Menu rozwijane

28 sierpnia 2023

Jestem przekonany, że kremlowscy stratedzy cały czas myślą, jak destabilizować sytuację w Polsce, ale też w innych krajach; zagrożeń będzie coraz więcej – także w ramach emocji wokół nadchodzących wyborów – powiedział Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz w TVP1.

Minister został zapytany, czy m.in. przypadki zakażenia legionellozą w woj. podkarpackim oraz nieuprawnionych sygnałów stop, które w weekend zatrzymywały pociągi w kilku regionach kraju, to przypadek i czy Prezydent ma jakieś raporty na ten temat.

– Mówiliśmy o tym wielokrotnie. Polska oczywiście częścią żadnej wojny bezpośredniej, kinetycznej nie jest, być nie chce i robi wszystko, by zapewnić bezpieczeństwo, ale musimy mieć świadomość, w jakim miejscu historycznym i geograficznym Polska jest ulokowana. Dzisiaj jest to sąsiedztwo Białorusi, Rosji i ogarniętej rosyjską agresją Ukrainy. Jasnym jest, że możemy podlegać różnego rodzaju podprogowym działaniom, operacjom hybrydowym – powiedział Marcin Przydacz.

Jak dodał, jest przekonany, że „stratedzy kremlowscy cały czas myślą, jak zdestabilizować rzeczywistość nie tylko w Polsce, ale w wielu innych krajach”. – Skoro wpływali na wybory w Stanach Zjednoczonych poprzez ataki cybernetyczne, destabilizowali rzeczywistość w zachodniej Europie, skoro do 2015 roku wpływali, co pokazuje serial „Reset”, na życie polityczne w Polsce, potrafili nawet wspólnie grać z polskim rządem przeciwko polskiemu Prezydentowi, to także i dzisiaj mogą starać się destabilizować rzeczywistość, i są tutaj bardzo kreatywni – mówił Szef BPM.

Dodał, że jeśli chodzi o przypadki legionellozy, to w dotkniętych regionach powstał sztab kryzysowy, który weryfikuje wszelkie możliwe scenariusze. – Dzisiaj najważniejsze jest to, żeby zapewnić bezpieczeństwo Polakom – stwierdził. Jak dodał, Kancelaria Prezydenta RP i Biuro Bezpieczeństwa Narodowego śledzą na bieżąco sytuację i „różne scenariusze są brane pod uwagę”.

– Nie chodzi tu o to, żeby kogokolwiek czymkolwiek straszyć, ale licho nie śpi. Tak samo patrząc na tę kwestię pociągów i infrastruktury – służby zatrzymały nie tak dawno temu kilkunastu ludzi oskarżonych o działania przygotowawcze, dywersyjne. Tych zagrożeń na pewno nie będzie coraz mniej, tylko coraz więcej. Także w ramach rosnących emocji w debacie politycznej wokół zbliżających się wyborów na pewno nasi wschodni sąsiedzi będą chcieli działać destabilizująco. Ważne, żeby klasa polityczna umiała nie wchodzić w te strategiczne plany Kremla – podkreślił prezydencki Minister.(PAP)