Menu rozwijane

13 października 2025

– Polscy obywatele chcą sprawnego wymiaru sprawiedliwości, chcą porządku, żeby sędziowie zajęli się orzekaniem, a nie wykluczaniem jeden drugiego, bo do tego ich powołuje Prezydent RP – podkreślał szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki w programie „Kontra” w telewizji wPolsce24.

Minister odniósł się m.in. do zaprezentowanego przez resort sprawiedliwości projektu tzw. ustawy praworządnościowej.

Zbigniew Bogucki ocenił, że minister sprawiedliwości „nazywając ten akt ustawą praworządnościową, w sposób świadomy próbuje zamazać rzeczywistość, bo mamy do czynienia z takim jawnym aktem bezprawia”.

– Panie ministrze Żurek: art. 180, ustęp 1 Konstytucji RP to trzy proste słowa: Sędziowie są nieusuwalni. A ostatni głos, jeżeli chodzi o powołania sędziów ma Prezydent Rzeczypospolitej. To głowa państwa ma absolutnie ostateczną decyzję, w ramach wyłącznej prerogatywy do powoływania sędziów – akcentował minister, zwracając się do ministra sprawiedliwości.

– Pan Minister Żurek próbuje wjechać takim taranem w polski system praworządności, próbuje go rozmontować, wprowadza jeszcze większy chaos, próbuje dolewać oliwy do ognia w tym płonącym już systemie polskiej sprawiedliwości, podpalanym przez te środowiska, które reprezentuje pan minister Żurek – powiedział szef KPRP. Jak dodał, „to nie jest żadne lekarstwo, to jest trucizna dla polskiego wymiaru sprawiedliwości, która wprowadzi chaos”.

Szef KPRP był również pytany o sprawę paktu migracyjnego. – Działania Donalda Tuska mają charakter sinusoidalny, przed 2015 rokiem Donald Tusk i jego środowisko mówiło: przyjmijmy tylu migrantów, ile będzie potrzeba. Wtedy Polacy powierzyli rządy Prawu i Sprawiedliwości; my na to się nie godziliśmy i zatrzymaliśmy to szaleństwo migracyjne i w Polsce mogliśmy czuć się bezpiecznie – wskazał.

Jak dodał, „później Donald Tusk wraca i zaczyna grać inną melodię”. – Ale nie zaskarża paktu migracyjnego do trybunału, choć ma taką możliwość; ma skargę przygotowaną przez rząd PiS – wspomniał.

Zdaniem ministra, w swoim wpisie dotyczącym tego, że nie będzie w Polsce relokacji migrantów premier nie określa żadnych konkretów.

– Pakt migracyjny, jeżeli my go stanowczo nie wypowiemy, o czym mówił Prezydent w swojej kampanii, o czym pisał w swoim liście [do przewodniczącej KE], będzie obowiązywał. I to jest wielkie kłamstwo. I nielegalni migranci będą przesuwani do Polski, pytanie – w jakiej liczbie i kiedy? Ewentualnie będziemy musieli za to płacić – powiedział.

Może Cię zainteresować List Prezydenta RP do szefowej Komisji Europejskiej

– Pakt migracyjny jest wielką niesprawiedliwością wobec Polski, która przyjęła miliony uchodźców wojennych z Ukrainy. Jest zagrożeniem polskiego bezpieczeństwa – wystarczy spojrzeć, co dzieje się w państwach Europy zachodniej. I myślę, że większość polskiego społeczeństwa nie chce nielegalnych migrantów, bo we, jak wielkie to niebezpieczeństwo – przekonywał szef KPRP.