– Myślę, że ostrożność ze strony służb przeciwdziałania, ta kontrwywiadowcza powinna być dużo większa – ocenił minister Karol Rabenda w telewizji wPolsce24, odnosząc się do zdarzeń na trasie kolejowej Warszawa – Dorohusk. Zaznaczył również, że Prezydent Karol Nawrocki jest w tej sprawie informowany na bieżąco.
– Przez to, że dysponujemy poważnym narzędziem, jakim jest BBN, to jest bezpośredni monitoring tego, co się dzieje. Ale też jest niezależna analiza tej sytuacji – dodał.
W związku z ujawnionymi, celowymi i noszącymi znamiona aktów dywersji uszkodzeniami infrastruktury kolejowej na linii nr 7 (Warszawa–Dorohusk) Biuro Bezpieczeństwa Narodowego zbiera i weryfikuje informacje na temat tych incydentów.
— Biuro Bezpieczeństwa Narodowego | BBN (@BBN_PL) November 17, 2025
Prezydent RP @NawrockiKn jest na bieżąco…
– To nie jest sytuacja, której byśmy się w jakimś sensie nie spodziewali. Mamy sytuację kryzysową od wielu lat w Polsce w tym sensie, że mamy konflikt zbrojny dotyczący sąsiedniego państwa. Mamy wojnę hybrydową, wielokrotnie była o tym mowa – powiedział Karol Rabenda. – A dziś wychodzi pan minister i mówi o tym, że był wybuch, ale w zasadzie on był wieczorem – jeśli obywatele informują, że był wybuch w ich okolicy, to nie wysyła się patrolu policji, który jest zdany sam na siebie, tylko informujemy przełożonych, służby i one pracują tak długo, aż znajdą źródło tego wybuchu – ocenił.
Polacy oczekują konkretnych wyjaśnień, tego jak polskie służby reagowały i jak to będzie wyglądało w następnych dniach, tygodniach – podkreślił minister. – Nie dowiedzieliśmy się, jak polski rząd, służby zamierzają przeciwdziałać takim aktom – dodał.