Minister Wojciech Kolarski powiedział w „Porannej rozmowie” w Radiu VOX FM, że elity ukraińskie były zaskoczone zarówno decyzją Prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu ukraińskiemu przywódcy najwyższego polskiego odznaczenia, jak i rezolucją Parlamentu Europejskiego potępiającą działania władz ukraińskich związane z nadaniem jednostce wojskowej imienia „bohaterów UPA”.
Zdaniem ministra możemy apelować i przypominać stronie ukraińskiej, że nie ma naszej zgody na „gloryfikację sprawców ludobójstwa na polskiej ludności, żydowskiej, ormiańskiej, na czeskich osadnikach, którzy żyli na Wołyniu; natomiast to od strony ukraińskiej zależy reakcja”.
Zaznaczył, że takie działania nie tylko szkodzą relacjom polsko–ukraińskim, ale utrudniają naszym sąsiadom wejście do europejskich struktur. Wojciech Kolarski wskazywał również, że rezolucja Parlamentu Europejskiego stwierdza wprost, że działania władz ukraińskich polegające na gloryfikowaniu sprawców ludobójstwa szkodzą stosunkom dobrosąsiedzkim, ale też są niezgodne z europejskimi wartościami. – Pojawia się świadomość, że polski głos ma wpływ na stanowisko europejskiej klasy politycznej – dodał minister.
– Wszystkie działania, które wprost nawiązują (…) do tradycji, która ma związek ze współpracą formacji ukraińskich z formacjami III Rzeszy, czy wprost do ideologii totalitarnej, nie pozwolą Ukrainie na to, żeby stać się częścią wspólnoty Zachodu – ocenił.
W dalszej części rozmowy Wojciech Kolarski powiedział, że decyzja Prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu elitarnej jednostce ukraińskiej imienia bohaterów UPA wywołała zaskoczenie po stronie polskiej, ponieważ polityka wobec Ukrainy „była przez lata budowana na przekonaniu, że nasze racje przedstawiane konsekwentnie doprowadzą do refleksji”.
Przypomniał, że w ostatnich dekadach byliśmy świadkami „kilku symbolicznych momentów”. – Spotkanie Kwaśniewski–Kuczma, Kaczyński–Juszczenko czy przed trzema laty spotkanie i wspólna modlitwa Prezydenta Dudy i Prezydenta Zełenskiego w Łucku – mówił.
Jak dodał, te spotkania były znakiem, że po stronie ukraińskiej będzie „wrażliwość i konstruktywne podejście” do kwestii historycznych, które znajdą wyraz w zgodzie na ekshumacje i zaniechaniu gloryfikacji morderców odpowiedzialnych za śmierć Polaków, Żydów, ale też Ukraińców.
– Ukraińska Powstańcza Armia ma na sumieniu również wielu Ukraińców, którzy sprzeciwiali się tej banderowskiej ideologii, która ma totalitarne korzenie, ale również tym sprawiedliwym Ukraińcom, którzy pomagali (…), którzy nieśli pomoc Polakom, a za to ponieśli śmierć – mówił.