Menu rozwijane

18 września 2026

W wieczornej rozmowie w Telewizji Trwam minister Karol Rabenda stwierdził, że szczególne relacje pomiędzy prezydentami Polski i Stanów Zjednoczonych sprzyjają procesowi tworzenia stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce.

Nie chcę gdybać, jak by ten proces wyglądał, gdyby wyborów nie wygrał pan prezydent. Ale tu faktycznie prezydent Donald Trump żywi taką realną sympatię do prezydenta Karola Nawrockiego i to widać za każdym razem, kiedy wypowiada się na temat naszego prezydenta – zaznaczył.

Przyznał, że dla administracji Donalda Trumpa niezwykle istotne są relacje bezpośrednie, dodając, że prezydent Polski uchodzi w Stanach Zjednoczonych za „najbliższego sojusznika” amerykańskiego przywódcy w Europie.

W kontekście sytuacji na rynku paliw Karol Rabenda wskazał, że rządzący zostali ewidentnie zaskoczeni, choć „sytuacja międzynarodowa po konflikcie na Bliskim Wschodzie jest dość jasna, jeśli chodzi o skutki gospodarcze, wpływ na ceny energii i stabilność rynku ropy”.

– Zresztą to nie pierwszy raz w historii, kiedy konflikt w tamtym rejonie powodował wzrost cen. Moim zdaniem rząd zaspał, nie analizował sytuacji na bieżąco, nie zastosował żadnych mechanizmów ochronnych wtedy, kiedy trzeba było je stosować, czyli na samym początku konfliktu, zanim mieliśmy do czynienia z wysokimi cenami paliwa. Dzisiaj ta ustawa, którą kieruje większość Donalda Tuska do parlamentu drugi raz, to jest już tylko czysta polityka – stwierdził.

Odnosząc się do prezydenckiej inicjatywy „Paliwo Kosztuje Normalnie”, wskazał, iż Karol Nawrocki nie godzi się na to, aby prawo działało wstecz. Co więcej, propozycja rządu dotyczy także małych podmiotów, które mogą nie być w stanie udźwignąć takich obciążeń. Wskazał, iż z uwagi na to, że Orlen zarabia pieniądze w czasie kryzysu „w sposób zgodny z zasadami gospodarczymi”, problemem rządzących jest to, „jak mają wyciągnąć te pieniądze z Orlenu”.

Te zyski z marży nadzwyczajnej to zwykły proces gospodarczy. Tylko kiedy mamy do czynienia z tak dużym kryzysem, kiedy ceny paliwa są prawie dwukrotnie wyższe niż w czasach normalnych, pokoju, powinny zostać zastosowane przepisy kryzysowe i nie można dopuścić do sytuacji, że Orlen zarobi w tym roku 10 czy 20 miliardów więcej z kieszeni obywateli. To nie jest czas, żeby Orlen zarabiał na Polakach – dodał.

– Drugim skutkiem ubocznym tego kryzysu paliwowego jest to, że przy takich cenach wpływy z VAT–u do budżetu państwa też będą nadmiarowe. Mówimy o 10 miliardach złotych dodatkowego VAT–u z wyższej ceny benzyny. Państwo nie powinno zarabiać na VAT–cie w takiej sytuacji – VAT powinien zostać obniżony na samym początku i ceny paliwa powinny być niższe – podsumował.

Odnosząc się do słów premiera Donalda Tuska, prezydencki minister stwierdził, że 10 miliardów złotych to są dodatkowe dochody do budżetu państwa z kieszeni obywateli przez to, że ceny paliwa są droższe. VAT 23% od 8 czy 9 zł od litra benzyny to dużo więcej niż od paliwa za 4 czy 5 zł.

– I Donald Tusk, mający z tego powodu 10 miliardów więcej w budżecie, mówi, że nie jest w stanie ściągnąć kilku miliardów z Orlenu, żeby wprowadzić niższe ceny. Ta ustawa nie powoduje, że będziemy mieli niższe ceny na stacjach, tylko że Donald Tusk czy minister Domański będzie miał w budżecie o 3–4 miliardy więcej wyciągnięte z Orlenu – podkreślił.

My złożyliśmy projekt ustawy, bo skoro rząd nie jest w stanie wygenerować nic poza czystą polityczną naparzanką – bo składanie drugi raz ustawy, która nie jest zawetowana, tylko skierowana do Trybunału Konstytucyjnego, wprowadza po prostu chaos prawny – zakończył.

Może Cię zainteresować Min. Rabenda o propozycjach zmian podatkowych: To nie jest żadna reforma Min. Rabenda: Prezydent udowodnił, że w kampanii wyborczej nie rzucał słów na wiatr