Menu rozwijane

08 listopada 2025

Premier Tusk wychodzi i kłamie w żywe oczy Polaków. Nie było ustalonej żadnej daty nominacji, więc nie ma żadnej odmowy. Jest dyskusja, kiedy i w jakiej formule mają być te nominacje i to miało być przedmiotem rozmowy z szefami służb, którzy zostali zaproszeni do Prezydenta, było umówione spotkanie i nie przyszli – powiedział szef BPM Marcin Przydacz.

Jak podkreślił, „to jest sygnał, że chce się odciąć Prezydenta od kluczowych informacji dotyczących bezpieczeństwa państwa polskiego w dobie ataku rosyjskiego na Ukrainę, w dobie ataków hybrydowych, różnych zagrożeń wewnątrz po to, żeby utrudnić prace Prezydentowi, po to, żeby dokonać zemsty”.

Jak się nie chce rozmawiać z Prezydentem, to niech się potem nie dziwią, że nie ma nominacji. A po co to robią? Żebyśmy dzisiaj nie rozmawiali o obniżkach cen prądu dla Polaków – dodał.

Minister poinformował, że zaprezentowany wczoraj przez Prezydenta projekt inicjatywy ustawodawczej „Tani prąd – 33%” był konsultowany z szeregiem ekspertów. – Nie wyobrażam sobie, żeby Sejm nie chciał tego przegłosować. To jest dobry projekt, dobrze przygotowany i uzasadniony – akcentował.

Polacy płacą dziś jedne z najwyższych rachunków w UE. Tych dodatkowych opłat w rachunkach za prąd jest wyjątkowo dużo. Trzeba to uprościć, skrócić, żeby Polacy płacili mniej, ograniczając dochód dużych spółek skarbu państwa. Jeśli minister finansów umiałby dobrze zarządzać polskimi finansami, znalazłby na to środki – powiedział szef BPM.

W rozmowie z redaktorem Krzysztofem Ziemcem, Marcin Przydacz był pytany o to, czy jest planowane spotkanie Karola Nawrockiego i Wołodymyra Zełenskiego. – Rozmawiamy ze stroną ukraińską o wizycie, niedawno był w Warszawie człowiek numer dwa ze strony administracji Prezydenta Zełenskiego – Andrij Jermak i rozmawialiśmy, jakie warunki muszą zaistnieć, aby do przyszłych kontaktów mogło dochodzić – poinformował.

Podkreślił, że „Polska bardzo dużo zrobiła dla Ukrainy w trudnym dla niej okresie, ale oczekuje też pewnych działań w zakresie polityki historycznej, ale też w sprawach gospodarczych dialog musi być coraz bardziej konstruktywny”. – Mam wrażenie, że strona ukraińska coraz bardziej rozumie, że sytuacji powrotu do myślenia telefonu do Warszawy z prośbą o wsparcie już nie będzie. Urealniamy te relacje. Musimy pomagać w walce z Rosją, ale też twardo stawiać swoje oczekiwania – dodał.