Menu rozwijane

07 lipca 2026

– NATO przechodzi różnego rodzaju wewnętrzną dyskusję. Natomiast naszym podstawowym oczekiwaniem jest to, aby inni sojusznicy również zaczęli wydawać na swoje bezpieczeństwo co najmniej tyle samo, ile zobowiązała się wydawać Polska – mówił w „Rozmowie Wikły” szef BPM Marcin Przydacz.

Podczas ubiegłorocznego szczytu NATO w Hadze państwa Sojuszu zobowiązały się do przeznaczania 5 proc. PKB na wydatki związane z obronnością i bezpieczeństwem do 2035 roku. Minister podkreślił, że Polska konsekwentnie wywiązuje się z tego zobowiązania. Zauważył również, że ma to swój wymiar w ramach NATO.

 – Jesteśmy zwolennikami utrzymania jak najściślejszej współpracy transatlantyckiej – mówił, wskazując, że ośrodek prezydencki aktywnie zabiega o zwiększenie stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce.

W ubiegłym tygodniu Szef BPM Marcin Przydacz przebywał z wizytą w Stanach Zjednoczonych w związku ze spotkaniem Szerpów G20, stanowiącym kolejny etap przygotowań do szczytu przywódców formatu skupiającego 20 największych gospodarek świata. W Waszyngtonie rozmawiał również z Sekretarzem Stanu Marco Rubio o stałej obecności wojsk amerykańskich. Również w tym czasie Szef BBN Bartosz Grodecki spotkał się z Podsekretarzem ds. Polityki w Departamencie Wojny USA Elbridge’em A. Colbym.

Dopytywany o przygotowania do szczytu NATO w Ankarze, minister przekazał, że Prezydent Karol Nawrocki przeprowadził w ostatnim czasie szereg spotkań i rozmów telefonicznych przed spotkaniem przywódców zarówno z przedstawicielami polskich instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, jak również prezydentami państw sojuszniczych – Czech i Finlandii. Pod koniec czerwca odbył również wizytę w Turcji.

Szef BPM zaznaczył, że ważnym tematem, który zostanie podjęty podczas rozmów w Ankarze, będzie rozbudowa rurociągów w państwach Europy Środkowej. Przypomniał, że infrastruktura krytyczna z czasów zimnej wojny zatrzymała się na granicy niemieckiej i nie została rozbudowana do innych państw. – NATO musi się całościowo przesuwać na wschód. W tym sensie nie tylko politycznie się rozszerzyć, ale wojska i infrastruktura też muszą się przesuwać na wschód – przekonywał.