– Nie ma sensu wprowadzać regulacji, których nie ma możliwości zweryfikowania – powiedział na antenie Polsat News Minister Karol Rabenda.
Prezydent RP Karol Nawrocki zdecydował o zawetowaniu Ustawy z dnia 7 listopada 2025 r. o zmianie ustawy o ochronie zwierząt (nr druku sejmowego 608), potocznie nazywanej „ustawą łańcuchową”.
Jak podkreślił Karol Rabenda, ustawa jest źle napisana. – Restrykcje, które weszłyby z tą ustawą, są zbyt szerokie i są dla większości osób niewykonalne np. ze względów technicznych – podkreślił.
Nie ma sensu wprowadzania regulacji, których nie ma możliwości zweryfikowania. Obszar zakazów i regulacji jest tak duży, ze praktycznie stają się one fikcją – dodał.
Co więcej, zdaniem prezydenckiego ministra, ustawa stygmatyzuje polską wieś, przedstawiając ją jako obszar, gdzie okrucieństwo wobec zwierząt jest znacznie większe. – To jest dziwne wyobrażenie lewicowych partii i lewicowych polityków – dodał.
Adam Andruszkiewicz, Zastępca Szefa KPRP w telewizji Republika podkreślił, że zawetowana ustawa wprowadzała przepisy całkowicie niemożliwe do realizacji przez właścicieli psów na wsi. – Kojce, które miałyby być budowane przez mieszkańców wsi, miały być niemalże wielkości kawalerki – wyjaśnił.
– To stygmatyzuje mieszkańców wsi, przedstawiając ich jako tych, którzy rzekomo nękają zwierzęta, a wiemy, że jest to dużo szerszy problem, jeśli chodzi o swobodną przestrzeń dla zwierząt – powiedział.
Dodał, że w dużych miastach także dochodzi do sytuacji, które uderzają w dobrostan zwierząt. – Często są takie sytuacje, kiedy to właściciele mniejszych mieszkań mają bardzo duże psy i zostawiają je w domu, będąc w pracy. O tym się już nie mówi – podkreślił.
Może Cię zainteresować Ustawy z podpisem Prezydenta oraz wetoAdam Andruszkiewicz zapowiedział, że Prezydent Karol Nawrocki, chcąc poprawić sytuację zwierząt, jeszcze dziś złoży projekt ustawy, który będzie liberalizował przepisy, tak aby zwierzęta miały jeszcze większą przestrzeń dla siebie, przy jednoczesnym braku nakładania przepisów niemożliwych do zrealizowania przez m.in. mieszkańców wsi.
Prezydent nie ulega presji środowisk pro–zwierzęcych i podejmuje decyzje, które uznaje za najbardziej słuszne. Prezydent jest obecnie gwarantem tego, że żadne zielone pomysły z Unii Europejskiej, które chcą zakazywać hodowli zwierząt nie wejdą w życie – podsumował.
Prezydent Karol Nawrocki zdecydował także o podpisaniu Ustawy z dnia 7 listopada 2025 r. o zmianie ustawy o ochronie zwierząt (nr druku sejmowego 703), potocznie nazywanej „ustawą futerkową”.
Zdaniem Karola Rabendy, ustawa uwzględnia postulaty środowiska. – Wiemy, że ta dyskusja odbywa się w Polsce od lat – powiedział.
Adam Andruszkiewicz potwierdził, iż ostatni czas, Prezydent poświęcił na rozmowy z zarówno przedstawicielami branży, jak i przedstawicielami środowisk i organizacji pro–zwierzęcych. – Branża jasno mówiła, że w ustawie musi się znaleźć okres przejściowy, odszkodowania dla branży i to wszystko się tam znalazło – wyjaśnił.
Prezydent wsłuchał się w głos większości Polaków – bo tak pokazują badania – którzy są za tym, aby produkowanie zwierząt na same futra, a nie do naszych potrzeb egzystencjalnych, było zakazane – dodał.
Jednocześnie zapowiedział złożenie projektu, który ma zagwarantować, że w Polsce nie będzie zakazu hodowli zwierząt na potrzeby codzienne, egzystencjalne.