Menu rozwijane

15 października 2025

Wczorajsze powołania są pokazaniem, że musi funkcjonować państwo. Ci ludzie mają być sędziami i mają orzekać w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej – powiedział w radiu Wnet szef KPRP Zbigniew Bogucki.

Może Cię zainteresować Nominacje sędziowskie i asesorskie

Minister poinformował, że Prezydent powołał do orzekania 64 osoby. Jak podkreślił, żadna z tych osób nie odmówiła. – To nie są ludzie z PiS, to są ludzie z różnych środowisk, z różną wrażliwością, pewnie z różnymi poglądami politycznymi. Pan rzecznik Szłapka mówi, że nie powinni dostać nominacji, czyli ich ciężka praca powinna być wyrzucona do kosza, a Polacy powinni dłużej czekać na orzeczenia. To jest droga do całkowitego zrujnowania polskiego wymiaru sprawiedliwości – wskazał.

Mamy ludzi, którzy zdobyli wykształcenie, przeszli przez kolejne szczeble trudnej drogi prawniczej: szkoleń, aplikacji, asesury, asystenctwa, a teraz Polska miałaby z tego nie skorzystać, bo jakaś grupa motywowana politycznie przez PO twierdzi, że oni nie mogą być sędziami. Oni mają być sędziami i orzekać w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej – akcentował.

Pytany o prace nas zapowiadaną przez Prezydenta nową konstytucją, Zbigniew Bogucki poinformował, że „budowany jest zespół ekspertów, żeby uwzględnić różne środowiska, różne punkty widzenia, żeby ta konstytucja miała szansę być przyjęta”.

Wskazał, że „plan Karola Nawrockiego jest rozpisany do 2030 roku, żeby Polacy, wybierając nowego Prezydenta wiedzieli, jakie będzie miał uprawnienia – szersze czy węższe”.

Podkreślił, że konstytucja z 1997 roku jest źródłem wielu konfliktów, bo ośrodki władzy wykonawczej mogą się wzajemnie blokować. – Obywatele mogą mieć poczucie rozmywania odpowiedzialności, braku decyzyjności. Nas na to nie stać w czasie trudnych zagrożeń geopolitycznych i militarnych, przed którymi stoi Polska – dodał.

Nie chodzi o to, żeby przeprowadzać zmiany dla zmian, tylko świat zmienia się zdecydowanie szybciej niż jeszcze dekadę temu. Mamy sytuację, kiedy również na gruncie prawnym musimy reagować w sposób sprawny i adekwatny, symetryczny, a nie zawsze tak jest – powiedział.

Pytany o działania Prezydenta wobec trudnej sytuacji w rolnictwie, szef KPRP poinformował, że w najbliższych tygodniach zostanie powołana rada do spraw rolnictwa z przedstawicielami środowisk rolniczych. – Ona powstanie nie po to, żeby się zbierać, tylko żeby przedkładać temu rządowi, który nie ma pomysłu albo nie chce mieć pomysłu na rolnictwo, konkretne propozycje – dodał.

To co się dzieje w rolnictwie to jest dramat, o tym mówią sami rolnicy. Można temu zaradzić przez uszczelnienie granic, czyli ograniczenie albo wyłączenie importu produktów rolnych z Ukrainy, zablokowanie umowy UE–Mercosur i przez interwencję rządu na rynkach rolnych – wskazał minister.