– Konstytucja Rzeczypospolitej z 1997 roku została uchwalona jeszcze przed wejściem Polski do Unii Europejskiej. W międzyczasie – w ramach polityki europejskiej – został wydany wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który w jakimś sensie precyzuje, kto za co odpowiada – przypomniał Marcin Przydacz. Jak dodał, obowiązek reprezentowania państwa ciąży na Prezydencie RP, „z drugiej strony politykę europejską w dużej mierze prowadzi rząd”.
– Od 2015 r. udało się wypracować bardzo dobre zwyczaje współpracy pomiędzy rządem a Prezydentem. Chcemy te dobre praktyki skodyfikować w formie ustawy, bo nie ma przepisu regulującego tę dobrą współpracę. Nam zależy na tym, by współpracować jak najlepiej – dodał Marcin Przydacz.
Zaznaczył, że współpraca pomiędzy Prezydentem RP a rządem jest dzisiaj „na bardzo dobrym poziomie”. – Ustawa ma to doprecyzować – podkreślił.
– Projekt zaraz trafi do Sejmu. Myślę, że to będzie następny, albo jeszcze kolejny tydzień – zapowiedział. – Mamy nadzieję, że jako inicjatywa prezydencka spotka się z akceptacją na poziomie rządowym i na poziomie koalicji rządzącej. Być może także i posłowie opozycji będą chcieli zagłosować za tą ustawą, bo to będzie dobry przepis.
1 maja tego roku, w 19. rocznicę wejścia Polski do Unii Europejskiej Andrzej Duda zapowiedział prezydencki projekt ustawy doprecyzowującej zasady współdziałania władz w sprawach europejskich. – Będzie uzupełnieniem i wypełnieniem ogólnych przepisów konstytucyjnych, dotyczących realizacji polityki zagranicznej, realizacji polityki międzynarodowej – oświadczył Prezydent RP.
– Wierzę w to, że ta ustawa zostanie przyjęta, bo ona jest po prostu potrzebna Polsce. Ona jest potrzebna dobremu funkcjonowaniu polskich władz, ona jest potrzebna temu, żebyśmy dobrze działali, żeby postanowienia konstytucyjne dotyczące współdziałania w zakresie polityki międzynarodowej – wypełnione dodatkowo orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, które przed wieloma laty zostało wydane – były realizowane jak najlepiej. A przez to, żeby Polska jak najsprawniej funkcjonowała na arenie międzynarodowej, żeby polskie stanowisko i polskie interesy mogły być jak najlepiej realizowane – dodał Andrzej Duda.
Min. Przydacz zwrócił uwagę w Polsat News, że podczas wspólnego wystąpienia Prezydenta i Premiera 1 maja br. podkreślono, że „ważna jest Unia Europejska, ale ważna jest też obrona polskiego interesu i aktywna dyplomacja w ramach UE”. – Bo tam też nic nie ma za darmo – zwrócił uwagę.
– Jesteśmy dziewiętnaście lat w Unii Europejskiej. To czas, kiedy Polska rozwinęła się gospodarczo. Korzyści wynikających z członkostwa w UE jest zdecydowanie więcej, choć oczywistym jest, że są tam też podejmowane działania, które mają na celu zdominowanie Polski. Nie możemy na to pozwolić – dodał.