Menu rozwijane

15 kwietnia 2026

– Próbowano z jednej strony zniszczyć mi życie, a z drugiej strony wykluczyć z życia publicznego, paraliżując w zasadzie funkcjonowanie w ostatnich ośmiu miesiącach Biura Bezpieczeństwa Narodowego i pośrednio urzędu Prezydenta – mówił szef BBN Sławomir Cenckiewicz w Telewizji Republika w programie „Gość Dzisiaj”.

– Próbowano zniszczyć mi życie, organizując całą kampanię medialną. Organizowało to państwo razem z zaprzyjaźnionymi chuliganami medialnymi, przekazując informacje wrażliwe pochodzące z postępowania kontrolnego Służby Kontrwywiadu Wojskowego – powiedział.

Minister wskazał, że pojawia się pytanie, kto za tym stoi? – Nie ulega dla mnie wątpliwości, że organizatorem tego – nawet w sposób bezpośredni, związany z bezprawnym cofnięciem mi poświadczenia bezpieczeństwa w lipcu 2024 roku – jest szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Jarosław Stróżyk – powiedział Sławomir Cenckiewicz.

Jak zaznaczył, skoro dwie instancje sądowe uznały, że jego działanie było bezprawne, powinien podać się do dymisji.

Ten człowiek powinien honorowo podać się do dymisji. Ale ja w to nie wierzę – podkreślił.

Minister zaapelował „do tego, kto ukrywa się w całej sprawie – wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza, który nadzoruje Służbę Kontrwywiadu Wojskowego: niech wreszcie uporządkuje te sprawy i pozbędzie się tego człowieka, który zrobił pośmiewisko ze Służby Kontrwywiadu Wojskowego, wikłając tę służbę w bardzo duży konflikt polityczny”.

– Domagałbym się usunięcia tego człowieka ze Służby Kontrwywiadu Wojskowego – powiedział szef BBN.

Jak zaznaczył, od samego początku jest dla niego oczywiste, że jest to rodzaj politycznych represji. – Cała historia towarzysząca temu dzisiejszemu rozstrzygnięciu jest anormalna; wszystko, co działo się w międzyczasie, te artykuły prasowe, trolling, opisy rzekomo mojej choroby – mówił.

– Nie po to, ja między innymi, tworzyłem Służbę Kontrwywiadu Wojskowego, żeby po iluś latach od likwidacji WSI i utworzenia SKW jakiś postkomunistyczny działacz ZSMP zostawał szefem tej służby; nie po to była ta zmiana w roku 2006 – powiedział.

Prezydent jest celem i wszystko, co się dzieje w ostatnim czasie, jest próbą delegitymizacji Prezydenta – uważa minister.

– To jest istota rzeczy: walka z Prezydentem bez względu na to, kto będzie ministrem. Prezydent będzie Prezydentem przez następne prawie pięć lat i oni próbują Prezydenta nie tylko zdelegitymizować w oczach opinii publicznej, ale również bezprawnie próbują mu odebrać władzę – podkreślił szef BBN.