Menu rozwijane

13 października 2026

Rzecznik Prezydenta PR Rafał Leśkiewicz mówił o gotowości do rozmów z premierem, zarzutach dezinformacji ws. zagrożenia rosyjskiego oraz o opinii Komisji Weneckiej.

Minister Leśkiewicz odniósł się do kluczowych wątków wywiadu udzielonego przez Prezydenta Nawrockiego dziennikowi „Rzeczpospolita” oraz skomentował reakcje rządu i premiera Donalda Tuska. Przedstawił też stanowisko Kancelarii Prezydenta w sprawie nominacji ambasadorskich, oceny poziomu zagrożenia ze strony Rosji i statusu prawnego opinii Komisji Weneckiej.

Nominacje ambasadorskie

Głównym tematem dyskusji stał się paraliż polskiej służby dyplomatycznej i brak nominacji dla ambasadorów w kilkudziesięciu stolicach świata. Rafał Leśkiewicz wyjaśnił, że rozmowy z szefem MSZ Radosławem Sikorskim okazały się nieskuteczne i Prezydent RP oczekuje bezpośredniego spotkania z szefem rządu.

– Pan minister Sikorski nie jest dla nas poważnym partnerem do rozmów o poważnych sprawach, takich jak nominacje ambasadorskie. To jest niezwykle istotne w relacjach międzynarodowych, żeby Polska miała wreszcie ambasadorów w kilkudziesięciu stolicach na całym świecie. A tym partnerem jest, jak się okazuje, pan premier Donald Tusk, który do tej pory te propozycje i uzgodnienia, które były podjęte w Pałacu Prezydenckim, po prostu blokował – powiedział.

Rzecznik zaznaczył, że Pałac Prezydencki pozostaje otwarty na wypracowanie systemowego porozumienia, ale inicjatywa musi wyjść od Donalda Tuska.

– Pan Prezydent powiedział, że Pałac Prezydencki jest otwarty na takie spotkanie i na pewno do takiego spotkania może dojść. Kilkukrotnie Prezydent spotykał się z premierem Donaldem Tuskiem w sprawach ważnych, a sprawa nominacji ambasadorskich jest niezwykle ważna – podkreślał minister.

Odpowiedź na wpis premiera Tuska: „Dystrybucja strachu i dezinformacja”

Odnosząc się do wpisu premiera Donalda Tuska w serwisie X, w którym zarzucił on Prezydentowi nieostrzeganie przed zagrożeniem rosyjskim, minister Leśkiewicz zasugerował, że jest to dezinformacja.

– Ten wpis jest oczywiście nieprawdziwy. Wystarczy uważnie przeczytać wywiad z Prezydentem Karolem Nawrockim, który kilkukrotnie w tym wywiadzie mówi, że Rosja jest zagrożeniem dla Polski i że w relacjach z Rosją trzeba było zawsze bardzo uważać – zaznaczył.

Przedstawiciel Prezydenta podkreślił, że ocena zagrożenia ze strony Kremla opiera się na twardych raportach wywiadowczych, a nie na doraźnych potrzebach politycznych.

– Oczywiście, że zagrożenie ze strony Federacji Rosyjskiej jest realne. Nie ma – i to wyraźnie też podkreślił Prezydent Karol Nawrocki – informacji na temat tego, by wzrastało w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Ono jest na bardzo wysokim poziomie, ale nie widać jakiejś szczególnej eskalacji w ciągu ostatnich kilku miesięcy. To wynika wprost z raportów, które otrzymuje Prezydent na swoje biurko – mówił. 

Opinia Komisji Weneckiej bez mocy prawnej a sprawa Macieja Berka

W odpowiedzi na pytania dotyczące stanowiska Komisji Weneckiej wzywającego do niezwłocznego zaprzysiężenia sędziów Trybunału Konstytucyjnego Rafał Leśkiewicz przypomniał hierarchię źródeł prawa w Rzeczypospolitej:

– To jest opinia. Opinia Komisji Weneckiej, która nie ma żadnej mocy prawnej. Jest to organ opiniotwórczy. Można te opinie równie dobrze potraktować w taki sposób, jak opinie wyrażane przez Polaków na ulicach. Nie ma to żadnej mocy prawnej. Zatem kluczowe – i to dla wszystkich: dla rządzących, dla opozycji, dla wszystkich – są Konstytucja i ustawy – akcentował.

Rzecznik powtórzył przy tym kluczowy powód wstrzymania ślubowania Macieja Berka:

– W przypadku pana Macieja Berka nie został dopełniony wymóg formalny potwierdzenia 10–letniego okresu pełnienia funkcji radcy prawnego. I to jest warunek, bez którego pan Maciej Berek nie może zostać sędzią Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ Prezydent poprzez akt przyjęcia ślubowania potwierdza praworządność wyboru dokonanego przez Sejm – podsumował minister Rafał Leśkiewicz.

Może Cię zainteresować Rzecznik Prezydenta dla Interii Minister Przydacz o sytuacji w polskiej dyplomacji: Rządzący sami doprowadzili do tego kryzysu