– Jeżeli w sposób pewny zostanie stwierdzone, co się tak naprawdę wydarzyło, nie wyobrażam sobie sytuacji, żebyśmy nie zareagowali także i dyplomatycznie na odcinku wschodnim – zapowiedział Szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz, pytany w RMF FM o rosyjski pocisk odnaleziony pod Bydgoszczą.
– To, gdzie leży prawda, będzie przedmiotem ustaleń w najbliższym czasie. Na czym musimy się dziś skoncentrować, to przejrzenie procedur w taki sposób, aby do takich sytuacji nigdy więcej nie dochodziło – powiedział Minister KPRP.
Jak dodał, w poniedziałek Prezydent RP Andrzej Duda będzie rozmawiał o sprawie z Sekretarzem Generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem. – Jesteśmy też w kontakcie z naszymi amerykańskimi sojusznikami. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której – jeżeli w sposób pewny zostanie stwierdzone, co się tak naprawdę wydarzyło – żebyśmy nie zareagowali także i dyplomatycznie na odcinku wschodnim – zapewnił Marcin Przydacz.
Zapytany o odpowiedzialność za ewentualne zaniedbania w tej kwestii Szef BPM poinformował, że do Pałacu Prezydenckiego nie trafiły żadne wnioski o dymisje „ani w wojsku, ani w rządzie”.
– Na biurko Pana Prezydenta trafił raport przygotowany przez Ministra Błaszczaka. Pan Prezydent zapoznaje się z tym raportem. Odbyła się też rozmowa zarówno z Ministrem Błaszczakiem, jak i generałami. W oparciu o tę analizę będą w przyszłości podejmowane dalsze działania – dodał.
Może Cię zainteresować Andrzej Duda na ćwiczeniach ANAKONDA-23