Menu rozwijane

28 kwietnia 2023

Podczas lipcowego szczytu NATO w Wilnie należy wykonać krok naprzód w sprawie członkostwa Ukrainy w NATO – powiedział w TVP Info Szef Biura Polityki Międzynarodowej w KPRP Marcin Przydacz.

Szef prezydenckiego biura Marcin Przydacz był pytany w piątek w TVP Info, czy podczas szczytu NATO w Wilnie w lipcu br. podniesiona zostanie sprawa członkostwa Ukrainy, a także być może Gruzji w Pakcie Północnoatlantyckim. – Myślę, że duża część dyskusji na szczycie NATO w Wilnie będzie poświęcona Ukrainie i także przyszłości Ukrainy. Uważamy, że trzeba wykonać pewne kroki pozytywne, pewne kroki naprzód. Nie jest tajemnicą, że są też tacy sojusznicy, którzy wstrzymują te konie i mówią: „spokojnie, nie możemy nic takiego ogłaszać” – odpowiedział Minister Przydacz.

– Jest szansa na to, żeby wykonać pozytywne kroki. Wcale nie mówię, że na pewno dojdzie do super przełomu, ale uważam, że krok naprzód należy wykonać, bo inaczej Rosja może odebrać to jako słabość Sojuszu – dodał Szef BPM.

Został też zapytany, czy Polska może w jakiejś formie pomóc byłemu Prezydentowi Gruzji Micheilowi Saakaszwilemu, który przebywa w więzieniu i jest chory.

– Zajmowaliśmy się sprawą Pana Prezydenta Saakaszwilego, wywierając nacisk na rząd Gruzji, aby dopuścił lekarzy do więzienia. Polscy lekarze byliby gotowi udzielić mu pomocy tam w Tbilisi albo gdziekolwiek indziej poza granicami. Niestety, nie jest to proces łatwy, ale będziemy starali się pomóc, głównie ze względów humanitarnych – odpowiedział.

Podsumowując niedawną wizytę Pary Prezydenckiej w Mongolii, Min. Przydacz powiedział, że była ona elementem tzw. dyplomacji gospodarczej, prowadzonej przez Prezydenta Andrzeja Dudę. – Mongolia to tak naprawdę jedna wielka tablica Mendelejewa. Jest tam mnóstwo surowców naturalnych i duży potencjał do realizacji biznesów – dodał.

Przypomniał, że podczas wizyty Prezydent RP otworzył wspólnie z Prezydentem Mongolii Forum Gospodarcze, podczas którego przedstawiciele kilkudziesięciu polskich firm z KGHM na czele szukali kontaktów biznesowych z lokalnymi partnerami. 

Kolejny ważny punkt wizyty to ponowne otwarcie polskiej placówki dyplomatycznej w Ułan Bator. – Za rządów Donalda Tuska Radosław Sikorski zamykał polskie ambasady, w tym w Ułan Bator. Ludzie znający się na sprawach międzynarodowych oraz gospodarczych pukali się, delikatnie mówiąc, w czoło, ale uważano wówczas, że Unia Europejska będzie wystarczająco reprezentować polskie interesy. Tak się, niestety, nie stało – dodał szef BPM, przypominając, że od 2015 r. polskie ambasady są sukcesywnie otwierane w wielu krajach po raz kolejny.

Min. Przydacz zwrócił uwagę, że istotnym elementem wizyty w Mongolii były rozmowy na najwyższym szczeblu na tematy geopolityczne w związku z obecną sytuacją międzynarodową. – Mongolia ma tylko dwóch sąsiadów: Rosję i Chiny. I jej opinia na temat prowadzenia polityki przez te państwa jest wyjątkowo ciekawa, pokazująca te sprawy z innej perspektywy, niż my na to patrzymy – zauważył. Jak dodał, Andrzej Duda poruszał podczas tych rozmów przed wszystkim tematykę bezpieczeństwa, bo obecnie jest ona – w związku z agresją Rosji na Ukrainę – najważniejsza dla Polski i Polaków. (Inf. wł., PAP)