Menu rozwijane

19 lutego 2026

– Prezydent zawetował ustawę, która miała „zabetonować” Krajową Radę Sądownictwa dla tej nadzwyczajnej kasty, dla części sędziów, bo część sędziów miała być w ogóle wykluczona z możliwości kandydowania do KRS – mówił szef KPRP Zbigniew Bogucki w telewizji wPolsce24.  

W jego ocenie, chodziło o powrót do rozwiązań, zakładających, że sędziowie wybierają sędziów, a przedstawiciele narodu, jakimi są parlamentarzyści „nie mają nic do gadania”.

– Czyli trzecia władza miałaby być wyjęta spoza jakiejkolwiek kontroli konstytucyjnej – wskazał.

Może Cię zainteresować Prezydent RP podpisał dwie ustawy, dwie zawetował Weto do ustaw: o KRS oraz „aktywny rolnik” Projekt ustawy o przywróceniu prawa do sądu oraz rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki

To nieudolna próba betonowania sceny sędziowskiej w myśl żądania bardzo wąskiej grupy ludzi, czyli jednego czy drugiego stowarzyszenia – dodał Zbigniew Bogucki.

Szef KPRP odniósł się też do wypowiedzi ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka, że „od jutra odpowiedzialność za przewlekłość w sądach spada na Prezydenta”.

– Panie ministrze, to nie jest odpowiedzialność Prezydenta. Niech Pan nie próbuje przerzucać tej odpowiedzialności. To jest Pana odpowiedzialność, Pańskiego środowiska, takiego sędziowsko–politycznego, bo w istocie to są politycy w togach. I koniec z tym. Tego na pewno nie może być – podkreślał.

Zbigniew Bogucki podkreślił też, że Prezydent przekazał do Sejmu własną inicjatywę. – Najważniejsza kwestia: skończmy z dzieleniem sędziów na nowych i starych, na „neo” i „paleo” – mówił. Zwrócił uwagę, że „sędziowie przeszli procedurę przed taką czy inną KRS, ta procedura jest legalna, nigdy jej konstytucyjność nie została zakwestionowana w polskim porządku prawnym i zostali powołani przez Prezydenta”. – A to jest wyłączna prerogatywa Prezydenta – akcentował.

Jak wskazał, trzeba mieć nadzieję, że są środowiska uważające, że trzeba „wreszcie skończyć z tym szaleństwem”. – Że także ludzie, którzy nie raz bardzo mocno krzyczeli w czasach PiS, że nie ma praworządności, widzą dzisiaj, że walec neo–praworządności najpierw w wykonaniu pana Bodnara, dzisiaj pana ministra Żurka, a tak naprawdę zarządzany i kierowany przez Donalda Tuska miażdży już wszystko, a być może za chwilę zmiażdży także ich – powiedział.

Myślę, że dziś w środowisku sędziowskim jest takie przekonanie, że trzeba wreszcie się dogadać, a taką rozsądną racjonalną propozycję przedkłada Pan Prezydent – akcentował szef KPRP.