Gościem porannej rozmowy w RMF FM był szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, minister Bartosz Grodecki. W rozmowie omówione zostały m.in. kwestie dotyczące bezpieczeństwa naszego kraju oraz zapowiedzi utworzenia stałej bazy amerykańskich sił w Polsce.
Sytuacja za wschodnią granicą
Zdaniem szefa BBN stan bezpieczeństwa Polski pozostaje na stabilnym poziomie, jednak obecnie mamy do czynienia z pogorszeniem się sytuacji za naszą wschodnią granicą, czego dowodem jest wzmożenie ataków przy polskiej granicy „w cyklu codziennym”.
Rosja nie chce, żeby Zachód pomagał Ukrainie. Chce zaburzyć ten łańcuch dostaw, ponieważ osłabiona Ukraina daje jej oczywiście przewagę na froncie. Rosja teraz rzeczywiście, nasilając ataki w tej domenie powietrznej, uzyskuje przewagę, szczególnie jeśli chodzi o drony z napędem odrzutowym – wyjaśnił.
Zaznaczył, iż jednym z celów wzmożenia ataków ze strony Moskwy jest wywołanie poczucia zagrożenia wśród społeczności lokalnych na wschodzie Polski. Wśród celów wymienił także: dezorganizację pracy przejść granicznych z Ukrainą czy działań wojska.
Zastrzegł, iż mimo braku sygnałów świadczących o możliwości zbrojnego ataku na Polskę nie należy ignorować sygnałów płynących z ostatnich wydarzeń, takich jak odnalezienie drona na plaży czy uderzenie rakiety 30 lipca br.
Raport CIA
Pytany o doniesienia medialne dotyczące raportu CIA Bartosz Grodecki zaznaczył, że w tej sprawie pojawił się już jasny komunikat, a informacje pozyskane od ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka szef BBN przekazał bezpośrednio Prezydentowi.
Myślę, że tutaj należy postawić kropkę, ponieważ ta sytuacja jest w tym całym zamieszaniu wokół raportu CIA najważniejsza. Jest przepływ informacji pomiędzy ośrodkiem rządowym – w tym wypadku ministrem koordynatorem – ale też, jak po wczorajszym spotkaniu widzimy, pomiędzy ministrem obrony narodowej a panem Prezydentem – podkreślił.
Dodał jednocześnie, iż zarówno bieżąca komunikacja, jak i przepływ najważniejszych informacji pomiędzy ośrodkiem prezydenckim a rządowym jest na bardzo dobrym poziomie, a politycy pozostają w stałym kontakcie.
Stała baza USA w Polsce
Odnosząc się do wpisu Donalda Trumpa dotyczącego utworzenia stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce, szef BBN zaznaczył, iż jeśli pojawi się ostateczna decyzja, proces tworzenia zostanie rozpoczęty. Przyznał jednocześnie, iż wpis amerykańskiego przywódcy jest zarówno sygnałem dla jego własnej administracji: „róbmy to, na zewnątrz będziemy obecni w Polsce”, jak i dla Polski, z uwagi na możliwość zwiększenia naszej odporności i systemu odstraszania.
Są Amerykanie, jesteśmy tu obecni – jak atakujecie, musicie brać to pod uwagę. Natomiast też i data 17 września – to było bardzo symboliczne, co pokazuje też doskonałe relacje pomiędzy Prezydentami. Wiemy doskonale, że w Stanach Zjednoczonych właściwie nic się nie odbywa bez woli i decyzji pana Prezydenta. Ten komunikat na Truth Social ma naprawdę bardzo silną rangę – podsumował.
Systemy ostrzegania ludności w Polsce
Redaktor prowadzący zauważył, iż powtarzające się regularnie w ostatnim czasie alerty we wschodniej Polsce w postaci syren nie są traktowane przez mieszkańców jako realne ostrzeżenie.
W ocenie szefa BBN zobojętnienie stanowi jeden z elementów strategii Federacji Rosyjskiej w pasie przygranicznym. Przekonywał, iż standardowy system alarmowania, powinien być wsparty przez system komunikowania wiadomościami bezpośrednimi np. SMS. Jako rozwiązanie wskazał system istniejący obecnie na Ukrainie, któremu „warto się przyjrzeć”.
– Druga rzecz: informacja powinna być dedykowana. Wciąż w większości województw system jest analogowy. We Włodawie starosta mówił mi, że potrzebuje dodatkowych etatów do pilnowania systemu, bo powinien być on zintegrowany. SMS–y i informacje muszą być poprawione, żebyśmy nie wpadli w skrajną obojętność na alarmy – podsumował.
Może Cię zainteresować Min. Grodecki dla PAP: Staliśmy się kreatorem bezpieczeństwa i jednym z filarów wschodniej flanki Szef BBN gościem programu „Rozmowa Wikły” w telewizji wPolsce24