W „Sygnałach dnia” na antenie Programu I Polskiego Radia minister Marcin Przydacz pytany był o możliwy przełom w sprawie sytuacji w polskiej dyplomacji. Przypomniał, że było wynegocjowane porozumienie z ministrem spraw zagranicznych, jednak ostatecznie zablokował je szef rządu. – Premier nie chce rozwiązania sporu dotyczącego ambasadorów – ocenił szef BPM.
Minister podkreślił, że Prezydent Karol Nawrocki dąży do systemowego rozwiązania problemu, a nie jedynie do obsadzenia pojedynczych placówek dyplomatycznych. Zaznaczył również, że źródłem obecnego sporu były działania ministra Radosława Sikorskiego, podjęte jeszcze w czasie prezydentury Andrzeja Dudy.
– Potrzebne jest rozwiązanie całościowe, przecięcie tego paraliżu spowodowanego przez ministra Sikorskiego trzy lata temu (…). Jeśli rząd będzie chciał rozwiązać ten problem, to zapraszamy do stołu negocjacyjnego. Jeżeli nie, to będzie – jak widzę – kontynuacja paraliżu i braku profesjonalizacji służby zagranicznej – zauważył.
W dalszej części rozmowy poruszono temat planowanych aktywności międzynarodowych głowy państwa. Dziś po południu Prezydent RP udaje się z wizytą do Senegalu. Jutro polski przywódca weźmie udział w ceremonii otwarcia IV Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich Dakar 2026. Minister przekazał, że w inauguracji wydarzenia wezmą również udział przywódcy państw afrykańskich, co będzie stanowiło okazję do podjęcia rozmów na temat stałej obecności Polski w grupie G20.
– Chodzi o pokazanie pewnego gestu zainteresowania i rozmowy z państwami afrykańskimi – wskazał Marcin Przydacz.
Jak zaznaczył, Unia Afrykańska, będąca członkiem G20, ma prawo głosu w sprawie ewentualnego przyjęcia Polski do tego grona. Natomiast przywódcy, którzy spotkają się w Dakarze, reprezentują państwa należące do tej organizacji. Dlatego głównym celem wizyty Prezydenta RP w Senegalu jest pozyskanie poparcia afrykańskich partnerów dla polskich starań o stałe członkostwo w G20.
Może Cię zainteresować Prezydent RP dla „Rzeczpospolitej” o nominacjach ambasadorskich: Chcę rozwiązać problem systemowo Minister Marcin Przydacz o spotkaniu szerpów G20 w WaszyngtonieW rozmowie Marcin Przydacz pytany był również o posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego zwołane przez Prezydenta RP na 3 listopada br. Jednym z głównych tematów obrad mają być aktualne wyzwania związane z bezpieczeństwem państwa, a także kwestia utworzenia w Polsce stałej bazy wojsk amerykańskich.
– Pan Prezydent ma wrażenie, że od 3 września zeszłego roku, kiedy po raz pierwszy de facto przekonał Prezydenta Stanów Zjednoczonych do stałej obecności [amerykańskiej w Polsce], nie wydarzyło się zbyt dużo za sprawą albo nieudolności, albo celowej opieszałości po stronie rządu – mówił minister.
Jak dodał, dopiero w czerwcu tego roku – czyli niespełna po roku od deklaracji Donalda Trumpa – polski rząd przyjął uchwałę w sprawie podjęcia działań w celu utworzenia stałej bazy USA na terytorium Polski. – Cóż szkodzi przygotować wszystko po naszej stronie, przygotować absolutnie wszelkie dokumenty do potencjalnych działań, negocjacji, wskazywać lokalizację? – pytał minister.
Dodał, że wiceminister obrony narodowej Magdalena Sobkowiak–Czarnecka zapowiedziała powstanie specustawy, która miałaby usprawnić i przyspieszyć proces budowy bazy amerykańskiej. Jednak – jak zauważył szef BPM – do tej pory nie przedstawiono nawet projektu ustawy.
Może Cię zainteresować Biały Dom. Rozmowy Prezydentów Polski i USA [PL/EN] Prezydent zwołał RBN na 3 listopada