Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki ocenił jako kuriozalne zaproszenie wystosowane do Prezydenta RP Karola Nawrockiego przez czworo wybranych w marcu sędziów TK do Sejmu, gdzie mają złożyć ślubowanie. Zaznaczył, że czynności będą przeprowadzone bez podstawy prawnej. Minister był gościem wieczornej rozmowy w telewizji Polsat News.
– Widziałem to zaproszenie, to jest rzecz absolutnie kuriozalna. Cztery osoby, które zostały wybrane na funkcje sędziów TK, w istocie sędziami nie są, bo do tego potrzebne jest dokończenie procedury, a więc złożenie ślubowania wobec Prezydenta – wobec to znaczy w obecności Prezydenta – podkreślił Zbigniew Bogucki w programie „Gość Wydarzeń”.
Szef KPRP wskazał, że obowiązuje porządek prawny – organy państwa działają w granicach i na podstawie prawa; tak stanowi artykuł 7 konstytucji, to jest zasada legalizmu, inaczej zwana zasadą praworządności.
Ci, którzy tak wiele mówili o praworządności jutro chcą przeprowadzić jakieś czynności, które żadną miarą ślubowaniem nie będą; bez podstawy prawnej – ocenił.
W jego opinii, można to nazwać hucpą. – Czy ona się odbędzie tego nie wiem – dodał. – Nie ma podstawy prawnej do tego, żeby organizować ślubowanie nie wobec Prezydenta – zaznaczył. Jak dodał, będzie to delikt.
– Na pewno to nie będą w tym znaczeniu sędziowie Trybunału Konstytucyjnego. To będą antysędziowie. A dlaczego? Dlatego, że oni już zanim zostali sędziami Trybunału Konstytucyjnego, mówią Polakom: Nie będziemy przestrzegać prawa, bo nie będziemy stosować się do art. 4.1 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego – powiedział.
Wskazał również, że sędziowie, którzy złożyli ślubowanie wobec Prezydenta, mimo że mają obowiązek niezwłocznego podjęcia pracy i stawienia się w Trybunale, tego nie zrobili.
W ubiegłym tygodniu sędziowie TK Magdalena Bentkowska oraz Dariusz Szostek złożyli ślubowanie wobec Prezydenta RP.
Czy ci sędziowie są niezawiśli? Czy oni grają w grupowym politycznym zespole? Bo sędzia to nie jest człowiek do gry zespołowej. Sędzia ma orzekać według swojego sumienia. Sędzia Trybunału podlega tylko konstytucji, a nie jakimś powiązaniom polityczno–korporacyjnym – zaznaczył.
Szef KPRP zauważył równocześnie, że większość koalicyjna mogła wybierać sędziów Trybunału Konstytucyjnego sukcesywnie od grudnia 2024 roku. – Nie robiła tego tylko z jednego powodu, żeby nie uzupełniać składu Trybunału, bo gdyby uzupełniła skład Trybunału, musiałaby uznać, że ten Trybunał jest. A oni mówili, że Trybunału nie ma – mówił.
Minister był także pytany o regulacje dotyczące rynku kryptowalut. W lutym Prezydent RP po raz drugi odmówił podpisania ustawy o kryptoaktywach; wcześniej ustawa została zawetowana przez Karola Nawrockiego w grudniu 2025 r., a Sejm weta nie odrzucił.
Donald Tusk próbuje wyciągać takie sprawy jak kryptoaktywa, żeby przykryć swoją nieudolność, a czasami świadome działania, które rozkładają polskie państwo – ocenił minister.
Zbigniew Bogucki przypomniał, że Prawo i Sprawiedliwość w porozumieniu z Kancelarią Prezydenta złożyło kilkanaście poprawek do ustawy o rynku kryptoaktywów. – Gdyby te poprawki przeszły, czyniłyby zadość wątpliwościom, które podnosił Prezydent i ta ustawa byłaby podpisana. Donald Tusk te wszystkie poprawki wyrzucił do kosza – mówił.
Minister wskazał, że rząd, który przegrywa weto, powinien wsłuchać się w głos Prezydenta. – Donald Tusk nie chce się wsłuchiwać ani w głos Prezydenta, ani w poprawki, które składała opozycja, ani nawet w poprawki, które składają jego koalicjanci. Dlaczego? Tylko dlatego, żeby pokazać, że w tej sprawie idzie na wojnę – powiedział.
Szef KPRP ocenił, że za brakiem nadzoru, jeżeli chodzi o kryptoaktywa stoi indolencja rządu, brak współpracy, brak wsłuchiwania się w głos opozycji, Prezydenta i próba politycznej wojny wokół kryptoaktywów.