Menu rozwijane

27 sierpnia 2025

Tomasz Walczak, „Super Express”: Czy po Radzie Gabinetowej i serii prezydenckich wet do rządowych ustaw czujecie w Pałacu Prezydenckim, że jesteście o krok bliżej do obalenia rządu Donalda Tuska?

Rafał Leśkiewicz, Rzecznik Prezydenta RP: Nikt w Pałacu Prezydenckim nie mówi o żadnej wojnie ani o obalaniu rządu Donalda Tuska. Pan Prezydent rozlicza rząd z obietnic, mobilizując Premiera Tuska i jego ministrów do ciężkiej i efektywnej pracy.

Może nie mówi, ale działania Prezydenta zdają się mówić same za siebie.

Przede wszystkim, Pan Prezydent konsekwentnie i od samego początku kadencji realizuje swoje obietnice wyborcze. Jest odpowiedzialny za słowa oraz deklaracje, które złożył w trakcie kampanii wyborczej. Przesyłając do Sejmu projekty swoich ustaw, a także wetując niektóre spośród uchwalonych przez Parlament, które trafiły na jego biurko, proponuje równolegle rozwiązania, które w ocenie Pana Prezydenta są dobre dla Polski i Polaków.

Rząd twierdzi, że to działania przeciwko nim.

To pokrętne i manipulacyjne twierdzenia rządzących. Popatrzmy na konkrety. W przypadku zawetowanej ustawy wiatrakowej Pan Prezydent równolegle zaproponował własną inicjatywę ustawodawczą. Wyłączył z liczącej 98 stron ustawy, dwie strony dotyczące mrożenia cen energii elektrycznej i skierował projekt do marszałka Sejmu. Projekt Pana Prezydenta jest jeden do jednego tożsamy z projektem rządowym, tym który znalazł się w ustawie wiatrakowej. Z kolei w przypadku zawetowania ustawy dotyczącej pomocy Ukraińcom, Pan Prezydent zaproponował swoje rozwiązanie, które również w dużej mierze odpowiada zapowiedziom rządu, chociażby jeżeli chodzi o wypłacanie świadczenia 800 plus dla Ukraińców pracujących w Polsce i płacących składki. Zatem rządzący nie powinni mieć żadnych wątpliwości co do intencji Pana Prezydenta i słuszności zaproponowanych rozwiązań, bez wątpienia zgodnych z oczekiwaniami Polaków.

Może Cię zainteresować Min. Leśkiewicz dla Wirtualnej Polski: Prezydent nie hamuje ważnych działań dla Polski Min. Leśkiewicz: Apeluję do rządu: przestańcie hejtować, zacznijcie pracować

Nie zmienia to faktu, że jest to trochę postawienie rządu pod ścianą i mówienie: „Słuchajcie, albo zrobicie po mojemu, albo w ogóle”.

Takie stawianie sprawy to uleganie fałszywej narracji forsowanej przez rząd. Pan Prezydent proponuje rozwiązania, które przede wszystkim, odpowiadają oczekiwaniom społecznym, są realizacją jego obietnic wyborczych i w części odpowiadają wcześniejszym deklaracjom rządu. Karol Nawrocki ma mocny i najświeższy mandat do tego, by prezentować projekty swoich rozwiązań prawnych. Po pierwsze, głosowało na niego w wyborach prezydenckich ponad 10,6 mln Polaków, po drugie, takie prerogatywy przyznaje mu konstytucja, której jest strażnikiem.

Tymczasem Rada Gabinetowa i dobór tematów na niej obecnych to nie była próba postawienia rządu w niezręcznej sytuacji?

Rada Gabinetowa i tematy na niej obecne wynikają m.in. z głębokiego zaniepokojenia Pana Prezydenta dużym deficytem budżetowym i problemami ze ściągalnością podatków. Dochody z podatku VAT są zdecydowanie niższe w stosunku do tych, które zakładano. Podobnie jest ze ściągalnością akcyzy, czy podatkiem CIT. W tych kwestiach pan prezydent miał szereg pytań, na które chciał poznać odpowiedzi.

Odpowiedzi rządu Prezydenta uspokoiły?

Nie, nie uspokoiły. W wielu sprawach wręcz przeciwnie. O szczegółach dyskusji na posiedzeniu Rady Gabinetowej nie mogę mówić, bo jej posiedzenie odbyło się w trybie niejawnym. Niemniej, w kwestiach dotyczących stanu finansów publicznych mamy rozbieżne stanowiska i z takimi rozbieżnymi stanowiskami zakończyliśmy to posiedzenie. Pan Prezydent poprosił ministra Domańskiego o przedstawienie szczegółowych informacji na piśmie i odpowiedzi na pytania, które padły podczas Rady Gabinetowej.

Pan Prezydent jest rozczarowany odpowiedziami premiera i rządu, ale może jest zadowolony z Rady Gabinetowej jako narzędzia do grillowania rządu?

Pan Prezydent korzysta ze swoich prerogatyw konstytucyjnych, które umożliwiają mu zwoływanie Rad Gabinetowych. Na początku spotkania z rządem zapowiedział, że będzie korzystał z tego mechanizmu w sytuacjach, w których będzie chciał się czegoś więcej dowiedzieć od rządu. Atmosfera na posiedzeniu Rady Gabinetowej była merytoryczna. Nie było żadnych kłótni ani wycieczek personalnych. Pan Prezydent nie zgodził się z kilkoma stanowiskami zaprezentowanymi przez ministrów rządu Donalda Tuska i oczekuje pełniejszych odpowiedzi. Właśnie taka jest formuła Rady Gabinetowej. To konstytucyjne narzędzie pozwalające na zwoływanie posiedzeń Rady Ministrów pod przewodnictwem Pana Prezydenta w celu uzyskiwania rzetelnych informacji od premiera i jego ministrów. Pan Prezydent po prostu mówi: „sprawdzam”.

Może Cię zainteresować Posiedzenie Rady Gabinetowej [PL/EN] Szef KPRP po posiedzeniu Rady Gabinetowej