Menu rozwijane

07 maja 2026

– Niestety przez lata polityka klimatyczna była naciągana coraz dalej bez żadnej dyskusji, bo przekonanie elit europejskich było takie, że ta polityka po prostu musi się odbyć – powiedział w telewizji wPolsce24 minister Karol Rabenda.

Zgodnie ze swoją obietnicą Prezydent Karol Nawrocki zdecydował o skierowaniu wniosku do Senatu o przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum. – Polacy muszą mieć prawo bezpośredniego wyrażenia opinii w sprawie konsekwencji Zielonego Ładu – podkreślił Prezydent.

– To nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem, że taki wniosek się pojawił, bo Prezydent mówił o tym w kampanii wyborczej i mówił, że się z tego wywiąże. Karol Nawrocki realizuje swoje zobowiązania wyborcze. Rola senatorów jest taka, żeby ten wniosek rozpatrzyć i podjąć decyzję – zaznaczył minister.

Dodał, że postawa marszałek Senatu Małgorzaty Kidawy–Błońskiej wskazuje, że Platforma Obywatelska jest za tym, by w Polsce „utrzymać politykę klimatyczną bez względu na to, czy przez to Polacy będą płacić wyższe rachunki i czy polski przemysł będzie mógł utrzymać miejsca pracy”.

Polacy mają prawo do tego, żeby się wypowiedzieć w tej kwestii. Niestety przez lata polityka klimatyczna była naciągana coraz dalej bez żadnej dyskusji, bo przekonanie elit europejskich było takie, że ta polityka po prostu musi się odbyć. To jest w zasadzie religia, bo „planeta płonie”, bo „wydarzą się straszne kataklizmy”. Efekt tego jest taki, że prowadzenie firm i fabryk w Unii Europejskiej jest coraz trudniejsze. Przegrywamy jako Europa rywalizację gospodarczą z Chinami czy Indiami – wyjaśnił.

Zdaniem Karola Rabendy, jeśli co najmniej 50 procent Polaków w referendum opowie się za rezygnacją z polityki klimatycznej UE, rząd będzie musiał podjąć stosowne działania.

– Wskazane są konkretne przepisy prawne, które powinny zostać odwołane – to jest kilkanaście dyrektyw, które i tak już zostały zaskarżone przez poprzedni rząd do TSUE. Rządzący powinni blokować kolejne dyrektywy i prawa, które wchodzą i poszerzają tę politykę, np. ETS2, który będzie uderzał wprost w obywateli – powiedział. Dodał, że polityka klimatyczna UE powoduje wzrost kosztów życia w Polsce.

Senat na rozpatrzenie wniosku prezydenta RP ma dwa tygodnie. – Patrząc na kalendarz i terminarz, Senat powinien to zrobić na przyszłym posiedzeniu, chociaż zobaczymy, bo jesteśmy przyzwyczajeni, że koalicja rządząca próbuje robić różne „fikołki”, kiedy pojawiają się dla nich tematy niewygodne – stwierdził Karol Rabenda.

Może Cię zainteresować Posiedzenie Rady Gospodarczej w Belwederze Prezydent RP do przedsiębiorców: Celem mojej prezydentury jest wspieranie polskich inwestycji

W wieczornej rozmowie w telewizji Republika, Karol Rabenda powiedział, że polityka klimatyczna UE zaczęła być narzędziem do sterowania gospodarką, co powoduje, że gospodarka europejska, w tym polska, jest niezwykle obciążona, co sprawia, że biznes w Polsce przestaje się opłacać. – Fabryki przenoszą produkcję, co skutkuje zmniejszeniem liczby miejsc pracy, a obciążenia klimatyczne podwyższają koszty energii dla obywateli – dodał.

Pytany o kwotę rachunków np. z energię elektryczną, w sytuacji opowiedzenia się przez Polaków po stronie wyjścia z systemu ETS, prezydencki minister przedstawił wyliczenia.

Zgodnie z naszymi ostrożnymi wyliczeniami, same rachunki byłyby tańsze o około 1/3, czyli 33 proc., biorąc pod uwagę opłaty związane z ETS–em. Sam koszt tego parapodatku w energii czynnej to kolejne kilka lub kilkanaście procent. Polacy będą oddawać swój głos, odpowiadając na pytanie, czy chcą płacić rachunki niższe o jedną trzecią – wyjaśnił.

Zaznaczył, że pytanie referendalne jest sformułowane w taki sposób, by obywatele wiedzieli, z czym wiąże się polityka klimatyczna. – Wniosek jest szeroko opisany w uzasadnieniu dostępnym na stronie Prezydenta i złożonym do kancelarii Senatu. To nie jest puste hasło, lecz opis konkretnych kroków, które można podjąć nawet w ramach istniejącego porządku prawnego i regulacji unijnych. Zakładamy, że obecny rząd, którego stosunek do polityki klimatycznej jest jednoznacznie pozytywny, nie będzie się do tego palił, ale chcemy dać paletę możliwości także kolejnym gabinetom – podkreślił.

– Pan Prezydent postawił sprawę jasno. Polityka klimatyczna w UE, jeśli nie napotka sprzeciwu, będzie postępować dalej. Redukcja emisji do 90 proc. oznacza w zasadzie likwidację rolnictwa, co jest nierealne. Ten sprzeciw może wyrazić Prezydent, ale tak naprawdę mogą to zrobić tylko obywatele – podsumował.

Może Cię zainteresować Prezydencki projekt ustawy o kryptoaktywach