Menu rozwijane

21 kwietnia 2026

– Chciałbym, żeby to śledztwo zostało jak najszybciej przeprowadzone. Będę stawiał się na każde wyzwanie sądu, który będzie tę sprawę prowadził, ponieważ wiem, że jestem niewinny – mówił w rozmowie z Polsat News zastępca Szefa KPRP Adam Andruszkiewicz, odnosząc się do skierowanego wobec niego przez Prokuraturę Regionalną w Lublinie do Sądu Rejonowego w Białymstoku aktu oskarżenia. Zarzut dotyczy kierowania procesem fałszowania podpisów w wyborach samorządowych w 2014 roku.

W rozmowie z redaktorem Grzegorzem Urbankiem minister stwierdził, że „dziwnym trafem śledztwo bardzo mocno przyspieszyło w momencie, kiedy został wiceszefem Kancelarii Prezydenta”.

– Ciężko mi definiować to inaczej niż po prostu zemstę za udział w kampanii wyborczej, gdzie byłem szefem kampanii internetowej Prezydenta Nawrockiego. Myślę, że w dużej mierze miałem też swój mały udział w tym, że udało nam się wygrać. I dzisiaj, moim zdaniem, jest to element walki politycznej rządu z Kancelarią Prezydenta – zaznaczył.

Minister wyjaśnił, że prowadzone przez Prokuraturę przez dwanaście lat postępowanie – niemal tysiąc sześćset przesłuchanych osób i wiele badań grafologicznych – nie potwierdziło zarzutów fałszowania podpisów. – Zatem główna teza upadła, więc teraz na podstawie zeznań jednego z oskarżonych – a przesłuchano ponad tysiąc świadków – są mi stawiane zarzuty, wysłano akt oskarżenia – mówił.

Adam Andruszkiewicz dodał, że teraz będzie mógł się bronić przed sądem. – Miałem prawo jako oskarżony zapoznać się z tym aktem dowodowym – jest on bardzo słaby – stwierdził.

Zaznaczył również, że jego pełnomocnik składał wnioski dowodowe do uzupełnienia przez Prokuraturę, ale nie uzyskał zgody na sprawdzenie pewnych faktów, które – w jego ocenie – są istotne w tej sprawie m.in. przebywanie za granicą w czasie, gdy dochodziło do tych zdarzeń. 

– Rząd szuka dzisiaj tematów zastępczych, więc jedną z takich pałek będzie właśnie temat aktu oskarżenia wobec wiceszefa Kancelarii Prezydenta. Cóż, jest to temat nośny, głośny, ale w polityce musimy się mierzyć nie z takimi rzeczami – i ja też się z nimi zmierzę – podsumował.