Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz mówił w telewizji wPolsce24, że przedstawiony przez Prezydenta RP Karola Nawrockiego „Polski SAFE 0%” jest lepszy niż propozycja brukselska. Zauważył też, że wiele państw europejskich nie bierze w nim udziału.
– My w Polsce powinniśmy podejmować decyzje przede wszystkim w oparciu o analizę naszych własnych interesów; czy to nam się opłaca, czy się nie opłaca; czy będziemy mieli warunkowanie jakimiś decyzjami Komisji Europejskiej – zaznaczył.
– Mam wrażenie, że [rządzącym] bardzo zależy na tym, żeby jednak Polska była z zewnątrz sterowna, żeby sterowali ludzie z Brukseli, z Berlina; wiedzą, że za dwa lata mogą przegrać wybory – dodał
Może Cię zainteresować Prezydent proponuje „Polski SAFE 0%” [PL/EN] Min. Leśkiewicz: Polacy nie zapłacą za „Polski SAFE 0%”Jest kontrpropozycja Prezydenta i prezesa Narodowego Banku Polskiego, która jest lepsza – przekonywał.
Minister był pytany, jak w Stanach Zjednoczonych oceniany jest program SAFE.
– Słyszałem na własne uszy, że Amerykanie nie są oczywiście zadowoleni z konstrukcji europejskiego SAFE. Nie podoba im się to; boją się; uważają, że to będzie wykluczać spójność taką technologiczną pomiędzy Europą a Stanami Zjednoczonymi – powiedział. Bo – jak dodał – program europejski wyklucza wszelkie inne technologie.
Szef BPM zwrócił uwagę, że polska armia na przykład oparta jest w dużej mierze o technologie amerykańskie i pochodne amerykańskim technologiom technologie koreańskie.
Nie powinien to być dla nas kluczowy, jedyny argument, czy Amerykanie sobie życzą tego, czy nie. Natomiast jest to istotny element, że w ramach NATO jest państwo – najważniejszy nasz sojusznik – które mówi: „źle jest skonstruowany ten program” – powiedział Marcin Przydacz.
Jak wskazał, proponowany przez Prezydenta program SAFE 0% nie ma żadnych ograniczeń – że ma być tylko sprzęt niemiecki, a nie amerykański czy koreański. – Po prostu możemy szeroko kupować – dodał.
Minister, odnosząc się do mechanizmu warunkowości zapisanego w programie SAFE, zwrócił uwagę, że mamy już doświadczenia z KPO, kiedy blokowano pieniądze należne Polakom tylko ze względów politycznych.
Może Cię zainteresować Zbigniew Bogucki: Ekonomiści chwalą „Polski SAFE 0%" Konferencja ws. „Polskiego SAFE 0%”Szef BPM był również pytany o sytuację na Bliskim Wschodzie oraz związany z operacją zbrojną wzrost cen paliw.
– Należało się spodziewać, że ceny paliw zaczną rosnąć. Zresztą, wiedza dotycząca możliwego ataku na Iran była o wiele wcześniej. Rząd i Orlen miały i mają instrumenty do tego, żeby obniżać ceny paliwa, a także budować rezerwy paliwowe – mówił szef BPM.
Ocenił, że jeżeli prowadzi się tylko politykę marketingu politycznego, a nie realną, to takie są efekty. – Dzisiaj za ceny paliw w takiej wysokości odpowiada głównie zła polityka nieprzewidywania przez rząd tego, co się może wydarzyć. Oczywiście sytuacja zewnętrzna ma na to wpływ, natomiast można było delikatnie mitygować te ceny – wskazał.
W opinii ministra, operacja zbrojna w Iranie jeszcze potrwa. Dodał, że Amerykanie nie osiągnęli swoich celów. – Wyeliminowanie zdolności zbrojnych tego państwa na pewno jest takim celem i myślę, że jeszcze będziemy świadkami bombardowania przez kolejny dni – powiedział Marcin Przydacz.