Menu rozwijane

28 listopada 2025

– Premier Donald Tusk jest ostatnią osobą, która w kontekście bezpieczeństwa może mówić o sabotażu – powiedział Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki w Programie 3 Polskiego Radia.

Pierwsze zagadnienie poruszone w rozmowie dotyczyło kwestii awansów oficerskich w służbach oraz decyzji Prezydenta w tej sprawie.

– To jest kwestia otwarta. Pan Prezydent może te awanse podpisać lub chociaż część z nich, ale trzeba z Prezydentem rozmawiać, a nie traktować, jak człowieka, który „musi coś zrobić”. To jest jego decyzja. Gdyby szefowie służb przyszli na zaproszenie Prezydenta, można by było porozmawiać o awansach i tej sprawy by w ogóle nie było – wyjaśnił.

Minister Bogucki zaznaczył, że to premier Donald Tusk, mówiąc o „sabotażu” w kontekście bezpieczeństwa państwa, „powinien bić się w piersi”.

– Kiedy przeprowadzał głęboki reset z Rosją, to to był sabotaż dotyczący całego państwa. Wtedy, kiedy stawał na polsko–białoruskiej granicy, kiedy był realizowany scenariusz Putina przez Łukaszenkę. Kiedy mówił, że trzeba wpuścić tych ludzi, że to są biedni ludzie i szukają swojego miejsca na ziemi. Dzisiaj mielibyśmy ogromny kryzys migracyjny – powiedział.

Premier Donald Tusk jest ostatnią osobą, która w kontekście bezpieczeństwa może mówić o sabotażu – dodał.

Szef KPRP przyznał, że „funkcjonariusze służb nie powinni być zakładnikami politycznymi”. – Dziwię się, że Donald Tusk i szefowie służb mu podlegli, biorą ich na zakładników i biorą na zakładnika polskie bezpieczeństwo. Nie chcą przyjść do Prezydenta Rzeczypospolitej i zgodnie z ich ustawowymi obowiązkami odpowiedzieć na zasadnicze pytania dotyczące polskiego bezpieczeństwa. To jest ewidentnie próba wykluczania Prezydenta z obiegu informacji dotyczących bezpieczeństwa państwa i to w momencie, kiedy mamy do czynienia z bardzo trudną sytuacją – podkreślił.

Jednocześnie Zbigniew Bogucki dodał, iż mimo kierowanych w stronę KPRP zarzutów, premier Donald Tusk otrzymał informację o zaproszeniu przez Prezydenta szefów służb. – Kierując pismo do szefów wszystkich czterech służb, informowałem jednocześnie Donalda Tuska o tym spotkaniu, tak jak w przypadku służb wojskowych – wyjaśnił.

Kancelaria Prezydenta, Pan Prezydent, my wszyscy, zachowaliśmy się lojalnie państwowo. Nielojalnie państwowo i nielojalnie wobec polskiego bezpieczeństwa zachowuje się premier polskiego rządu i podległe mu służby – zaznaczył.

W rozmowie poruszono również temat odznaczeń za długoletnią służbę w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Odnosząc się do wypowiedzi wicepremiera Radosława Sikorskiego, Szef KPRP stwierdził, że „życzyłby ministrowi Sikorskiemu więcej profesjonalizmu”.

– Niektóre z tych wniosków skierowanych przez MSZ miało może 5–6 linijek w formie „kopiuj–wklej”, a tak nie przedstawia się wniosków o medale. Poprzedni prezydenci także analizowali merytorycznie takie wnioski, z różnych resortów i nie wszystkie były uwzględniane – powiedział Zbigniew Bogucki.

Wyjaśnił, że każdy wniosek o wspomniane odznaczenie wymaga profesjonalnej argumentacji, niezależnie od stażu pracy. – Sam fakt, że ktoś pracuje 15, 20 lub 30 lat nie jest podstawą, aby przyznać taki medal. To musi być praca w służbie Polsce, to musi być praca, która jest oceniania bardzo dobrze, to muszą być konkretne okoliczności. I to nie jest żadna nowość. Tak działała Kancelaria Prezydenta Dudy, Komorowskiego, Kaczyńskiego i innych prezydentów – dodał.  

Odnosząc się do kwestii zwrotu medali, Zbigniew Bogucki wyjaśnił, iż odznaczenie pracowników, którzy służą państwu, powinno odbyć się w wyjątkowych okolicznościach, a w uroczystości oprócz Prezydenta powinien wziąć udział także minister Radosław Sikorski. – Pan Prezydent chce uhonorować zarówno pracowników wskazanych przez ministra, jak i tych pominiętych – powiedział, dodając, że do kierownictwa MSZ wystosowane zostanie stosowane zaproszenie.