Menu rozwijane

30 grudnia 2025

Podczas rozmów Prezydenta Karola Nawrockiego z Prezydentami USA, Ukrainy i liderami europejskimi padło wprost, że Polska wojsk na Ukrainę nie wyśle; natomiast – ze względu na geografię, sąsiedztwo z Ukrainą – będzie odgrywać rolę stabilizującą – mówił szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz w radiu Wnet.

Polska stabilizuje wschodnią flankę NATO, ale także udostępnia swoją infrastrukturę poprzez lotnisko, autostrady, koleje. Więc rola Polski jest tutaj nie do przecenienia – akcentował.

Prezydent Karol Nawrocki uczestniczył w niedzielę w telekonferencji zorganizowanej przez Donalda Trumpa z udziałem Prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego oraz liderów europejskich.

Odnosząc się do rozmów pokojowych minister Przydacz podkreślił, że „Ukraina wysyła pewne sygnały gotowości do rozmowy”. – Problem jest z Federacją Rosyjską i to nie jest dla nas zaskoczenie. W moim przekonaniu Rosja nie jest gotowa i nie chce zakończenia tej wojny – ocenił.

Jak przekazał szef BPM, Prezydent Nawrocki mówił, że w żaden sposób nie można ufać Władimirowi Putinowi. – Rosja wielokrotnie podpisywała czy godziła się na różnego rodzaju zobowiązania, a później ich nie dotrzymywała – zaznaczył minister.

Jeśli chce się doprowadzić do finalnego pokoju, to powinien być pokój długotrwały, a nie tylko „przerwa strategiczna”. I gwarancją tego długotrwałego pokoju jest zapewnienie gwarancji bezpieczeństwa Ukrainie przez Stany Zjednoczone i państwa europejskie – wskazał.

Jak zauważył minister, „Prezydent Trump mówi, że jest gotów objąć gwarancjami bezpieczeństwa Ukrainę. Mówi się o pewnym rozwiązaniu traktatowym, troszkę przypominającym artykuł 5.”

Gdyby te dodatkowe siły zbrojne były rozlokowane na Ukrainie – powiedział Marcin Przydacz – to z całą pewnością mitygowałoby apetyt Władimira Putina do kontynuowania walki.

Minister był pytany, jak został przyjęty udział w rozmowach Prezydenta Karola Nawrockiego, a nie premiera Donalda Tuska.

– Kluczowym partnerem w całej dyskusji jest dla Europejczyków Donald Trump. To on prowadzi negocjacje z Władimirem Putinem, więc dla Europejczyków ważne jest, kto potrafi w jakikolwiek sposób oddziaływać na Prezydenta Trumpa, kto ma do niego dostęp, kto może mu przedstawiać inne stanowisko. I wiedzą, że Donald Tusk nie ma takich zdolności – powiedział Marcin Przydacz.

Zwrócił uwagę, że Donald Tusk, na potrzeby wewnątrzpolityczne w Polsce, ciągle krytykuje Prezydenta Trumpa, uważając, że tak może zaatakować obóz konserwatywny w Polsce. – To jest strategia wyjątkowo krótkowzroczna, bo zamyka mu drogę do rozmowy z Amerykanami. Później się okazuje, że w dyskusji Donald Tusk nie jest potrzebny, bo cóż on mógłby wnieść do tej dyskusji, nie mając jakiejkolwiek podmiotowości i zdolności do przekonania do czegokolwiek Donalda Trumpa – ocenił.

Może Cię zainteresować Rozmowy pokojowe. Telekonferencja z udziałem Prezydenta RP [PL/EN] Prezydent RP reprezentował Polskę na telekonferencji zorganizowanej przez Prezydenta USA [PL/EN] Prezydent RP wziął udział w telekonferencji po spotkaniu na Alasce