Menu rozwijane

19 marca 2026

W Unii Europejskiej potrzebny jest głos odważny, oparty na prawdzie. Jeśli chcemy dyskutować o tym, jak poprawić konkurencyjność Europy, to musimy powiedzieć sobie prawdę i takim głosem odważnym jest głos Prezydenta Karola Nawrockiego – mówił minister Karol Rabenda w rozmowie z redaktorem Andrzejem Gajcym na antenie telewizji Republika.

Minister przypomniał, że we wtorek Prezydent RP skierował do premiera Donalda Tuska stanowisko w sprawie reformy systemu ETS, w którym proponuje konkretne rozwiązania, by zabezpieczyć Polaków przed dalszymi konsekwencjami polityki klimatycznej. Podkreślał również, że racjonalnym rozwiązaniem dla interesu gospodarczego Europy byłoby odejście od tego mechanizmu.

– Wyjście z ETS  jest możliwe w prawie europejskim i jest możliwe też w prawie polskim. To jest kwestia konsekwencji – przekonywał Karol Rabenda.

Jak dodał, na przestrzeni ostatnich lat zmieniło się podejście do ETS–u i do polityki klimatycznej w Unii Europejskiej, które było wcześniej „pewnego rodzaju ideologią”. – Wszyscy uświadomili sobie po kryzysie jeszcze tym przedwojennym, kiedy Putin zakręcił kurki z gazem Europie Zachodniej i ceny wystrzeliły, że to nie jest rynek, to jest polityka – dodał.

Zwrócił uwagę, że śp. Prezydent Lech Kaczyński mówił o tym, że Rosja używa środków energetycznych do wpływania na inne państwa. – To się potwierdziło jeszcze przed agresją [Rosji] na Ukrainę, gdy większość państw w Unii Europejskiej – nawet tych, które były szaleńczo zwolennikami polityki klimatycznej – zobaczyły, że ta polityka prowadzi do tego, że przemysł ucieka z Europy, a Europa biednieje – zaznaczył minister.

Zdaniem Karola Rabendy to jest właśnie główny problem, bo – jak przekonywał – poprzez działanie mechanizmu ETS ekologia na świecie się nie zmieni.

– Dyskusję musimy prowadzić najlepiej na poziomie europejskim. Bo jeśli chcemy poprawić pozycję Polski i Europy na świecie, to najlepiej byłoby zlikwidować ETS na poziomie europejskim – argumentował.

Podczas rozmowy Karol Rabenda odniósł się również do zarzutów przedstawicieli koalicji rządzącej pod adresem głowy państwa, którzy twierdzą, że odejście od machizmu ETS jest działaniem zmierzającym do wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej.

– Dla Prezydenta Karola Nawrockiego najważniejszy jest interes Polski i Polaków, co deklarował w kampanii wyborczej, że zawsze, bez względu na to, z czym będzie musiał się zmierzyć, będzie dbał o ten interes. I jeśli z analiz Kancelarii Prezydenta, z materiałów, które mamy, które nasi eksperci przedstawiają, wychodzi, że na tej czy innej decyzji stracą obywatele, to Pan Prezydent będzie się temu sprzeciwiał. Do tego został powołany przez Polaków w ostatnich wyborach – przekonywał.

Zapytany o prezydencki projekt ustawy „Tani prąd –33%” złożony do laski marszałkowskiej w listopadzie ubiegłego roku minister wyjaśnił, że propozycja Prezydenta RP wychodziła naprzeciw obniżeniu rachunków Polaków za energię elektryczną.

– Żyjemy w otoczeniu prawnym, w którym jest ETS. Prezydent powiedział, że ma pomysł i ma propozycję jak obniżyć już teraz ceny energii w tych warunkach, jakie są, więc zaproponował, że środki z ETS powinny iść na obniżenie rachunków niesprawiedliwie podwyższanych przez różnego rodzaju opłaty, przerzucane na obywateli – dodał.

Podsumowując minister przypomniał, że w czasie prezentowania tego projektu Karol Nawrocki zaznaczył, że to rozwiązanie to „półśrodek, który pozwoli tu i teraz obniżyć rachunki, a celem jest wyjście z tego systemu, który jest źródłem wysokich cen energii dla polskich obywateli”.

Może Cię zainteresować Stanowisko Prezydenta RP w sprawie Europejskiego Systemu Handlu Emisjami (ETS) Projekt ustawy „Tani prąd –33%” z podpisem Prezydenta