Menu rozwijane

02 marca 2022

– Liczne działania Rosji na Ukrainie mają cechy zbrodni wojennych, te zbrodnie są dokumentowane, ufam, że one nie pozostaną bezkarne – powiedział  Szef Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch w TVN24.

Jak dodał, ostrzeliwanie przez rosyjskie wojska cywilnej ludności daje „odwrotny efekt od zamierzonego”. – Putin wszedł na Ukrainę z hasłem obrony prześladowanych tam rosyjskojęzycznych mieszkańców Ukrainy, tymczasem właśnie bomby spadają na rosyjskojęzyczną Ukrainę – zauważył minister.

Jakub Kumoch pytany, czy prawdą jest, że wojska białoruskie przekroczyły granicę Ukrainy i stały się trzecią stroną wojny nie chciał jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Przyznał jednak, że „zaangażowanie Białorusi przekracza zaangażowanie państwa neutralnego”.

Apelował o ostrożność w ocenianiu zaangażowania Białorusi w konflikt rosyjsko–ukraiński. Zdaniem Kumocha „powiedzenie, że Białoruś jest agresorem jest semantycznym nadużyciem”. – Łukaszenka jest niewątpliwie wspólnikiem agresora, Władimira Putina, który rozmieścił wojska na terytorium Białorusi – przyznał minister. Wojska te, dodał, atakują z terytorium Białorusi i próbują w konflikt wciągać armię białoruską, która jest całkowicie podporządkowana Łukaszence. – Ale sprawcą tej wojny jest Putin – podkreślił min. Kumoch.

Wobec faktów, że np. białoruskie dzieci spotykają się w polskich szkołach z ostracyzmem rówieśników apelował, żeby rodzice wyjaśniali dzieciom, że Białorusini przebywający w Polsce to na ogół uciekinierzy przed reżimem Łukaszenki i nie można w żaden sposób obarczać ich odpowiedzialnością za wojnę.

Jakub Kumoch przyznał, że w pewnym stopniu znana jest mu treść negocjacji między Rosją a Ukrainą, ale nie chciał o tym mówić. Jak powiedział, to Rosja poprosiła o pierwsze rozmowy, ale w ich ramach ze strony Rosji pojawiły się „postulaty nie do przyjęcia” i obraźliwe, jak np. „postulat denazyfikacji Ukrainy”. – Mówi to państwo, które przed chwilą zbombardowało jedno z miejsc pamięci Holokaustu w Babim Jarze. To jest bluźnierstwo – powiedział minister.

– Jak jakiś kraj nie chce negocjować, tylko chce tworzyć pozory, że negocjuje, polega to właśnie na tym, iż ktoś się spotyka i wygłasza tezy czy żądania obraźliwe – mówił Jakub Kumoch. – Mam nadzieję, że Putin zda sobie sprawę, że opinia państwa–zbrodniarza jest dla Rosji niekorzystna, a taką opinię Rosja właśnie sobie zyskuje – dodał.

Szef BPM pytany był, czy wobec zaciskającego się pierścienia rosyjskiego wokół Kijowa z miasta powinien się ewakuować Prezydent Wołodymyr Zełenski oraz polscy dyplomaci. – Polscy dyplomaci są ludźmi odpowiedzialnymi, bohaterskimi, ambasador (Bartosz) Cichocki kiedy uzna, że należy część placówki ewakuować, może podjąć taką decyzję razem z ministrem spraw zagranicznych. Na razie takiej decyzji nie podjął. Powiedział wyraźnie, że dopóki polska flaga jest nad ambasadą, jego obowiązkiem jako ambasadora jest tam być, dopóki są w Kijowie ludzie, którym należy pomagać – odpowiedział prezydencki minister.

– Natomiast jeśli chodzi o ewakuację Prezydenta Zełenskiego, proszę zwrócić uwagę, że nigdzie się nie wybiera i jest gotów w Kijowie zginąć – podkreślił Jakub Kumoch. (PAP)

Może Cię zainteresować Andrzej Duda w stałym kontakcie z Wołodymyrem Zełenskim Prezydent: Sojusz musi utrzymać jedność Kolejne rozmowy ws. Ukrainy Konsultacje ze światowymi przywódcami ws. Ukrainy