Menu rozwijane

28 czerwca 2022

– Bardzo liczymy, że Szwecja i Finlandia staną się członkami NATO, bo to zwiększa nasze bezpieczeństwo; czekamy na pozytywny wynik rozmów, bo to jest coś, co bardzo mocno osłabi Rosję – powiedział szef Biura Polityki Międzynarodowej KPRP Jakub Kumoch, pytany o szczyt Sojuszu w Madrycie.

We wtorek wczesnym popołudniem Prezydent Andrzej Duda udaje się do Madrytu na szczyt Sojuszu Północnoatlantyckiego, poświęcony przede wszystkim wojnie w Ukrainie i jej skutkom.

Jakub Kumoch, pytany w TVN24, jaki jest plan maksimum na szczyt zaznaczył, że „wszystkie marzenia się nigdy nie spełniają” i nie cały Sojusz skoncentrowany jest wyłącznie na Polsce. – Nasze marzenie jest takie, że budujemy silną armię; budujemy ją, mając w tym samym momencie i siły sojusznicze na naszym terytorium, i przede wszystkim dostawy broni, które uzupełniają to, co daliśmy Ukrainie, i pełne zapewnienie, że Polska jest hubem, dostarczycielem bezpieczeństwa na całą flankę wschodnią – powiedział prezydencki minister.

Zaznaczył jednocześnie, że jeśli chodzi o szczyt w Madrycie, to jest jedna rzecz, która „do ostatniej chwili się toczy”, czyli kwestia przystąpienia Szwecji i Finlandii do Sojuszu. – Ono jest dla nas bardzo istotne – zaznaczył. Zwrócił uwagę, że w pewnym momencie Turcja sugerowała, że może zablokować akcesję tych krajów.

– My bardzo liczymy, że Szwecja i Finlandia staną się członkiem NATO, bo to zwiększa nasze bezpieczeństwo – powiedział Minister Kumoch. Jak wskazał, ta kwestia „będzie się toczyła do ostatnich momentów”. – Jeżeli będzie decyzja o przyjęcia Szwecji i Finlandii, to będzie olbrzymi sukces całego Sojuszu – ocenił, dodając, że osłabiłoby to bardzo mocno Rosję.

Jakub Kumoch został też zapytany o kwestię przesmyku suwalskiego. Zdaniem prezydenckiego ministra, samo jego istnienie pokazuje wagę Polski jako ogniwa w obronie wschodniej flanki NATO. – Dlatego Polska podkreśla istnienie przesmyku suwalskiego jako jednego z argumentów, dla których siły NATO powinny w Polsce być – powiedział.

Zapowiedział jednocześnie, że Prezydent RP wkrótce wybierze się „w tamte okolice”. – Chcemy okazać solidarność Litwie i Prezydentowi Gitanasowi Nausėdzie i pokazać też, że tak naprawdę rosyjskich pogróżek Polska i Litwa się nie boją – powiedział.

Pytany o pojawiające się w mediach tezy, że przesmyk suwalski to najbardziej niebezpieczne miejsce na świecie, odparł, że jest to miejsce, które Rosja może uczynić niebezpiecznym. – Dzisiejsza Rosja jest, niestety, w stanie każde miejsce na świecie uczynić najbardziej niebezpiecznym miejscem świata. Tu Rosja jest problemem, a nie przesmyk suwalski – stwierdził. (PAP)