Menu rozwijane

13 października 2025

– Ewidentnie widać, że Prezydent skutecznie zabiega o nasze interesy. W przeciwieństwie do rządu, który umizguje się przede wszystkim do polityków niemieckich – podkreślał szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz w telewizji wPolsce24.

Minister był pytany o ogłoszenie przez Premiera, że nie będzie w Polsce relokacji migrantów oraz list Prezydenta Karola Nawrockiego do Przewodniczącej Komisji Europejskiej w kwestii migracji.

 – Donald Tusk rzucał się od ściany do ściany; najpierw mówił, że pakt migracyjny to będą korzyści dla Polski, dlatego nie będzie mu się sprzeciwiał. Potem zobaczył, że Polacy reagują na to bardzo alergicznie, nie chcą migrantów, co wyszło w badaniach, dlatego zaczął mówić, że będzie głosował przeciw – powiedział Marcin Przydacz. Ale – jak dodał – „ten sprzeciw niczemu tak naprawdę nie służył, bo trzeba było obalić to w europarlamencie, była zdolność do tego, aby zbudować odpowiednią większość, ale tego nie zrobiono”.

Dopiero twarda postawa środowiska konserwatywnego i w tym wypadku Prezydenta powoduje, że Bruksela zaczyna się nad tym zastanawiać – podkreślił.

Minister zaznaczył, że Prezydent twardo wypełnia swoją obietnicę. Wskazał na bardzo stanowczy list Karola Nawrockiego do szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. – Zobaczymy, jakie decyzje będą w najbliższym czasie. Ale już widać, że z Brukseli zaczynają pobrzmiewać takie głosy, że przecież Polska przyjęła Ukraińców, że Polska broni granicy wschodniej – mówił.

Minister przekonywał, że dzisiaj Polska rozwija się bardzo dobrze, również dlatego, że jest bezpiecznym krajem. Dodał, że sami musimy dbać o to bezpieczeństwo.

Nie myślmy, że pani Ursula von der Leyen będzie o tym myślała. Bo ona myśli w innych kategoriach; ona chce podzielić się problemem, który mają w Niemczech, we Francji. I chce przerzucić część z tego problemu na Polskę – ocenił.

Minister, pytany o kwestię umowy handlowej Unii Europejskiej z krajami Mercosur, przypomniał, że rozmowy dotyczące tej kwestii pojawiają się cyklicznie. – Przez cały czas rządów Zjednoczonej Prawicy istniała mniejszość blokująca. Blokowaliśmy Mercosur – mówił, dodając, że kiedy do władzy doszedł Donald Tusk ta mniejszość się rozpadła. – I teraz jest ją bardzo, bardzo trudno odbudować. Pan Prezydent rozmawia, próbuje przekonywać tych, którzy byli w ramach tej mniejszości blokującej – wspomniał.

Szef BPM ocenił, że Francja powinna być najważniejszym partnerem do rozmowy w tej kwestii i Prezydent rozmawiał ze swoim odpowiednikiem Emmanuelem Macronem.

Jeśli udałoby się przekonać z powrotem Francuzów, to myślę, że byłaby duża szansa na zablokowanie tego złego rozwiązania – zaznaczył.

Marcin Przydacz, nawiązując do spotkania grupy Arraiolos oraz rozmów liderów dotyczących rozwoju sztucznej inteligencji, przekazał, że prezydenci muszą dyskutować o tym, jak państwa mogą odpowiadać na nowe wyzwania związane z AI, jak np. zmiany na rynku pracy.

– Instrumenty AI mogą być też wykorzystywane przez wrogie nam siły zewnętrzne. I o tym była bardzo ciekawa dyskusja. My, jako politycy musimy się przystosowywać do tej nowej rzeczywistości i w odpowiedni sposób kształtować architekturę prawną – podkreślił.

Może Cię zainteresować Tallinn. Szczyt Grupy Arraiolos [PL/EN] Debata Rady Bezpieczeństwa ONZ ws. sztucznej inteligencji [PL/EN]