Menu rozwijane

22 czerwca 2023

Na lipcowym szczycie NATO można spodziewać się pewnych kroków naprzód w zakresie integracji Ukrainy ze strukturami euroatlantyckimi; możliwe jest m.in. podniesienie współpracy między Ukrainą a Sojuszem do poziomu Rady – mówił Minister Marcin Przydacz.

Szef Biura Polityki Międzynarodowej został zapytany, czy na lipcowym szczycie NATO padnie deklaracja, że Ukraina w przyszłości dołączy do Sojuszu.

Marcin Przydacz przyznał, że należy spodziewać się „pewnego kroku naprzód” w tym procesie. Jak mówił, chodzi o podniesienie poziomu współpracy pomiędzy Ukrainą a NATO z komisji do Rady NATO–Ukraina. – W ten sposób Ukraina będzie miała prawo do zwoływania Rady Północnoatlantyckiej ze swoim udziałem, kiedy będzie czuła się zagrożona albo będzie chciała konsultacji – dodał.

Ponadto – zdaniem Szefa BPM – możliwe jest ograniczenie formalności dotyczących przygotowania państwa wchodzącego do NATO. Jak wskazywał, Ukraina w sensie militarnym i sprzętowym jest obecnie na wyższym poziomie wyszkolenia niż wiele państw Sojuszu. – Nie ma więc potrzeby tworzenia jakichś specjalnych dodatkowych wymogów formalnych dla Ukrainy. Po prostu trzeba będzie podjąć (decyzję) na zasadzie decyzji politycznej – powiedział Minister. – Nikt nie mówi o drodze na skróty, mówię o dodatkowych specjalnych formalnościach – dodał.

Marcin Przydacz zastrzegł, że w związku z tym, iż Ukraina jest ogarnięta wojną, nie ma w tej chwili możliwości rozszerzenia NATO o tej kraj, ponieważ w ten sposób Sojusz stałby się częścią konfliktu. Dodał, że należy zaczekać na „okienko geopolityczne do wejścia Ukrainy do NATO”.

Szczyt Sojuszu Północnoatlantyckiego odbędzie się w Wilnie 11–12 lipca.(PAP)