Szef KPRP Zbigniew Bogucki, który wziął udział w posiedzeniu rządu wskazał, że Rada Ministrów chce uchwałą realizować program SAFE. Ocenił, że to jest niedopuszczalne i będzie głęboko analizowane pod kątem konstytucyjnym.
To kolejna próba w wykonaniu rządu Donalda Tuska obchodzenia demokratycznego procesu – uważa minister.
W czwartkowym orędziu Prezydent zapowiedział, że nie podpisze ustawy, która pozwala na zaciągnięcie przez Polskę pożyczki SAFE. Jednocześnie we wtorek Prezydent skierował do Sejmu projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych. Tego dnia Karol Nawrocki o szczegółach zaproponowanego rozwiązania rozmawiał z premierem oraz ministrami obrony i finansów. Inicjatywa ustawodawcza ustanawiająca Fundusz realizuje koncepcję „Polskiego SAFE 0%”.
W piątek szef KPRP wziął udział w nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Ministrów.
– Dzisiaj uczestniczyłem w posiedzeniu Rady Ministrów, ponieważ dotyczyło bezpieczeństwa państwa, kwestii obronności. Jako przedstawiciel Prezydenta i z polecenia Prezydenta brałem w tym posiedzeniu udział – mówił Zbigniew Bogucki na późniejszym briefingu dla mediów.
Rada Ministrów – tak, jak zapowiadała – przyjęła uchwałę dotyczącą de facto obejścia prawa, bo tak to trzeba nazwać, z uwagi na weto Prezydenta. Rada Ministrów chce uchwałą realizować program SAFE. To jest w mojej ocenie niedopuszczalne, oczywiście to będzie jeszcze głęboko analizowane pod kątem konstytucyjnym – przekazał.
Szef KPRP ocenił, że „ta uchwała zawiera normy o charakterze abstrakcyjnym i generalnym, a więc normy o charakterze normatywnym, a jako taka powinna być zbadana przez Trybunał Konstytucyjny”. Zaznaczył, że to będzie decyzja Prezydenta. – Ale po pierwszym zapoznaniu się z tą uchwałą mogę stwierdzić, że ona w istocie powtarza te wszystkie błędy i wobec niej można wyprowadzić wszystkie zarzuty natury konstytucyjnej, a nawet wzmocnić te zarzuty, jakie były adresowane w kierunku ustawy dotyczącej SAFE – powiedział.
Według ministra, rząd idzie teraz o krok dalej, próbuje uchwałą zaciągnąć zobowiązanie na kolejne 45 lat. Przypomniał, że pożyczka w związku z realizacją SAFE to ok. 185 mld zł., „które rząd uchwałą, bez procesu legislacyjnego, bez zgody Prezydenta, chce zaciągnąć na barki przyszłych pokoleń i chce zaciągnąć także dodatkową spłatę kosztów, które stanowią drugie tyle – kolejne około 180 mld zł”.
– To są olbrzymie kwoty, konstytucja jasno mówi o tym, że potrzebne są: szczególny tryb, kontrola parlamentarna, podpis Prezydenta, zachowanie wszystkich norm i prawideł konstytucyjnych – zauważył minister. W jego opinii, „premier nie jest w stanie przeprowadzać procesu legislacyjnego zgodnie z polską konstytucja, polskim prawem, a także zgodnie z traktatami”.
My nigdy nie oddaliśmy w ramach naszych porozumień, zawartych traktatów dotyczących Unii Europejskiej, kwestii armii, bezpieczeństwa pod decyzję innych organów. A przecież jest oczywiste, że w przypadku mechanizmu warunkowości – a więc takiego instrumentu o charakterze politycznym, a nie prawnym – będzie możliwość wpływania na decyzje podejmowane tutaj w Warszawie dotyczące polskiego bezpieczeństwa, polskiej armii, polskiego żołnierza i polskiej przyszłości – podkreślił Zbigniew Bogucki.
– I na to nie ma zgody Prezydenta, ale także nie ma zgody konstytucji – akcentował.
