– Doniesienia medialne związane z Marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym są niepokojące i Prezydent chce się dowiedzieć, czy państwo Donalda Tuska chce w jakiś sposób zareagować i czy podjęło jakieś działania – mówił minister Karol Rabenda w telewizji wPolsce24.
– Czy to jest po prostu decyzja polityczna, że druga osoba w państwie może być obciążona niewygodnymi – mówiąc delikatnie – relacjami biznesowo–towarzyskimi ze stroną rosyjską i Donald Tusk nic z tym nie zrobi – dodał.
Wśród tematów środowej Rady Bezpieczeństwa Narodowego są: podjęte przez organy państwa działania, mające na celu wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko–biznesowych Marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, a ponadto: pożyczka zaciągnięta przez Rząd na realizację Programu SAFE oraz zaproszenie Polski do Rady Pokoju.
Karol Rabenda wskazał, że „pan Czarzasty wywodzi się z obozu, który jeszcze kilkadziesiąt lat temu był filarem obecności rosyjskiej w Polsce”. – Pan Czarzasty to także jedna z głównych postaci afery Rywina, która wstrząsnęła Polską dwadzieścia lat temu – dodał.
Donald Tusk uznał, że to nie jest problem i najpierw wziął go do koalicji, a później decyzjami politycznymi nie tylko zrobił go Marszałkiem Sejmu, ale też dał mu przez to automatycznie dostęp do informacji tajnych – zauważył minister.
Zwrócił też uwagę, że Włodzimierz Czarzasty nie złożył ankiety bezpieczeństwa osobowego. – Pan Czarzasty od lat unika złożenia tej ankiety, co budzi zrozumiałe zainteresowanie oraz obawy mediów, społeczeństwa i też Pana Prezydenta – zaznaczył Karol Rabenda.
Minister podkreślił, że Włodzimierz Czarzasty został Marszałkiem Sejmu w wyniku „układanki politycznej, którą stworzył Donald Tusk i on bierze za to odpowiedzialność”.
– Dopóki takie osoby jak Pan Czarzasty będą w polskiej polityce, to ten element postkomuny będzie jeszcze funkcjonował – mówił, dodając, że rolą wyborców jest skończenie w Polsce z postkomuną.