Menu rozwijane

09 października 2025

Polska nie podporządkuje się żadnym decyzjom, które nie będą korzystne z perspektywy bezpieczeństwa wewnętrznego Polski, słowem – nie przyjmie żadnych migrantów – mówi szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz, nawiązując do listu Prezydenta Karola Nawrockiego do szefowej Komisji Europejskiej.

Prezydent RP wystosował list do Przewodniczącej Ursuli von der Leyen, w którym poinformował, że Polska nie zgodzi się na jakiekolwiek działania instytucji europejskich, które zmierzałyby do rozlokowania w Polsce nielegalnych migrantów.

Minister podczas czwartkowego briefingu wskazał, że zgodnie z regulacjami europejskimi do 15 października Komisja Europejska ma przedstawić plany na przyszły rok, jeśli chodzi o działania wobec migrantów.

– Prezydent napisał, że przed Komisją Europejską ważne decyzje i ważne działania do podjęcia, i Prezydent chce, aby Komisja Europejska i jej szefowa mieli świadomość, że Polska nie podporządkuje się tutaj żadnym decyzjom, które nie będą korzystne z perspektywy bezpieczeństwa wewnętrznego Polski, słowem – nie przyjmie żadnych migrantów – podkreślił szef BPM.

I tak naprawdę oczywiste jest dla nas wszystkich, że Pakt migracyjny w takiej formule nie będzie obowiązywał w Polsce, i jak rozumiem jesteśmy tutaj spójni – przynajmniej po stronie deklaracji – ze stroną rządową, bo rząd teoretycznie zmienił zdanie i już mówi, że nie będzie chciał implementować Paktu migracyjnego – dodał.

Marcin Przydacz powiedział, że nie będzie akceptacji dla żadnej grupy migrantów, dla żadnych kwot w tym zakresie. – Prawo europejskie, jakkolwiek nie byłoby ubierane w piękne słowa po prostu prowadzi do niesprawiedliwości – ocenił.

Szef BPM przypomniał, że Polska przyjęła „prawdziwych uchodźców wojennych z Ukrainy; Polacy otworzyli swoje domy, pomogli tym ludziom”.

Podkreślił jednocześnie, że Polska nie odpowiada za błędy polityki kolonialnej na kontynencie afrykańskim, nie odpowiada także za błędy w ramach polityki bliskowschodniej i w tym sensie nie może ponosić za to odpowiedzialności.

Minister zwrócił uwagę, że efektem tzw. polityki willkommen – zapraszania migrantów do Europy była zwiększona fala migrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu. – Odpowiedzią na to nie powinno być przyjmowanie jeszcze większej liczby migrantów, tylko uszczelnienie granic i walka z przemytnikami, walka z tymi ludźmi, którzy zarabiają krwawe pieniądze na trudnej sytuacji wielu osób mieszkających na innych kontynentach – akcentował.

Jak dodał, „ta polityka musi być oczywiście dyskutowana w ramach Unii Europejskiej, ale nie może polegać na siłowym przerzucaniu migrantów do państw Europy środkowej i wschodniej”. Bo – jak podkreślił – „Polska jest wolna od problemów, które są obserwowane w wielu miastach zachodniej Europy i nie chce doświadczać tych samych sytuacji, których doświadczają kobiety, dzieci na zachodnioeuropejskich przedmieściach”.

Marcin Przydacz zaznaczył, że zobowiązaniem wyborczym Prezydenta było to, aby Polska była bezpieczna. – I dopóki Karol Nawrocki będzie Prezydentem Rzeczypospolitej, dopóty nie zgodzi się na to, aby na ulicach polskich miast roiło się od niebezpiecznych migrantów – powiedział.