Minister Karol Rabenda, który był gościem telewizji wPolsce24 ocenił, że górnicy protestujący w Przedsiębiorstwie Górniczym Silesia w Czechowicach–Dziedzicach, są zdeterminowani, aby ich protest zakończył się sukcesem.
– Z relacji, które mam stamtąd, wynika, że oni są zdeterminowani, żeby być w tym proteście bardzo długo, do skutku – przekazał minister. Ocenił, że protest może się przeciągnąć na następne tygodnie, jeśli nie będzie reakcji rządu.
Może Cię zainteresować Rozmowy z protestującymi górnikami w kopalni SilesiaTo jest po prostu niesprawiedliwe, że górnicy z jednej w zasadzie kopalni nie są objęci osłonami, tak jak inni górnicy – akcentował Karol Rabenda. Obecnie górnicy zatrudnieni w podmiotach należących do spółek skarbu państwa są objęci ochroną, a ci zatrudnieni w prywatnych kopalniach nie są.
Wyjaśnił, że głównym żądaniem protestujących jest objęcie ich tzw. alokacją – żeby przy ewentualnej likwidacji kopalni z powodów polityki klimatycznej mogli pracować w innych kopalniach. – To jest mechanizm, który funkcjonuje w spółkach skarbu państwa i oni też chcą pracować w swoim zawodzie, do czego mają prawo – podkreślił.
Minister wskazał, że trzeba mieć szczególną dbałość o fundusze publiczne, ale przy tych osłonach, którymi są objęci górnicy z przedsiębiorstw państwowych, to jest naprawdę kropla. – To nie zmienia w żaden sposób sytuacji budżetowej państwa – dodał.
To nie jest pomoc dla prywatnego przedsiębiorcy w postaci jakiegoś dofinansowania, „wlania pieniędzy”. To jest po prostu równe traktowanie członków tej samej grupy zawodowej górników bez względu na to, czy pracują w podmiocie prywatnym, czy w podmiocie, który jest spółką skarbu państwa – podkreślił.
Zauważył również, że takie prawo funkcjonuje w energetyce. – To nie jest żadna fanaberia. Nie wiem, skąd jest ta niemoc. Podejrzewam właśnie, że to są powody polityczne – ocenił.
Zapowiedział, że ustawa w tej sprawie będzie musiała być zmieniona. – Jeśli rząd tego nie chce robić, to my taki projekt złożymy. To zadeklarowaliśmy i przy podpisaniu tej ustawy, i jak byliśmy u górników – przekazał, dodając, że projekt zmian zostanie złożony przy pierwszym posiedzeniu Sejmu w nowym roku.
Ocenił również jako konfrontacyjny styl wypowiedzi Miłosza Motyki, ministra energii. – To nie jest dobre podejście do górników. Oni są naprawdę zdeterminowani – mówił.