywać jednostkę imieniem zbrodniarzy z UPA. Ludzi, którzy mordowali kobiety i dzieci tylko dlatego, że byli Polakami – powiedział minister, dodając, że takie działania wskazują na zakłamywanie historii.
Przekazał, że władze ukraińskie otrzymały stosowne stanowisko Polski w tej sprawie oraz czas do refleksji. Zbigniew Bogucki podkreślił również, że w tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem byłoby wycofanie się z tego działania i uznanie swojego błędu przez Ukrainę, a nie dalsze brnięcie w konflikt. – Oczywiście, jeżeli nie będzie tej refleksji to Pan Prezydent w bliższym niż dalszym czasie podejmie stosowne decyzje – zapewnił.
Odpowiadając na pytanie, czy Karol Nawrocki wstrzymuje się z podjęciem decyzji ze względu na planowaną w przyszłym tygodniu międzynarodową konferencję w sprawie obudowy Ukrainy Zbigniew Bogucki powiedział, że kategorycznie dementuje tę informację. – Dla Pana Prezydenta Nawrockiego to nie ma znaczenia. Znaczenie ma po prostu uczciwe postawienie sprawy – i to zostało zrobione, ma znaczenie decyzja i rekomendacja Kapituły i ten czas, który został dany stronie ukraińskiej – zaznaczył.
Jak dodał, Prezydent Karol Nawrocki kieruje się w tej sprawie przede wszystkim interesem Polski.