Apelowałem, w imieniu Prezydenta, do pana premiera, do Rady Ministrów, żeby wreszcie zajęli się ustawą, która jest lepsza, czyli złożonym w parlamencie „Polskim SAFE 0%” – projektem ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych
Zwrócił uwagę, że w rozwiązaniu prezydenckim są zdecydowanie lepsze warunki. – Tam są możliwości skorzystania z naszych rezerw, nie w sposób bezpośredni, przy zachowaniu tych rezerw. Na pieniądzu opartym o polskie złoto, wypracowane przez Polaków, mądrze gospodarowane przez Narodowy Bank Polski – wskazał.
– Dlaczego rząd nie chce tego robić? Nie wiem – powiedział. – Mogę tylko powtórzyć ten apel, który w imieniu Prezydenta skierowałem do premiera i Rady Ministrów, żeby wreszcie zaczęli pracować nad ustawą dotyczącą powołania Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych, skorzystania z polskich możliwości, zgodnie z konstytucją, zgodnie z naszymi możliwościami – podkreślił.
Może Cię zainteresować Orędzie Prezydenta RP [PL/EN] Prezydencki projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych [PL/EN] Prezydent proponuje „Polski SAFE 0%” [PL/EN] Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego [PL/EN]Później szef KPRP wypowiadał się w Sejmie. Wskazywał na koincydencję czasową „próby przeforsowania gigantycznej pożyczki kredytu, który miał zadłużyć kolejne pokolenia na kolejne 45 lat” oraz likwidacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Dopóki jest Prezydent Nawrocki nie ma i nie będzie tego zadłużenia kolejnych pokoleń – podkreślił.
– Jakoś tak się dziwnie składa, że w tym samym czasie chcecie likwidować instytucję, która miałaby stać na straży wydatkowania tych środków, która miałaby patrzeć rządowi na ręce – zauważył.
Minister zwrócił uwagę, że nie zna drugiego rządu w demokratycznej Europie, w demokratycznym, wolnym świecie, który chciałby likwidować taką instytucję walczącą z korupcją. – Likwidacja CBA była waszym marzeniem, ale już dzisiaj mogę Państwu powiedzieć, że to marzenie będzie płonne. Nic z tego nie będzie – zapowiedział.
– Zamiast likwidować Centralne Biuro Antykorupcyjne, niech pan zlikwiduje centralne biuro antybudżetowe, które jest w Ministerstwie Finansów; niech pan zlikwiduje centralne biuro antykonstytucyjne, które jest w Ministerstwie Sprawiedliwości. Niech pan zlikwiduje centralne biuro antyedukacyjne, które jest w wiadomym resorcie. Warto to zlikwidować, zacząć uczyć polskie dzieci i wychowywać je tak, jak chcą rodzice. Niech pan wreszcie zlikwiduje rozsiane w różnych resortach centralne biuro antyinwestycyjne, bo Polska dzisiaj nie ma inwestycji – zwracał się minister do premiera.
Wierzę głęboko, że Polacy w swojej mądrości koniec końców zlikwidują to centralne biuro abnegacji, centralne biuro awarii, jakim jest pana gabinet najpóźniej w 2027 roku. Oby tak się stało – podsumował szef KPRP.
Wspomniał także, że premier dostał w Sejmie gromkie oklaski. – Pierwszy raz widziałem, żeby ktoś po tak spektakularnej porażce, czyli zawetowaniu fatalnej ustawy, dostał tak gromkie oklaski, ale winszuję, bo rozumiem, że pan bardzo trzyma swoją partię – mówił. – Ale wolałbym, panie premierze, żeby to były oklaski na zachętę do współpracy z Prezydentem RP, na zachętę, żeby przekonać pana marszałka, żeby procedować ustawę prezydencką, na zachętę, żeby razem budować polskie bezpieczeństwo narodowe, na zachętę, żeby nie oddawać części polskiej suwerenności, na zachętę, żeby nie zadłużać kolejnych pokoleń. Na tę zachętę, tak, możecie bić państwo brawa Donaldowi Tuskowi. Może wreszcie się przekona, że warto działać w interesie Polski, warto współdziałać z Prezydentem RP – przekonywał Zbigniew Bogucki.